2011-10-20 19:21:34
RPO do ministra o 36. pułku
Rzecznik Praw Obywatelskich, Irena Lipowicz, zwróciła się w ostatnich dniach z pismem do Ministra Obrony Tomasza Siemoniaka, na temat poruszanych podczas spotkania z żołnierzami i pracownikami 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego spraw.
Wizyta przedstawicieli RPO na Okęciu miała miejsce 8 września br. Personel miał przede wszystkim żal do decydentów w sprawie sposobu w jaki informacja o rozformowaniu pułku została przekazana zainteresowanym, a w zasadzie, że o wszystkim dowiedzieli się z mediów. Zresztą samo postępowanie z jednostką było mocno kontrowersyjne. Sprowadzono nowy personel, zapewniając, że trafiają do jednostki o pewnej przyszłości. Zmodyfikowano systemy szkolenia, strukturę etatową. Gdy powoli wszystko zaczęło funkcjonować, nagle przyszła informacja o likwidacji. Część personelu miała wyjątkowe jak na Wojsko Polskie umiejętności (samoloty Tu-154M i Jak-40), dla nich trudno znaleźć nowe miejsca pracy. Sprawa dotyczy (na 8 września) 37 oficerów, 24 podoficerów i 12 pracowników cywilnych. Kilku pilotów z jednostki znalazło zatrudnienie w innych jednostkach, ale jak sami zaznaczali, udało im się to, ponieważ sami o to zabiegali.
W stosunku do całych Sił Zbrojnych zwrócono uwagę na zależność stopnia wojskowego od zajmowanego stanowiska. Konkretny stopień przynależny do konkretnej funkcji uniemożliwia a przynajmniej utrudnia awans. Ten musi się wiązać ze zmianą etatu a tym samym szkoleniem z często nowych zagadnień. Sugeruje się wprowadzenie widełek (np. kapral – sierżant) dla każdego stanowiska. W innym wypadku trudno oczekiwać, że specjalista szkolony i zdobywający doświadczenie latami będzie czuł komfort pracy.
RPO sugeruje pozostawienie w nowej jednostce również samolotów typu Bryza. Maszyn w miarę nowoczesnych i mogących wypełniać zadania transportowe o zasięgu regionalnym czy krajowym. W pułku są cztery wyszkolone załogi do lotów Bryzami oraz odpowiedni personel techniczny. Miałoby to sens, tym bardziej, że po wycofaniu Bella i Mi-8 w pułku pozostanie 5 śmigłowców W-3 Sokół. Przy takim potencjale trudno mówić o skutecznym wypełnianiu zadań, skoro minimum 1-2 śmigłowce na co dzień muszą służyć do szkolenia. W pełni gotowa do misji jednostka śmigłowcowa powinna liczyć około 16 maszyn.
Od 1 stycznia 2012 roku na wojskowej części Okęcia stacjonować ma nowa, zapewne tylko śmigłowcowa jednostka o mocno ograniczonych stanach osobowych.
(MC)