2012-06-01 00:14:18
6. i 25. Brygada razem?
W mediach krakowskich (Dziennik Polski) pojawiła się informacja o planach Sztabu Generalnego WP dotyczących połączenia 6. Brygady Powietrznodesantowej z 25. Brygadą Kawalerii Powietrznej. Z obu oddziałów ma powstać jeden, brygada powietrzno-manewrową ze sztabem i batalionami w Tomaszowie Mazowieckim. Brygada krakowska przestałaby istnieć do 2018 roku. Wszelkie możliwe instancje takiej możliwości zaprzeczają, począwszy od rzecznika MON Jacka Sońty i rzecznika Wojsk Lądowych ppłk Tomasza Szulejko. Według przedstawiciela SG WP płk Andrzeja Wiatrowskiego to jedna z wielu koncepcji opracowanych na potrzeby Modelu Sił Zbrojnych 2022. Czerwone-berety w Krakowie zapewne pozostaną.
Odsuwając na bok chlubną tradycję związaną ze stacjonowaniem „desantu” na ziemi krakowskiej warto się zastanowić nad stanem dzisiejszym, a przede wszystkim przyszłością wojsk aeromobilnych w Polsce. Bo dziś nie mamy ani oddziałów powietrznodesantowych ani kawalerii powietrznej. W przypadku tych pierwszych sama koncepcja użycia, desantowania dużych oddziałów na spadochronach wydaje się przestarzała, większe możliwości pod kątem precyzji lądowania i zabieranych środków bojowych przez żołnierzy zapewniają śmigłowce – tych z kolei brakuje w 25. Brygadzie. Synergia potencjału obu jednostek w jednym organizmie wydawałaby się chyba najracjonalniejsza. Trudno wskazać w Europie Zachodniej państwo, które miałoby w swojej armii tak liczne struktury aeromobilne. O ile w przypadku wojsk ciężkich cięcia przechodzą dosyć gładko, o tyle trudno wyobrazić sobie „ruszenie” 6. Brygady z Krakowa.
(MC)