2012-07-13 15:27:17
Oskrzydlenie pionowe
Żołnierze z pododdziałów zgrupowania bojowego XII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego uczestniczyli w szkoleniu nauki desantowania ze śmigłowców. Od 25 czerwca do 6 lipca br. żołnierze z pododdziałów 1 batalionu piechoty zmotoryzowanej 12 Brygady Zmechanizowanej, którzy od wielu miesięcy przygotowują się do udziału w XII zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie, pod okiem instruktorów z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej ćwiczyli desantowanie ze śmigłowca różnymi metodami.

W szkoleniu technik desantowania uczestniczyło ponad stu żołnierzy, pod dowództwem kapitana Macieja Jóźwiaka. Szkolenie odbyło się na obiektach szkoleniowych 25 Kawalerii Powietrznej w: Leźnicy Wielkiej i Nowym Glinniku w dwóch turach( 25-29.06 i 02-06.07 br.)
Przed rozpoczęciem desantowania, żołnierze zapoznali się z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi podczas działań ze śmigłowcami. Po opanowaniu podstaw, żywcem wziętych ze szkolenia spadochronowego( nogi razem, kolana, kostki złączone ),szkolenie rozpoczęło się od nauki technik wysokościowych i zasad taktycznego działania ze śmigłowcem. Po opanowaniu tych elementów, nadszedł czas na naukę desantowania. Żołnierzy 1 batalionu ćwiczyli techniki desantowanie z przyziemienia, z zawisu, metodą kropelkową i desantowanie na szybkiej linie. „Co ciekawe, zjeżdżaliśmy z tylnego luku śmigłowca , na dwóch równolegle opuszczonych linach”- informuje podporucznik Maciej Kluczyński, dowódca plutonu z 2 kompanii piechoty zmotoryzowanej i dodaje, że: „ …doszliśmy to takiej sprawności, że z jednej liny korzystało jednocześnie 2 żołnierzy”. Żołnierze wykorzystujący tę technikę ześlizgują się po grubej( około 40 milimetrów)linie trzymanej za pomocą stóp i rąk. Ważnym elementem tej metody jest korzystanie ze specjalnych rękawic ochronnych w celu uniknięcia poparzenia dłoni. Z jednej liny może korzystać jednocześnie kilka osób ześlizgujących się po niej w kilkumetrowych odstępach tak, by żołnierz znajdujący się na ziemi miał możliwość ustąpienia miejsca kolejnym.
Jednak do najtrudniejszych metod desantowania, której uczyli się żołnierze Błękitnej Brygady zaliczyć należy technikę kropelkową. Podczas bardzo niskiego przelotu śmigłowca , żołnierze wyskakiwali ze śmigłowca lecącego na wysokości kilku metrów nad ziemią. I ta metoda, przy zachowaniu szczególnych zasad bezpieczeństwa, została dobrze opanowana przez szkolonych.
„Celem szkolenia było uzyskanie większej mobilności i zdolności do działania przez żołnierzy piechoty zmotoryzowanej na teatrze przyszłych działań”- twierdzi kapitan Piotr Puchała, szef sekcji operacyjnej 1 batalionu piechoty zmotoryzowanej.
W niesprzyjających warunkach terenowych, tak przygotowani żołnierze, jeżeli zajdzie taka potrzeba, mogą otrzymać rozkaz działania jako powietrzny QRF (Quick Reaction Forces – siły szybkiego reagowania).
Tekst i zdjęcie: 12. Brygada Zmechanizowana.