Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-09-25 17:35:45

Muskuły ukryte pod zielonym mundurem

     Wielu żołnierzy, poza pasją do swojej codziennej służby, ma własne oryginalne hobby. Mało kto jednak znajduje siłę i determinację, aby w swoich zainteresowaniach osiągać poziom niemalże profesjonalny. Tak jest w przypadku sierżanta Marcina Wesołowskiego – żołnierza toruńskiego centrum, który od blisko 14 lat zajmuje się tak zwanym bodybuildingiem, czyli popularnie mówiąc – kulturystyką.

   Sierżant Marcin Wesołowski na co dzień pełni służbę jako dowódca sekcji wysuniętych obserwatorów w baterii dowodzenia dywizjonu zabezpieczenia Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia. Swoją przygodę z rzeźbieniem sylwetki zaczynał w wieku 23 lat. Jak sam przekonuje, zmotywowało go do tego przekonanie, że jest to dobry sposób na walkę z doskwierająca mu wówczas otyłością.

   „Początkowo chciałem tylko zgubić „brzuszek” oraz nabrać nieco siły i wytrzymałości” – przekonuje sierżant Wesołowski. „Wiek 23 lat to dosyć późno jak na ten sport. Można w każdym wieku zacząć chodzić na siłownie, ale wielu kulturystów zaczynało w wieku np. 17 lat. Nie zraziło mnie to jednak do wypadów na siłownię i rozpoczęcia, na początku amatorsko, serii ćwiczeń. Wówczas nie miałem jeszcze zbyt wielkiego pojęcia o kulturystyce. Celem było robienie formy na wakacje, żeby w miarę dobrze wyglądać latem, kiedy odsłaniamy nieco więcej ciała niż zazwyczaj. Uczyłem się z gazet i z porad kolegów jak prowadzić treningi, aby osiągnąć pożądane efekty. Wielokrotnie zmieniałem programy treningowe, by metodą prób i błędów zaaplikować sobie ćwiczenia odpowiednie dla mojego organizmu”.

   Po kilku latach przyszedł jednak taki moment, gdy udało mu się osiągnąć zamierzony efekt. W tym momencie doszedł do wniosku, że warto wyznaczyć sobie jakiś cel w związku z bodybuildingiem. Udał się do profesjonalnego trenera i po kilku namowach zdecydował się rzeźbić sylwetkę pod kątem zawodów kulturystycznych.

   „Trener, gdy mnie zobaczył, stwierdził, że mój wygląd nie budzi większych zastrzeżeń, ale jeśli myślę poważnie o zawodach, to muszę poprawić liczne błędy, których jego zdaniem dopuszczałem się w treningach. Ułożył mi nowy program, nową dietę i właściwą suplementację. Po ośmiu miesiącach ćwiczeń pod jego nadzorem mogłem bez jakichś większych obaw zaprezentować się przed szerszą publicznością”.


   Podczas debiutów kulturystycznych, które odbywały się 24 marca 2012 roku w Ostrowie Mazowieckiej, sierżant Wesołowski zdobył brązowy medal. To było spore zaskoczenie, ale i ogromna satysfakcja z litrów potu wylanego na siłowni oraz mnóstwa wyrzeczeń, których musiał doświadczyć z racji profesjonalnych treningów i ścisłej diety.

   „W sumie startowało nas 13, więc brązowy medal uważam za spory sukces jak na debiutanta” – dodaje sierżant Wesołowski. „W tym momencie wzrósł tez mój apetyt na kolejne zawody. Jeśli mi się uda, to będę się starał wystartować w Mistrzostwach Polski już jako regularny zawodnik. Oczywiście nie byłbym w stanie tego dokonać bez ogromnego wsparcia ze strony rodziny, a zwłaszcza mojej żony, która ogromnie mnie wspierała podczas tych 8 miesięcy morderczych treningów kiedy to przygotowywałem się do zawodów”.

   Warto też dodać, że sierżant Wesołowski ukończył specjalistyczny kurs instruktorski dla trenerów osobistych zajmujących się budowaniem sylwetki.


   „Wszystkim osobom zainteresowanym bądź też rozpoczynającym przygodę z kulturystyką radzę, aby już na starcie korzystali z porad doświadczonych osób, które mają pojęcie o tym jak układać treningi i prowadzić poszczególne ćwiczenia. Choć nie jest to sport ekstremalny, to jednak również i tutaj o kontuzję nietrudno. Wypady na siłownię powinny być dla nas odskocznią od codziennych spraw, dawać nam radość i satysfakcję z efektów ćwiczeń. Jeśli zabierzemy się od tego niewłaściwe, to oprócz zmęczenia i zniechęcenia nic więcej nie osiągniemy. Bardzo istotnym czynnikiem jest również odpowiednia dieta, opracowywana indywidualnie na podstawie określonych predyspozycji naszego organizmu. Warto więc zadać sobie trudu już na początkowym etapie ćwiczeń, bo tylko to da nam gwarancję zbudowania zadowalającej sylwetki, którą będziemy mogli rozwijać i rzeźbić z biegiem lat”.

Tekst i zdjęcia: kpt. Marek Serocki, kpr. Maciej Hering, sierż. Marcin Wesołowski

Źródło: Wojska Lądowe




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Radia Radmoru trafiły do pomorskich terytorialsów

Radia Radmoru trafiły do pomorskich terytorialsów

Partia 50 radiostacji doręcznych 3501/8 trafiła do żołnierzy 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Sprzęt z rąk prezesa spółki Radmor Bartłom...

więcej polecanych artykułów