2013-06-03 07:05:31
Hagel na pokładzie USS Freedom
Przebywający na azjatyckiej konferencji bezpieczeństwa w Singapurze amerykański sekretarz obrony Chuck Hagel odwiedził marynarzy okrętu USS Freedom (jednostka typu Littoral Combat Ship).

LCS i pokazany na zdjęciu USS Freedom ma być dla amerykańskiej marynarki wojennej koniem roboczym na miarę fregat typu Perry z lat 70 i 80-tych. Koncepcja według której projekt jest realizowany spotyka się z dużą krytyką. fot. Lockheed Martin.
Wbrew różnym raportom odniósł się pozytywnie do możliwości jednostek typu LCS, zwracając się do załogi poprzez pokładowy intercom słowami o „nowym okręcie, nowych zdolnościach i nowych możliwościach”. Operowanie jednostki z Singapuru określił jako nową erę w partnerstwie, zwracając uwagę na amerykański rebalans potencjału militarnego, w tym w dużej mierze marynarki wojennej, a ukierunkowany na rejon Pacyfiku.
Zarzutów wobec jednostek przeznaczonych do działań na wodach szelfowych jest jednak dużo. Od dotyczących samego postępowania US Navy – zamawia się jednostki w zbyt dużym tempie nie dając czasu na analizę zastosowanych rozwiązań po sam wybór dwóch konstrukcji (jedno i dwukadłubowe okręty budowane w stosunku 1:1), co w długoterminowym okresie przełoży się na wyższe koszty eksploatacji. W stosunku do samego projektu jest również dużo zastrzeżeń: jednostki są słabo uzbrojone, przewidziano dla nich za mało liczne załogi, założona modułowość w praktyce komplikuje użytkowanie okrętów. Na dodatek na okrętach pojawiły się pęknięcia oraz korozja a koszt pojedynczej jednostki wzrósł blisko dwukrotnie (z 220 do 440 milionów USD).
Sama 10 miesięczna misja USS Freedom w Singapurze jest najważniejszym poligonem doświadczalnym w użytkowaniu jednostek tego typu. Przewiduje się, że od połowy 2015 roku z portu tego operować będą jednocześnie dwa LCS-y. Na rok budżetowy 2014 (początek 1 października 2013) przewidziano zakup 4 LCS, po dwie jednostki każdej z wersji.
(MC)