2012-06-29 09:41:14
Bezpieczny powrót z Alaski
Po niemal półtoramiesięcznych ćwiczeniach Distant Frontier i Red Flag na Alasce nasze myśliwce F-16 wróciły wieczorem (27 czerwca około godziny 20) do 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego.W drodze powrotnej pokonały 12 tysięcy kilometrów. W ostatnim, bezpośrednim „skoku" pokonały Atlantyk po kilka razy uzupełniając paliwo z towarzyszącej kluczowi latającej cysterny amerykańskich Sił Powietrznych i wylądowały w Poznaniu-Krzesinach dwoma kluczami, po cztery maszyny. Transoceaniczna podróż zajęła pilotom „Jastrzębi" osiem godzin. Jest to nie lada wyczynem, gdyż w jednoosobowych kabinach dysponują oni ograniczoną przestrzenią, a muszą jeszcze wykonać odpowiednie czynności.
W drodze do Polski znajduje się jeszcze wolniejszy od odrzutowców samolot transportowy C-130H Herkules z 33 Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu. Jego przylotu spodziewamy się w czwartek 28 czerwca, po południu.
Dowódca Sił Powietrznych generał broni pilot Lech Majewski z satysfakcją przyjął meldunek o zakończeniu trudnego przebazowania przez załogi myśliwców. Podkreślił bardzo dobre przygotowanie pilotów, personelu technicznego i zabezpieczającego. I pochwalił bezpieczne i terminowe wykonanie zadań związanych z manewrami Red Flag. Już w najbliższy piątek w Krzesinach w towarzystwie ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego profesora Stanisława Kozieja i I zastępcy szefa Sztabu Generalnego WP generał broni Mieczysława Gocuła dowódca Sił Powietrznych osobiście podziękuje i pogratuluje lotnikom, którzy trenowali na Alasce. Politycy i dowódcy zapoznają się wówczas ze szczegółowymi ocenami udziału polskiego komponentu lotniczego w manewrach Red flag.
Tekst: Podpułkownik Artur Goławski, Wydział Prasowy Dowództwa Sił Powietrznych