2015-09-28 09:06:54
Żołnierze wybraliby Black Hawk
Na zorganizowanej przez IBSNews debacie eksperckiej przedstawiono wyniki badań sondażowych dotyczących programu pozyskania przez resort obrony dla jednostek lotniczych Sił Zbrojnych RP śmigłowców wielozadaniowych i specjalistycznych. Sondaż telefoniczny przeprowadził Instytut Badań Rynkowych i Społecznych.
Największy odsetek zapytanych o wybór najlepszej oferty śmigłowców wskazało rodzinę Black Hawk (27%). fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny
W próbie przeprowadzonej we wrześniu br. uczestniczyło 500 osób deklarujących się jako żołnierze. Oszacowano błąd wskazań na poziomie 4 procent. Identyczne pytania dotyczące programu śmigłowcowego zadawano także osobom nie związanym z Siłami Zbrojnymi, w tym wypadku grupa uczestników liczyć miała 1000 osób.
Jak można się było spodziewać, wysoki odsetek bo wynoszący 85% badanych wojskowych zadeklarowało, że śledzi informacje na temat zakupów nowego uzbrojenia dla Wojska Polskiego. Modernizację zdecydowanie dobrze ocenia 4%, dobrze 55% z nich.
Zapytani o najlepszą ich zdaniem ofertę w programie śmigłowcowym żołnierze wskazali na pierwszym miejscu PZL Mielec/Sikorsky Aircraft Corporation (27%), na drugim PZL Świdnik/AgustaWestland (22%), na trzecim Airbus Helicopters (15%). Zdania nie miało pozostałe 36%.
IBRiS zapytał również o poziom wiarygodności zobowiązań gospodarczych Airbus Helicopters. 3% oceniło je na zdecydowane tak, 42% na raczej tak, 34% raczej nie i 6% zdecydowanie nie. 15% wojskowych nie określiło swojego stosunku do oceny wiarygodności zobowiązań AH.
To co wyróżniało odpowiedzi wojskowych w stosunku do cywilów, to odpowiedzi na pytanie o kryteria podczas oceny dokonywanych zakupów. Aż 71% wojskowych (45% cywilów) wskazało na wysoką jakość, drugie w kolejności kryterium to produkcja w Polsce (49 do 50%), trzecie nowsza konstrukcja (42 do 31%).
W części dyskusyjnej uczestniczyli Krzysztof Krystowski (PZL Świdnik), Cezary Kaźmierczak (Związek Przedsiębiorców i Pracodawców), Tomasz Szatkowski (Narodowe Centrum Studiów Strategicznych) oraz Marcin Duma (IBRiS). W praktycy wszyscy zgodzili się z tezą, że przetarg powinien być powtórzony. Krzysztof Krystowski przytoczył znane już naszym Czytelnikom argumenty w postaci niezgodnego z prawem żądania od polskiego podmiotu offsetu oraz wyeliminowaniem offsetu z kryterium oceny ofert. To co podkreślał przedstawiciel Świdnika to zablokowane przez MON faktyczne porównanie ofert, wyboru jedynego finalisty dokonano na podstawie negatywnej kwalifikacji. Krystowski porównał zakup 50 śmigłowców za ponad 13 miliardów PLN to całego unijnego programu wspierającego rozwój wschodnich regionów Polski w latach 2014-2020. Jednocześnie przetarg był wielokrotnie zmieniany, począwszy od liczby kupowanych śmigłowców, skończywszy na nabywanych wersjach.
Winą za zaistniałą sytuację wskazywano przede wszystkim średni szczebel urzędniczy i brak przywództwa. Padły sugestie, czy w przetargu wiarygodne odbicie znalazły polskie potrzeby obronne, skoro postępowanie ciągle było modyfikowane. Także będzie zmodyfikowany harmonogram dostaw, z powodu którego wykluczono AgustaWestland (firma proponowała dostawę wersji transportowej w 2017 roku, resort obrony oczekuje dostawy jako pierwszego śmigłowca maszyny dla sił specjalnych), tak musi się stać, bowiem 50 to nie 70 śmigłowców.
Cezary Kaźmierczak powtórzył natomiast głoszoną on kilku tygodni propozycję, aby wyboru dokonać „z wolnej ręki”, dzieląc zlecenie na pół pomiędzy Świdnikiem i Mielcem.
Według organizatora spotkania, do udziału w debacie zapraszano także innych oferentów w przetargu oraz przedstawicieli MON.
(MC)