2014-01-31 18:55:03
Leopard dla początkujących - wóz do nauki jazdy
10 Brygada Kawalerii Pancernej otrzyma dwa czołgi Leopard 2 NJ (Nauka Jazdy). Realizacja ogłoszonego 22 listopada 2013 roku rozstrzygnięcia, w założeniu trwać ma dwa lata, w praktyce powinna zakończyć się wcześniej. Dostawcą sprzętu będzie jedyny dysponent dokumentacji technicznej na taki pojazd – niemiecki Krauss Maffei-Wegmann.
W listopadzie 2012 roku Inspektorat Uzbrojenia ogłosił, że postępowanie na zakup 2 czołgów Leopard NJ prowadzone będzie w trybie negocjacji z KMW z powodu wyłączności do dokumentacji technicznej systemu. Rok później, 22 listopada 2013 roku w Dzienniku Urzędowym UE poinformowano o zakończeniu postępowania i udzieleniu zamówienia.

Szkolny Leopard zapewnia możliwości, ale także kosztuje. Duża część użytkowników nie zdecydowała się na pojazdy tej klasy. fot. Bundeswehr.
W ciągu dwóch lat KMW dostarczyć ma 2 pojazdy Leopard NJ zbudowane na bazie używanych podwozi czołgu Leopard 2A4. Może się zdarzyć, że pojazdy trafią do Polski wcześniej. Wojskowi przewidywali, że zakup zostanie dokonany za kwotę 9,75 mln PLN netto, faktycznie KMW sprzeda oba pojazdy za wyższą sumę - 12,129 mln PLN netto.
Od lat 80-tych ubiegłego wieku powstało kilkadziesiąt czołgów przeznaczonych do szkolenia kierowców (Fahrschulpanzer Leopard 2). Z tego 31 dla Niemiec, 20 dla Holandii, 3 dla Szwajcarii. Pojazdy charakteryzują się przede wszystkim brakiem wieży i instalacją w to miejsce oszklonej kabiny oraz atrapy armaty. Kabina posiada trzy miejsca dla szkolonego jak i dla instruktorów, a jej wyposażenie złożone z komfortowych foteli oraz przede wszystkim iście samochodowego widoku zapewnia doskonałe warunki do poligonowej jazdy. Jeżeli nie zajmiemy miejsca w kadłubie wozu, nie ma to wiele wspólnego z kierowaniem czołgiem.

W Polsce użytkuje się system szkolenia kierowców wozów T-72/PT-91. Składa się on z szeregu trenażerów i pomocy, jednym z wazniejszych jest SJ-09, wóz do nauki jazdy. fot. Łukasz Pacholski.
Tylko czterech-pięciu (dodatkowo Hiszpania plus ewentualnie Chile) użytkowników czołgu Leopard 2 zdecydowało o zakupie pomocy szkoleniowej tego typu. To pokazuje, że według większości, nie jest to wcale rozwiązanie niezbędne do zastosowania. Polski pancerniak przyzwyczaił się jednak, że ma do dyspozycji w ośrodkach szkoleniowych podobne pojazdy, SJ-09 na bazie T-72. W dobie szkoleń symulatorowych, wydatkowanie tak poważnej kwoty (dwa Leopardy NJ to półtora Leoparda 2A6 kupowanego przez Finów z Holandii) na tego typu sprzęt niezbędne nie było. Jeżeli polscy dowódcy oczekiwali szkolnego czołgu, wystarczyło przeznaczyć na ten cel podobną liczbę pozbawionych cech bojowych Leopardów 2A4. Wóz taki byłby bardziej realistycznym narzędziem do szkolenia, posiadając kilkunastotonową wieżę podczas jazdy odzwierciedlałaby właściwiej charakterystyki wozu bojowego. Dla bezpieczeństwa instruktora zajmującego miejsce w wieży wystarczyło dopracować wyłącznik dopływu paliwa. Skromnie i spartańsko, ale taki jest czołg bojowy. Na dodatek czołg NJ nie jest używany w mieście, ale w bezpiecznym dla otoczenia środowisku. Tak wprowadzona modyfikacja byłaby korzystniejszym wydatkowaniem owych 12 mln PLN. Kwotę tą można by spożytkować choćby na zakupy amunicji czołgowej, która jest dziś bardziej potrzebna niż czołgi do nauki jazdy. Bez takiego sprzętu radzą sobie w Grecji, Norwegii, Finlandii, Danii, Szwecji, Singapurze, Austrii, Portugalii, Indonezji, Kanady, Turcji - i od dekady radzono sobie również w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej.
(MC)