2015-12-16 12:43:25
Wisła za droga, a może niepotrzebna
Amerykańska oferta na system obrony powietrznej i przeciwrakietowej kryptonim Wisła jest kilkukrotnie wyższa niż zakładano (nieoficjalnie wiadomo o blisko 50 mld PLN – DzZ). Resort obrony przeprowadzi analizę, czy polski budżet jest w stanie udźwignąć taki problem. Wydaje się, że nie chodzi tylko o ofertę Raytheon, ale całą koncepcję obrony powietrznej. Poniżej zestawienie poglądów wiceministra ON Bartosza Kownackiego z ostatnich kilku dni, gdy ukazały się wywiady we Wprost, Dzienniku Gazecie Prawnej oraz programie Nasza Armia.
Wysoka cena, nieatrakcyjna oferta gospodarcza, wątpliwości operacyjne. Chociaż o decyzji pierwsi mają dowiedzieć się Amerykanie, już obecnie można z dużym prawdopodobieństwem napisać - wskazanie systemu Patriot dla programu Wisła było aktualne bardzo krótko.
Wiceminister Bartosz Kownacki ocenił, że oferta amerykańska w sensie finansowym jest dużo powyżej naszych możlliwości. Ma na to wpływ także rosnący w siłę amerykański dolar. Oferta rządu amerykańskiego, podobnie jak Caracale, analizowana będzie także pod kątem transferu technologii do polskiej gospodarki. Temat transferu, a w zasadzie jego jakości, wpływu na możliwości strategiczne polskich firm, pozyskiwanie nowych rynków, jest często podnoszony przez ministra. Sektor obronny, przez ostatnie 25 lat był „zapomniany”, nie troszczono się o jego możliwości. W odróżnieniu od podjętej już decyzji MON w sprawie śmigłowca wielozadaniowego i rozpoczęcia negocjacji offsetowych, w wypadku Wisły sytuacja jest o tyle dobra, że jak mówił Kownacki w Dzienniku Gazecie Prawnej – „możemy zrobić, co chcemy”. Nie ma żadnych formalnych zobowiązań. Strona polska jeszcze przed podpisaniem umowy (Letter of Acceptance – DzZ), chce znać szczegóły transferu technologicznego. Według oceny ministra jaka padła w rozmowie dla Wprost, obecny nie jest konkurencyjny pod względem współpracy gospodarczej.
Kownacki w wypowiedziach podnosi także kwestię skuteczności systemu Patriot, w stosunku do wydatków jakie poniesiemy. „Systemy defensywne, są z natury droższe niż ofensywne” - wyjaśniał w DGP minister. Inwestycja w Patriot, w przypadku przeciwnika zasobnego w środki ofensywne, może wcale nie być skuteczną ochroną przed zagrożeniem. Decyzje w sprawie Wisły i obecnego wskazania na system Raytheon Patriot mają być ostatecznie wypracowane w 2016 roku.
Z kolei w ostatnim programie Nasza Armia, wiceminister Kownacki nakreślił kierunki, nad którymi warto się zastanowić w przypadku obrony powietrznej. „Warto myśleć trochę do przodu, myśleć o broni elektromagnetycznej, myśleć o innych systemach obrony powietrznej, które już są wdrażane, czy nad którymi podejmowane są prace” - powiedział odpowiedzalny za zakupy dla armii zastępca ministra Macierewicza, szeroko nakreślając przyszłą obronę powietrzną, na ile skupi się na rewolucyjnym skoku (technologicznym i operacyjnym), na ile na innych rozwiązaniach.
(MC)