2012-12-05 15:24:45
Bunt australijskich pilotów, Tigery nie latają
Od 4 listopada br. 1. pułk lotniczy (1st Aviation Regiment) z Darwin, użytkujący śmigłowce szturmowe Tiger ARH (Armed Reconnaissance Helicopter) nie wykonuje lotów. Tego dnia doszło do trzeciego (maszyna o numerze 05) w tym roku zadymienia kabiny pilotów. Jak przyznają oni sami, otworzyli małe okienka i wprowadzili śmigłowiec w ślizg by pozbyć się gryzącego dymu, po czym maszyna szczęśliwie wylądowała na lotnisku El-Alamein (teren poligonu). Poprzednie dwa podobne incydenty (marzec i lipiec) według wniosków kontroli miały swoją podstawę w wadliwym kondensatorze.
Tym razem lotów nie wstrzymano, ale inaczej postanowił personel 1. pułku – kilkudziesięciu pilotów postanowiło nie wykonywać lotów na Tigerach. Dla wielu byłych wojskowych to dziwna sytuacja, że personel odmawia wykonywania lotów, chociaż wyżsi dowódcy uznają je za bezpieczne. Od 2007 roku Australijczycy odnotowali 24 „zadymienia” kokpitów, co według nich nie wyróżnia specjalnie tego statku powietrznego od innych typów.
W przypadku incydentu z 4 listopada, najpewnie winny był wadliwy klimatyzator.
Pułk z Darwin wykorzystuje 16 z posiadanych przez Australię 22 śmigłowców Tiger ARH.
(MC) za news.com.au