2012-11-22 14:00:02
Pillar of Defense – podsumowanie
Od 21 listopada, godziny 21 czasu lokalnego obowiązuje rozejm pomiędzy Izraelem a Palestyńczykami ze Strefy Gazy. Na szczęście sprawy nie zaognił wczorajszy zamach na autobus w Tel Awiwie, był zapewne pokazem możliwości Hamasu a nie faktyczną próbą do zadania Żydom ofiar. Obie strony zobowiązały się do nieatakowania obiektów w obu krajach, Izrael w ciągu 24 godzin od rozpoczęcia rozejmu ma również otworzyć przejścia granicznego do swobodniejszego wjazdu i wyjazdu ze Strefy Gazy. Egipt ma wspomóc Izrael w blokadzie transferu uzbrojenia do Strefy Gzy (broń głównie irańska) oraz w neutralizacji jeszcze posiadanych rakiet Fajr-5. W wypracowaniu kompromisu, prócz Egipcjan i obu zwaśnionych stron uczestniczyła amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton oraz sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon. Rozejm jest raczej przestrzegany, w pierwszych godzinach po jego rozpoczęciu odnotowano jeszcze odpalenie 12 palestyńskich rakiet, ale taki fakt sprowadza się raczej do zdecentralizowanej struktury militarnej Hamasu (obieg informacji) niż świadomym łamaniem ustaleń.
W ciągu ośmiu dni walk (od środowego popołudnia 14 listopada, ataku na Ahmeda Jabari) zginęło 162 Palestyńczyków oraz 6 Żydów (w tym dwóch wojskowych, jeden zginął 20 listopada, drugi zmarł 22 listopada z powodu wcześniejszych obrażeń), wielu więcej zostało rannych. Walka w terenie zurbanizowanym spowodowała, że duża część ofiar to byli cywile.
Izrael jako strona ofensywna, wykonał ponad 1500 ataków z morza, powietrza i lądu (artyleria) na obiekty w Strefie Gazy. Wśród celów ataku (dane za IDF) było 30 wyższych członków militarnych struktur Hamasu i radykalnych islamistów, 19 punktów dowodzenia, 980 stanowisk przygotowanych pod wyrzutnie rakietowe, 140 tuneli wykorzystywanych do szmuglu, 66 tuneli wykorzystywanych do operacji rebelianckich, 42 obiekty infrastruktury militarnej Hamasu, 26 obiektów zajmujących się wytwarzaniem uzbrojenia.
Odnotowano odpalenie z terytorium Strefy Gazy 1506 rakiet niekierowanych. Spośród nich ponad 800 spadło na terytorium Izraela, 152 uderzyły jeszcze w terytoria palestyńskie i kolejnych 421 rakiet przechwycił system obrony przeciwrakietowej Iron Dome (Żelazna Kopuła). System, który od strony militarnej stał się symbolem operacji Pillar of Defense. Iron Dome jest przeznaczony do specyficznych zadań i ma zastosowanie raczej w niewielu miejscach na świecie, ale doświadczenia wynikłe z działań (rozpoznanie, dowodzenie, obrona przeciwrakietowa) są niepodważalne, na pewno starcie wizerunkowo wygrał izraelski przemysł zbrojeniowy.
Tak jak w każdym konflikcie, obie strony uważają się za zwycięzców starcia. Izrael argumentuje, że rozbił militarny potencjał Hamasu. Z kolei Palestyńczycy uważają siebie za moralnych zwycięzców, którzy nie ulegli potędze Izraela do ostatniego dnia. Przypominając o „getcie w Gazie” liczą również na większe wsparcie ze strony Egiptu, kraju rządzonego przez Bractwo Muzułmańskie i mającego najważniejsze możliwości do poprawy ich bytu - wszak mają wspólne 11 kilometrów granicy. Problem dla samych Palestyńczyków jest taki, że ich los i konflikt z Izraelem jest potrzebny dla kilku podmiotów w świecie arabskim. Raczej nikt nie oszukuje się, że rozejm ma trwałe podwaliny, tak jak 4 lata temu była operacja Płynny Ołów, teraz zakończyła się ta o kryptonimie Filar Obrony, to za kolejnych kilka lat najpewniej będziemy świadkami następnej. Dopóki nieprzyjazne Izraelowi organizacje (Hezbollah w Palestynie, Hamas w Strefie Gazy, Fatah na Zachodnim Brzegu) będą działać w odosobnieniu, tak długo Izrael będzie mógł je w miarę swobodnie unieszkodliwiać, to także nauka dla Arabów.
Staraliśmy się przez te osiem dni przybliżyć sytuację panującą na pograniczu izraelsko-palestyńskim, podając krótkie podsumowania z kolejnych dni: pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego, szóstego i siódmego.
(MC)