2012-12-10 12:50:27
Hiszpańskie plany morskie
Szef sztabu hiszpańskiej marynarki wojennej, admirał Jaime Muñoz-Delgado y Díaz de Río, przedstawił priorytety dla jego formacji na najbliższe lata. Jednocześnie przypomniał, że już dziś są to jedne z najnowocześniejszych sił morskich na świecie, chociaż dziś dotykają je znaczne redukcje w zakresie środków na rozwój. Admirał przypomniał, że od 2008 roku spadły one o połowę (konkretnie o 54%).
W najbliższych latach priorytetem ma być uruchomienie budowy serii nowych fregat F-110, których pierwsza wejść powinna do służby w 2020 roku. W linii zastąpią one okręty typu Santa Maria. Drugim priorytetem jest budowa kolejnych jednostek projekcji siły (hiszp. Buques de Acción Marítima, BAM). Rdzeniem sił odstraszania mają być z kolei cztery okręty podwodne typu S-80.
Marynarka w oczekiwaniu na morskie śmigłowce NH90 NFH zamierza nabyć śmigłowce SH-60F. Decyzję o zakupie dwóch takich maszyn pochodzących z nadwyżek US Navy za kwotę 24,5 mln euro już zaakceptowano. W kwestii lotnictwa jednym z priorytetów będzie wprowadzenie do służby taktycznych bezzałogowych statków powietrznych.
Również marynarze przymierzają się do zakupu nowego pojazdu desantowego (VAMTAC) dla piechoty morskiej.
Od rodzimego przemysłu stoczniowego (w domysle głównie mowa o koncernie Navantia) oczekuje się utrzymania zdolności do produkcji szerokiego wahlarza okrętów, od fregat po podwodne i małe lotniskowce.
Sporo również oczekuje się po współpracy z amerykanami w ramach podpisanej umowy na stacjonowanie w bazie Rota czterech niszczycieli US Navy z systemami Aegis. Hiszpanie liczą na łatwiejszą modernizację własnych fregat F-100 oraz uzyskanie przez nie zdolności do zwalczania celi balistycznych. Można przypomnieć, że podobne oczekiwania Hiszpanie mają wobec własnych systemów Patriot.
(MC)