2013-01-04 12:03:13
Współpraca w praktyce, czeski Gripen na słowackim niebie
Według czeskiej prasy, jednym z powodów zgody na przedłużenie leasingu szwedzkich samolotów JAS-39 Gripen może być wstępne porozumienie w sprawie wspólnej obrony powietrznej pomiędzy Czechami a Słowacją. Dwadzieścia lat po rozpadzie Czechosłowacji zwraca się uwagę, że powrót pod wspólny parasol byłby korzystny dla każdej ze stron (koszty Czechów i problemy ze starzejącymi się MiGami na Słowacji). O takiej ściślejszej współpracy na nowy rok mieli rozmawiać premierzy Petr Nečas i Robert Fico.

Chociaż efektownie pomalowane to jednak słowackie MiG-29 są leciwe i drogie w utrzymaniu. Po 20 latach rozstania powraca pomysł wspólnego z Czechami budowania potencjału obronnego. Jest ku realizacji takiego projektu duża szansa, bez większych wasni oba narody tworzyły przez wiele lat wspólną federację. Po zachłyśnięciu się samodzielnością pora na racjonalizację kosztów - pooling and sharing oraz smart defence w praktyce (Unia Europejska i NATO).
Przyrównuje się inne wspólne projekty w regionie związane ze współpracą wojskową (modernizacja techniczna czy wspólna brygada – także z udziałem Polaków), ale nic wtedy nie wyszło. Były to głównie słowa. Podobno teraz się to zmieniło, a Praga i Bratysława nigdy nie były ze sobą tak blisko odkąd rozpadła się czechosłowacka federacja.
Sprawa nie będzie prosta, wymagać będzie unifikacji prawnej, sprzętowej (zapewne czeski Gripen skoro w zasadzie taki wybór zaakceptowała Praga), logistycznej oraz szkoleniowej. Prawdopodobnie rozmowy z Saabem dotyczyłyby także killku samolotów Gripen dla Słowacji. W przypadku małych państw, dodatkowo w czasach kryzysu wspólne łączenie drogich zdolności obronnych pozwala na zwiększenie efektu przy niższych kosztach. Więc prędzej czy później do realizacji takiego projektu dojść powinno.
Aktualnie Czesi leasingują (jeszcze, ale to raczej także dalsza przyszłość) od Saaba 14 Gripenów C/D a Słowacy posiadają własne 12 MiG-29.
(MC)