2013-01-30 14:20:56
Co zaatakował IAF na pograniczu syryjsko-libańskim?
W nocy Libańczycy alarmowali o przelocie przez ich przestrzeń powietrzną izraelskich samolotów wojskowych. Jednocześnie kilka agencji prasowych (m.in. France-Press) doniosło o ataku na konwój samochodowy na pograniczu libańsko-syryjskim. Pojazdy miały opuszczać terytorium Syrii lub przynajmniej znajdować się w pobliżu granicy. Prawdopodobnie był to transport uzbrojenia przewidziany do wzmocnienia rozmieszczonego w Libanie Hezbollahu.
Mogło to być uzbrojenie pochodzące z zasobów armii syryjskiej a pozyskane w wyniku chaosu jaki panuje w tym kraju, być może nawet bez wiedzy władz centralnych. Mógł to być także konwój traktujący Syrię jako kraj tranzytowy którego miejscem pierwotnym był Iran. Istnieją również obawy, że do takiego kroku Żydów mogła sprowokować informacja o przejęciu chemicznych środków bojowych i właśnie takim ładunku pojazdów. Ten ostatni przypadek byłby bardzo groźną informacją dla bezpieczeństwa regionu ale i nie tylko. Oznaczałby, że z etapu apelowania i grożenia dla sił syryjskiego prezydenta Assada, pora przejść do konkretnych działań asekuracyjnych i zabezpieczających. Co dziś może wydawać się nawet trudniejsze niż kilka miesięcy temu, Syria zaczyna przypominać Liban z lat 80-tych, wiele frontów, nie mniej interesów, ale na całkiem sporym terytorium.
(MC)