2014-12-12 13:52:23
Projekt Small Surface Combatant powstanie na bazie planów LCS
Zgodnie z tym co pisaliśmy kilka dni temu, odchodzący szef amerykańskiego Departamentu Obrony (Department of Defense) Chuck Hagel, miał mieć decydujący wpływ na losy jednego z istotnych programów US Navy, czyli Littoral Combat Ship (LCS) oraz zapowiadanych jednostek o większym potencjale bojowym, Small Surface Combatant (SSC). Te ostatnie mają zostać zamówione kosztem ostatnich 20 z 52 przewidywanych okrętów LCS. Wspomniane informacje ostatecznie potwierdziły się.
Zgodnie z informacjami napływającymi z Pentagonu, a cytowanymi m.in. przez US Naval Institute, odchodzący Sekretarz Obrony, Chuck Hagel, zaakceptował rekomendację US Navy. Zgodnie z nią projekt nowych okrętów określanych mianem Small Surface Combatant ma powstać na bazie planów jednostek LCS. Wśród alternatywnych rozwiązań znalazły się m.in. propozycje stworzenia zupełnie nowego projektu lub wykorzystania rozwiązań zagranicznych. Przed podjęciem decyzji rozpatrzono 18 projektów. Wspomniana decyzja nie przesądza jednak, o wykorzystaniu tylko jednego z projektów LCS, tj. okrętów typu Freedom (Lockheed Martin) lub Independence (Austal USA).
Nowe jednostki US Navy, określane narazie mianem Small Surface Combatant, powstaną na bazie projektów LCS Flight 0. Na zdjęciu USS Freedom. Fot. US Navy.
Zgodnie z podjętymi decyzjami US Navy do 1 maja 2015 roku ma przedstawić również raport dotyczący możliwości wprowadzenia ulepszeń i modyfikacji przewidzianych do wprowadzenia na SSC oraz eksploatowanych, zakontraktowanych lub przewidzianych do zamówienia jednostkach LCS Flight 0. Niezmieniona pozostaje całkowita ilość okrętów LCS/SSC przewidzianych do wprowadzania do służby. Tym samym SSC ograniczą liczbę przewidzianych do zamówienia LCS Flight 0 z 52 do 32 jednostek. Wykorzystanie planów okrętów LCS umotywowano spodziewanymi oszczędnościami.
Jak dotąd nie zapadły decyzje dotyczące szczegółowych rozwiązań technicznych, jakie mają zostać wprowadzone na SSC. Wskazano jednak na konieczność wzmocnienia systemów samoobrony, wzmocnienie ochrony kadłuba (mowa m.in. o instalacji dodatkowego opancerzenia), wprowadzenie możliwości zastosowania sonaru z anteną holowaną, wzmocnienie uzbrojenia poprzez umożliwienie przenoszenia pocisków woda - woda, o zasięgu określanym jako "pozahoryzontalny", instalację radaru trójwspółrzędnego. Co ciekawe okręty typu SSC miałyby odznaczać się mniejszą wypornością niż LCS Flight 0. Small Surface Combatant mają być również zdolne do samodzielnego działania w przypadku zagrożenia atakiem powietrznym, nie wymagając osłony ze strony innych jednostek floty. Przewidywany wzrost kosztów jednostek SSC w stosunku do LCS Flight 0 szacowany jest na 60 do 75 mln USD.
Więcej o nowych projektach US Navy, w tym o SSC, napiszemy niebawem.
(MG)