2017-02-24 15:18:47
Elbląska Wielonarodowa Dywizja Północny-Wschód
Powstanie dowództwa wielonarodowej dywizji zapowiedziano w lipcu ubiegłego roku we wnioskach z warszawskiego szczytu NATO. W założeniu, dowództwo tworzone z wykorzystaniem struktury 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej miało być elementem w łańcuchu dowodzenia i kierowania pomiędzy batalionami EFP NATO oraz wyższym szczeblem. Obecnie projekt jest ciągle na wstępnym etapie procedowania.

Zapytany o ten temat resort obrony potwierdził naszej Redakcji, że oficjalna nazwa dowództwa nawiązywać będzie do szczecińskiego korpusu, mowa o Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód. Na obecnym etapie przyjęto również, że na czele Dywizji będzie stał polski oficer. Niestety, większych konkretów dziś brak, chociaż bataliony NATO kierowane do naszego regionu w ramach wysuniętej obecności (Enhanced Forward Presence NATO) w praktyce przybywają już do przewidzianych rejonów operacyjnych. Nie wypracowano ciągle decyzji, czy dowództwo Wielonarodowej Dywizji P-W powstanie w miejsce 16. DZ, tym samym na ile podlegać mu będą dotychczas podporządkowane brygady i pułki Wojska Polskiego. Jak czytamy w informacji nadesłanej dla Dziennika Zbrojnego: „Państwom członkowskim NATO została złożona oferta wydzielenia personelu do dowództwa. Aktualnie trwają nadal negocjacje i konsultacje międzynarodowe, więc nie jest wskazane podawanie do publicznej wiadomości niepełnych wyników cząstkowych.” Trwa zatem proces wypracowania składu pod kątem sojuszniczego zaangażowania w projekt, podobnie jak podległości batalionów EFP NATO w ramach struktury dowodzenia.
Oczywiście jest istotną niedogodnością, że brakuje tak kluczowych dla funkcjonowania projektu ustaleń. Jednak na dowództwo Wielonarodowej Dywizji należy patrzeć w horyzontach szerszych, długoterminowych. Powinno oczywiście być elementem pośrednim w strukturze dowodzenia batalionów NATO a odpowiedzialnego za obszar Bałtyku szczecińskiego Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód, ale także tworem zespalającym wysiłek militarny regionu, tak jak nazwa wskazuje północno-wschodniego obszaru operacyjnego Polski i Litwy, Łotwy oraz Estonii. Szczeciński korpus zyskałby, wyjątkowo jak na obecne możliwości korpusów NATO, realne możliwości do skutecznego wypełniania zadań poprzez podporządkowanie międzynarodowego związku taktycznego – „bagnetów”. Czas również być może na dyskusję o potrzebie odtworzenia dowództwa 1. Dywizji Zmechanizowanej, podobnie zresztą jak operacyjnego dowództwa narodowego znanego kiedyś jako 2. Korpus Zmechanizowany, dziś bezpośrednio realizowanego przez Centrum Operacji Lądowych Dowództwa Operacyjnego.
(MC)
Fot. 16. DZ