2013-06-14 15:07:29
Czesi o polskim przetargu na samoloty szkolne - bałagan
Publicznie już wiadomo, że Aero Vodochody z Republiki Czeskiej nie wezmą udziału w przetargu na 12 samolotów szkolenia zaawansowanego klasy AJT (o 12 piszą Czesi, w Polsce w informacji o postępowaniu było tylko 8, ani słowa o 4 w zapowiadanej opcji).

L-159 odpadł jako oferta dla Polskich Sił Powietrznych szukających następcy leciwych TS-11 Iskra. Odpadł w drugim postępowaniu, czytając zarzuty Czechów można jednak zasugerować, że taka szansa się jeszcze przed nimi pojawi, w kolejnym przetargu. fot. Michał Gajzler.
Rezygnację z udziału (ogłosić to mieli na dzień przed zamknięciem listy oferentów) argumentowali następująco:
-
brak jednoznacznych warunków w dokumentach przetargowych, niejednoznaczne i sprzeczne informacje w nich zawarte, do czego strona polska miała się Czechom przyznać ale odmówiła ich zmiany do czasu przyjmowania zgłoszeń oferentów,
-
bardzo wysoka gwarancja bankowa, według Czechów około połowy wyższa od postępowania z 2011 roku. Według Czechów niejasne kwestie związane z przetargiem oraz samą gwarancją mogły spowodować, że bez winy dostawcy mogliby stracić 180 mln koron czeskich gwarancji (ok. 30 mln PLN).
-
dokumentacja przetargowa była ciągle zmieniana, niektóre z tych zmian nie dotarły do oferentów na piśmie przed terminem zamknięcie listy oferentów.
-
bardzo mało czasu na przygotowanie oferty. Czesi dostali polskie warunki 13 maja, a ofertę mieli złożyć do 7 czerwca. W poprzednim polskim postępowaniu z 2011 roku (gdy planowaliśmy zakup maszyn klasy LIFT) czasu na przygotowanie ofert było blisko trzy razy więcej.
Według Aero Vodochody, firma miała ciągle problemy z polskimi przetargami. W 2011 roku uważano, że postępowanie i jego wymogi było pisane pod jeden samolot, teraz zarzuty dotyczą niejasnych warunków i „niechlujstwa”.
Jeżeli potwierdzą się powyższe zarzuty, będziemy mieli do czynienia z (kolejną) kompromitacją, powoli na skalę międzynarodową, zarzuty Czechów już zauważyły branżowe media anglojęzyczne (np. Defense Industry Daily). To tylko 8 samolotów szkolnych wraz z systemem, co będzie się działo jak zaczniemy wydawać miliardy na system obrony powietrznej czy zakup okrętów podwodnych? Obawy są naprawdę uzasadnione, choć być może przedwczesne, problemy związane z finansami publicznymi mogą same rozwiązać nasze dylematy.
(MC)