Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-09-15 12:08:01

Polskie Kły potrzebują blisko 200 pocisków JASSM, kosztownych

     Kwestia uzbrojenia polskich samolotów F-16C/D Jastrząb w pociski manewrujące AGM-158 JASSM zapisana została już w upublicznionym w grudniu 2012 roku Planie Modernizacji Technicznej SZ RP na lata 2013-2022. Jeżeli wojsko podtrzyma zalecenie, aby okręty podwodne nie były uzbrojone w broń tej klasy, amerykański pocisk będzie najbardziej wydajnym pod kątem zasięgu elementem systemu odstraszania, znanego pod nazwą Polskie Kły.

  Zgoda polityczna Stanów Zjednoczonych na sprzedaż Lockheed Martin AGM-158 JASSM dla Polski była w praktyce zagwarantowana już w połowie 2013 roku (wiceminister Waldemar Skrzypczak dla DzZ), informację potwierdzono w połowie tego roku, w tym sprawa została skonkretyzowana do wersji AGM-158A JASSM o zasięgu 370 kilometrów (wiceminister Czesław Mroczek dla DzZ). Pod koniec sierpnia br. pojawiły się medialne informacje o negocjacjach w sprawie zakupu 200 pocisków JASSM i amerykańskiej zgodzie na sprzedaż dla naszego kraju wersji o zasięgu wydłużonym do blisko 900 kilometrów (AGM-158B). Dziś możemy te informacje zweryfikować.

Polska zakupi pociski AGM-158A JASSM w momencie, kiedy producent otrzyma ostatnie zlecenia na tą wersję dla amerykańskich sił zbrojnych. Bardzo możliwe, że gdy my otrzymamy pierwsze JASSM-A, amerykańscy wojskowi dostaną wydajniejsze pociski JASSM-ER kupione w cenie jednostkowej jak "polskie". Trudno w obecnej sytuacji geopolitycznej o alternatywę dla konstrukcji Lockheed Martin. fot. USAF

  Wojsko faktycznie zgłosiło potrzebę pozyskania blisko 200 pocisków JASSM dla posiadanych F-16. W praktyce liczba zakupionych systemów będzie uzależniona od kosztów transakcji jakie otrzymamy od sprzedającego – Stanów Zjednoczonych. Według niepotwierdzonych informacji, nie ma jeszcze odpowiedzi na ten temat z Waszyngtonu. Jest to o tyle istotne, bowiem zapisy w planach modernizacji są przede wszystkim ograniczone do kwoty jaką na dany cel przeznaczono. Z określonej puli środków i oferty amerykańskiej wyłoni się konkretna liczba pocisków JASSM możliwych do nabycia. Jednoznacznie możemy potwierdzić, że w kręgu zainteresowaniu wojska jest obecnie tylko wersja AGM-158A JASSM o zasięgu 370 kilometrów. Taki krok jest uzasadniony ekonomicznie, obecnie F-16 Block 50 jest zintegrowany tylko z klasyczną wersją pocisku, z AGM-158B JASSM-ER tylko bombowiec B-1B Lancer. Dopiero w planach jest integracja tej wersji pocisku z F-16 Block 25/42 oraz Block 50/52. Strona polska co zrozumiałe, nie chce dziś ponieść takich kosztów, co i tak nie uchroni nas przez wydatkami dostosowania F-16.

   Pozyskanie AGM-158A JASSM dla polskich F-16 będzie programem kosztownym. Lotnictwo amerykańskie pozyskuje w roku budżetowym 2014 pociski tej wersji w cenie jednostkowej 840 tys. USD za sztukę i terminem dostawy od kwietnia 2016 roku. Przy 200 pociskach dla Polski otrzymujemy kwotę 168 mln USD (520 mln PLN), oczywiście w cenach dla amerykańskiego odbiorcy, przy eksporcie na pewno już dziś byłyby wyższe. Do kosztów pozyskania pocisków dodać należy koszty modyfikacji oprogramowania do wersji M6.5 dla polskich F-16 oraz bardzo prawdopodobne testy zmodyfikowanego Jastrzębia, choćby pod kątem kompatybilności elektromagnetycznej. Polska będzie jedynym użytkownikiem zagranicznym systemu F-16 oraz AGM-158 (Amerykanie dla swoich F-16 mają inne wersje oprogramowania niż przewidziane dla maszyn europejskich). Będzie jedynym, bowiem do tej pory nieco większy zakres prac przejść miały jedynie fińskie F-18C/D oraz australijskie F/A-18A/B Hornet. Dodatkowo do kosztów za pocisk należy doliczyć ewentualne inwestycje w infrastrukturę oraz wsparcie obsługowe i szkoleniowe.

   Polskie zamówienie na pociski AGM-158A JASSM, biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę, nie zostanie zrealizowane w szybkim tempie. Lockheed Martin dostarcza średnio blisko 20 pocisków AGM-158A miesięcznie. Zamówienie USAF z 2014 roku na 127 sztuk zostanie zrealizowane pomiędzy kwietniem 2016 a marcem 2017 i nakłada się na zlecenia z roku 2013 i 2015. Jednocześnie z pociskiem JASSM-A postępuje produkcja na poziomie kilku sztuk miesięcznie wersji JASSM-ER (60 sztuk z zamówienia w 2014 roku w cenie jednostkowej 1,51 mln USD). Należy zauważyć amerykańskie plany, aby w kolejnych latach na własne potrzeby nabywać głównie wersję JASSM-ER, w liczbie nawet 360 sztuk rocznie. Tak będzie od roku budżetowego 2017. Polskie zamówienie jest zatem również korzystne dla strony amerykańskiej, pojawi się w momencie, kiedy Amerykanie rezygnować będą z zakupów podstawowej wersji uzbrojenia na własne potrzeby. Dodatkowo, spadek liczby produkowanych jeszcze egzemplarzy podstawowej wersji pocisku wpływa na cenę jednostkową. Zamówienie jakie w grudniu br. powinien złożyć Pentagon na kolejną partię, według dzisiejszych danych opiewa już na 0,93 mln USD za egzemplarz. Ostatnie zlecenie na ten pocisk od amerykańskiego lotnictwa wpłynąć ma w końcu 2015 roku (Fiscal Year 2016). Zamówienie z Polski powinno zatem osłabić wzrostowy trend kosztów ostatnich serii AGM-158A dla USAF (a nawet AGM-158B, biorąc pod uwagę dużą wymienność elementów), jednocześnie amerykańskie lotnictwo inwestować będzie już przede wszystkim w wersję o większych możliwościach.

   Od 2015 roku rozpocznie się bowiem pełnoskalowa produkcja AGM-158B JASSM-ER. Wówczas to cena jednostkowa za ten pocisk dla amerykańskiego lotnictwa spadnie z obecnych 1,51 mln USD do około 1,15 mln USD (przy produkcji około 360 sztuk rocznie). Biorąc pod uwagę wyższe ceny dla odbiorców zagranicznych i wzrost kosztów produkcji, może okazać się, że Polska zamawia AGM-158A w cenie za jaką kupuje amerykańskie lotnictwo bardziej wydajną AGM-158B JASSM-ER, a może nawet wyższą (np. przy braku kolejnych kontrahentów zagranicznych). Wówczas cały polski rachunek wzrośnie o kilkaset milionów złotych w stosunku do przedstawionych powyżej wyliczeń. Tylko czy jest alternatywa? Oczywiście pewne rozwiązania istnieją, ale w związku z obecną sytuacją międzynarodową zmiana obranej drogi wydaje się mało prawdopodobna. Takim rozwiązaniem jest odłożony w czasie zakup pocisku w wersji JASSM-ER lub pozyskanie innej konstrukcji, przykładowo tureckiego Roketsan SOM.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Położenie stępki pod drugą fregatę Miecznik

Położenie stępki pod drugą fregatę Miecznik

Na terenie PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni 18 grudnia br. odbyła się uroczystość położenia stępki pod drugą z trzech zamówionych fregat wielozadaniowy...

więcej polecanych artykułów