2012-11-22 15:03:24
Alisia - hipotetyczna misja Grupy Weimar
Kontynent – Afryka. Państwo – Alisia. Stolica – Burona. Populacja - blisko 6 milionów. Tu żołnierze Grupy Bojowej Unii Europejskiej wspierają lokalne władze w zabezpieczeniu konferencji pokojowej.Afryka to kontynent ogarnięty największą liczbą konfliktów o charakterze religijnym, etnicznym, także plemiennym. W wielu miejscach nieustannie toczą się wojny domowe. Dla mieszkańców „Czarnego Lądu” zamieszki, brak wody, żywności czy nękające ich choroby to codzienność. Do tego dochodzą walki o władzę wynikające ze sztucznych podziałów granic między państwami.

W takim otoczeniu funkcjonuje państwo Alisia, do którego zostali skierowani żołnierze Grupy Bojowej Unii Europejskiej (GBUE). Ich zadaniem jest zapewnić bezpieczeństwo w czasie konferencji pokojowej między zwaśnionymi stronami. Od ponad trzech miesięcy stacjonują w bazie w stolicy państwa – Buronie.
Oczywiście jest to tylko scenariusz trwającego od 15 listopada 2012 roku ćwiczenia „Common Challenge-12”. „Tło konfliktu zostało skonstruowane tak, aby sytuacje były jak najbardziej realne, kompleksowe. Zależy nam, aby przygotować się na możliwie najtrudniejszy scenariusz, który przyszłoby nam realizować w przypadku aktywacji Grupy Bojowej Unii Europejskiej” – wyjaśnił generał brygady Rajmund T. Andrzejczak, dowódca GBUE i 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17WBZ).
W ramach ćwiczenia dowództwo, sztab oraz pododdziały bojowe muszą wykazać się zdolnościami planowania, organizowania, a następnie realizowania zadań, które wynikają z dynamicznie zmieniającego się scenariusza. Ćwiczenie pokazało, że działania bojowe (kinetyczne) są istotną częścią operacji, ale równie dużego znaczenia nabierają działania informacyjne, kampania medialna czy współpraca cywilno-wojskowa. To właśnie na tych sferach należałoby się skupić w przypadku wystąpienia konfliktu o podłożu podobnym do ćwiczonego.
Głównym zadaniem, które czekało w Alisii na siły unijne, miało być zapewnienie bezpieczeństwa w trakcie konferencji pokojowej. Celem mediacji jest zażegnanie konfliktu między zwaśnionymi i zwalczającymi się stronami. Przygotowanie do konferencji wymagało oczywiście wielu zabiegów, na różnorodnych płaszczyznach. Przed konferencją pokojową odbywały się negocjacje, które miały zobligować zwaśnione strony do zaprzestania walk i złożenia deklaracji o pokojowym przystąpieniu do rozmów. Oczywiście w międzyczasie żołnierze spotykali się z wrogim nastawieniem lokalnej społeczności, a także wrogą propagandą. Ponadto musieli zabezpieczyć konwój z pomocą humanitarną, udało im się odbudować częściowo zniszczony most, pomóc rannemu dziecku czy wspierać działania mające na celu zmniejszenie poziomu analfabetyzmu.
Zastępca dowódcy GB UE pułkownik Manfred A. Reschke zmierzył się z lokalnymi dziennikarzami podczas konferencji prasowej. Kontakty z mediami to jeden z istotnych elementów, gdyż dzisiaj wojna toczy się również, a może przede wszystkim, na poziomie pozyskania, a następnie przekazania informacji. „Media we współczesnym świecie sprawują pośrednią kontrolę poczynań władzy, dlatego nie sposób je pominąć podczas prowadzenia tak ważnej dla Unii Europejskiej misji” - podkreślił pułkownik Reschke.
„Nasza działalność w dużej mierze polegała na prowadzeniu rozmów o bardzo newralgicznym charakterze. Ciężko jest znaleźć złoty środek i tak zorganizować szereg przedsięwzięć, aby nikogo nie urazić, nie dostarczyć powodów do zerwania rozmów, czy nie narazić się na oskarżenia o złą wolę. Należy pamiętać, że to co dla nas jest naturalne, dla osób z innego kręgu kulturowego może być zupełnie niezrozumiałe” – wyjaśnia major Arkadiusz Stachowiak, szef CIMIC (Civil Military Cooperations), grupy odpowiedzialnej za współpracę cywilno-wojskową.
Ćwiczenie „Common Challenge-12” jest ostatnim sprawdzianem obsady Grupy Bojowej Unii Europejskiej, przed rozpoczynającym się w styczniu dyżurem w ramach unijnych sił szybkiego reagowania.