2015-04-06 01:42:18
Krok w stronę tarczy dla Delhi
Blisko 18-milionowa aglomeracja dawnej indyjskiej stolicy Delhi otrzyma swoją tarczę przeciwrakietową. W rejonie tego wielkiego ośrodka rozpoczęły pracę dwie stacje radiolokacyjne dalekiego zasięgu. Drugim miastem przeznaczonym do ochrony będzie Bombaj. Radary to oczywiście tylko początek, Indie czekają na własny przeciwpocisk.
Indyjska przeciwrakieta krótkiego zasięgu. Zdjęcia z testów z 2012 roku, gdy pocisk zniszczył cel balistyczny na pułapie 15 kilometrów. Fot. DRDO
W przypadku radarów mowa o zbudowanych we współpracy z Izraelem stacjach Swordfish z antenami klasy AESA o zasięgu skutecznej pracy na dystansie ponad 800 kilometrów. W 2016 roku w dyspozycji mają znaleźć się również pociski przeciwrakietowe. Założeniem jest zdolność do zwalczania pocisków balistycznych pośredniego zasięgu (Intermediate-Range Ballistic Missile, IRBM), czyli o zasięgu do 5500 kilometrów. Media indyjskie zwracają uwagę, że program tarczy został znacznie przyśpieszony pod dojściu do władzy w połowie 2014 roku premiera Modi Sarkar. Zwraca on uwagę na rosnący potencjał sąsiadów – głównie mowa o China i Pakistanie. Samo Delhi, położone na północy Indii znajduje się w odległości około 400 kilometrów, zarówno od granicy z Pakistanem jak i Chinami. Na przykładzie Pakistanu podaje się, że indyjski system musi wykazać się czasem reakcji na poziomie 5-10 minut. Sarkar miał przeznaczyć 1 miliard USD na rozwój zaawansowanych głowic pocisków przechwytujących. Prace prowadzone są poprzez indyjską agencję ds. programów obronnych DRDO. Program jest opóźniony, jeszcze w 2011 roku szacowano, że tarcza zmaterializuje się w roku 2014.
System przeciwrakiet składać się ma z pocisków dalekiego (kryptonim Pradyumna) i krótkiego zasięgu (Ashvin). W pierwszym etapie powstać ma ich przynajmniej kilkadziesiąt. Władze Indii zdają sobie sprawę, że w pierwszym etapie zdolności operacyjne osiągną pociski o krótkim zasięgu, bardziej rozbudowane możliwości wymagają dodatkowych testów. Na poniedziałek planowany jest taki kolejny test indyjskiej przeciwrakiety. Jak w wielu innych przypadkach odbędzie się on z wyspy Wheeler. Indie prowadzą testy elektroniczne w zwalczaniu celów balistycznych o zasięgu 1500 km, dokonywano takiego sprawdzenia systemu w likwidacji obiektu na wysokości 120 kilometrów ale i praktyczne testy. Mowa o zniszczeniu pocisku Prithvi na pułapie 15 kilometrów w 2012 roku czy odpalonego z okrętu w kwietniu 2014 roku.
(MC)