2012-09-02 22:09:46
Obronność w PiS się nie przebiła
Rozpoczęła się jesienna ofensywa opozycji. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w publicznym wystąpieniu przedstawił pakiet propozycji jakie chciałby zaproponować Polakom. Było oczywiście o podatkach, służbie zdrowia, szkolnictwie, mieszkaniach, emeryturach, wymiarze sprawiedliwości, kulturze a nawet szczęściu. Ale ani słowa o obronności i armii. Trochę to zaskakujące, że partia prawicowa, której naturalną rzeczą powinno być częste zabieranie głosu w temacie sił zbrojnych pominęła tak istotny element państwowości. Nawet jeżeli dzisiejsze główne nurty zachowania politycznego w coraz większym stopniu odsuwają tematy militarne na margines dyskusji, to zawsze pozostaje element ekonomiczny. A ten jak na budżet naszego kraju jest pokaźny – na obronność wydajemy blisko 30 mld PLN rocznie. To dużo więcej niż na kulturę czy nawet wymiar sprawiedliwości. Szkoda, że najważniejsza partia opozycyjna w naszym kraju ustami swojego dygnitarza nie powiedziała ani słowa na ten temat. Jesteśmy skazani na dyktat w tym względzie koalicji rządzącej, a w zasadzie grupy osób z Platformy Obywatelskiej. Szkoda, ponieważ im więcej pomysłów, wymiany opinii w przestrzeni publicznej, często krytycznych wobec oficjalnych planów pozwala właśnie na ich weryfikację – a przynajmniej rozbudowę indywidualnego poglądu obywatela.
Tego nie ma. Nie wiemy, czy 100 tysięcy żołnierzy zawodowych w Polsce to dużo, w sam raz, czy może za mało? Czy MON pod dzisiejszym kierownictwem prowadzi skuteczną a może żałosną politykę? A sytuacja w polskiej zbrojeniówce aż się prosi o komentarz opozycji, nie tylko na blogach.
Opinii Prawa i Sprawiedliwości w sprawie obronności nie poznaliśmy, nie podjęto w tym temacie rękawicy, nawet nikt się po nią nie schylił.
(MC)