2018-03-08 19:05:49
Wojsko planuje zakup bezzałogowych myśliwych
Czołg jawi się jako najskuteczniejsze narzędzie do zwalczania zagrożenia pancernego. Tak samo artyleria, zneutralizuje potencjał baterii ogniowych przeciwnika, a samolot myśliwski to najskuteczniejszy środek walki z lotnictwem adwersarza. Podobną zasadę zapewne możemy przełożyć na walkę z powietrznymi bezzałogowcami (BSP). Dron zneutralizuje drugiego drona. Taka idea przyświeca planowanej do pozyskania zdolności w zakresie zwalczania z powietrza bezzałogowych statków powietrznych, kryptonim Nida, o której 1 marca br. informację podał Inspektorat Uzbrojenia.
Obecnie wojskowi przymierzają się do przeprowadzenia dialogu technicznego, z założenia mającego dać odpowiedź na możliwość spełnienia przez rynek wstępnie postawionych wymagań, a także zbudować świadomość, co ten rynek może Siłom Zbrojnym RP zaoferować. Warto odnotować, że IU zawarł w komunikacie punkt, że w ramach dialogu technicznego zamierza zdefiniować potencjał krajowy do realizacji projektu Nida.
Na tym etapie IU zakłada przeprowadzenie dialogu technicznego do końca czerwca br. Udział w procedurze może być ważny dla przyszłej realizacji postępowania. IU skieruje zaproszenia do udziału w fazie realizacji do wybranych, także na bazie dialogu technicznego, podmiotów. Na zgłoszenia zainteresowanych firm IU oczekuje się do 31 marca 2018 roku.
Wymagania wojska zostaną przekazane podmiotom dopuszczonym do dialogu technicznego. Samo przedsięwzięcie zdefiniowano jako pozyskanie systemu zdolnego do wykrywania i zwalczania z powietrza bezzałogowych systemów powietrznych przeciwnika, w tym przy wykorzystaniu własnych BSP, wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym. Publicznie nie wskazano metody neutralizacji BSP, na rynku są dostępne zarówno bezzałogowce uzbrojone, jak i oddziałające na obiekt w sposób mniej destrukcyjny.
(MC)