2013-04-20 14:06:32
Zwijanie afgańskiej pajęczyny
W ostatnich dniach PKW Afganistan przekazał Afgańczykom bazę Waghez, Szwedzi Jangal Bagh, Hiszpanie posterunek Moqur, Brytyjczykom pozostało 12 z 80 baz jakie mieli jeszcze w zeszłym roku w prowincji Helmand.
Na skalę masową opuszczamy w kolejnych bazach narodowe flagi, przekazujemy symboliczne klucze do miejsc niedawno trudno dostępnych dla miejscowych. fot. Pajhwok Afghan News.
Na dobre trwa zwijanie afgańskiej pajęczyny baz wojsk ISAF, aktualnie jesteśmy na etapie gromadzenia sił w punktach węzłowych umieszczonych najczęściej w stolicach prowincji.
Trochę bez rozgłosu prowadzona jest największa operacja logistyczna sojuszu NATO i chyba najtrudniejsza pod kątem wyzwania – tam nie ma ani jednego portu morskiego. Nie jest to zadanie łatwe i bezpieczne, nie dziwić powinno, jak wielu wzamacnia swoje siły pod kątem powietrznej manewrowości (Hiszpanie, Szwedzi, Niemcy). Manewr zawsze byłą domeną mobilnych elementów bojowych ISAF, ale zawsze oparty był o sieć ufortyfikowanych, z wypracowanymi procedurami postępowania, posterunków i baz, w nich grupowano wszelkiej maści siły pomocnicze będące trzonem kontyngentów. Dziś oni wszyscy coraz częściej ruszać muszą na drogi, powstaje niebezpieczna sytuacja, jak nie przyzwyczajeni do zagrożenia żołnierze mogą przed nim stanąć. Teraz obowiązujące i wypracowane przez dekadę obecności systemy zachowania muszą być modyfikowane do nowego wyzwania – jak śpiewało sowieckie wojsko w 1989 roku – „my uchadzim”.
Na szczęście strona przeciwna jest zmęczona, w zasadzie nie ma większego interesu by przeszkadzać tej militarnej wędrówce.
(MC)