Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-11-13 22:22:47

Gotowi szkolić w tunelu aerodynamicznym

     Przez ostatnie dwa miesiące, w miejscowości Liptovsky Mikulas na Słowacji, ośmiu żołnierzy zawodowych z Ośrodka Szkolenia Aeromobilno-Spadochronowego 25 Brygady Kawalerii Powietrznej brało udział w kursie instruktorów tunelowych.

   Szkolenie instruktorów było częścią umowy dotyczącej budowy tunelu i zostało zrealizowane na bliźniaczo podobnym do budowanego w Leźnicy Wielkiej symulatorze skoków Super Fly Tatralandia. Kurs składał się z dwóch części: pierwsza 3-tygodniowa miała na celu przygotowanie do roli „safety instruktor”; druga, również 3-tygodniowa przygotowywała do prowadzenia szkolenia. Całość szkolenia prowadzili trzej instruktorzy – Alberto Fuertes, Brendan O’Rafferty oraz Vojta Fikar wywodzących się z Tunnel Instructor Organization (Stowarzyszenie Instruktorów Tunelowych).


   Szkolenie rozpoczął test sprawnościowy, który sprawdził przygotowanie do kursu. W tej części kursu skupiono się przede wszystkim na przygotowaniu przyszłych instruktorów do pracy w roli „safety instruktor”, czyli instruktora odpowiadającego za bezpieczeństwo szkolenia żołnierzy tunelu. Instruktorzy poznawali i doskonalili różne techniki przechwytywania szkolonych skoczków, którzy w sposób niekontrolowany spadali na siatkę, odlatywali w górę lub wpadali na szybę, z której zbudowana jest część robocza komory latania. Szkolenie prowadzono przy różnej prędkości strug powietrza. Rozpoczynano przy prędkości 190 km/h (co odpowiada 50 % mocy turbin), żeby zakończyć w ostatnim tygodniu szkolenia na prędkości rzędu 230 km/h (około 70 % mocy turbin). Duża intensywność szkolenia powodowała, że instruktorzy spędzali w komorze latania po ok. 1.5 godziny dziennie przez 6 dni w tygodniu. Do tego dochodziło jeszcze omówienie ćwiczeń, trening, analiza i ocena wyników pracy. Pierwszą części szkolenia zakończył egzamin, podczas którego przez około 5 minut egzaminator w losowy sposób symulował różnego rodzaju sytuacje mogące zdarzyć się w tunelu, a egzaminowany instruktor musiał odczytać z jego ruchu ciała, co może się wydarzyć i w ułamku sekundy zareagować, wykonując odpowiedni chwyt i zapewniając bezpieczeństwo. Przy prędkości około 200 km/h nie było to rzeczą prostą ani łatwą. Wszyscy jednak egzamin zaliczyli i zdobyli certyfikaty z uprawnieniami „safety instructor”.

   Druga część kursu, nazwana potocznie „military”, polegała na nauce szkolenia skoczków wyposażonych w sprzęt, z jakim wykonuje się skoki w wojsku. Przez prawie trzy pełne tygodnie, na zmianę część instruktorów latała z atrapami spadochronów, zasobników i broni, natomiast pozostali uczyli się jak uczyć i jednocześnie zabezpieczyć skoczka z ciężkim sprzętem (komplet ważył od 40 do 50 kg). Po szkoleniu indywidualnym skoczka przyszła kolej na szkolenie zespołowe. Na podniesienie efektywności szkolenia znacząco dodatni wpływ miała możliwość cyfrowej rejestracji treningu, co pozwoliło uwidocznić błędy popełniane przez szkolonych i szybko je wyeliminować.


   Przez cały okres szkolenia instruktorzy OSA-S spędzili średnio po ponad 30 godzin w tunelu, zaliczyli egzaminy, zdobyli uprawnienia i certyfikaty. W ocenie prowadzących kurs zostali dobrze przygotowani do prowadzenia szkolenia w symulatorze.

   Budowa symulatora skoków w Leźnicy Wielkiej została już praktycznie zakończona (trwają jeszcze ostatnie prace wykończeniowe, po których nastąpi odbiór obiektu przez inspektorów Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Bydgoszczy i przekazanie użytkownikowi, to jest OSA-S 25.BKPow), a w I kwartale 2014 roku planowane jest rozpoczęcie szkolenia z żołnierzami jednostek Wojsk Lądowych oraz pozostałych rodzajów sił zbrojnych – Wojsk Specjalnych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej, prowadzących szkolenie spadochronowe. Z szacunkowych danych wynika, że w symulatorze rocznie szkolić się będzie około 900 żołnierzy. Do tego czasu 8 instruktorów będzie się szkolić i doskonalić na własnym obiekcie, z pełnym wyposażeniem wojskowym (broń, zasobnik, aparatura tlenowa i przyrządy nawigacyjne), z pasażerem, a także z wykorzystaniem gogli noktowizyjnych. Żołnierze kierowani z różnych jednostek wszystkich RSZ na kursy oraz treningi do OSA-S w Leźnicy Wielkiej będą więc mieli do dyspozycji nowoczesny symulator skoków oraz kadrę instruktorów, która zapewni zarówno profesjonalne szkolenie jak i wysoki poziom bezpieczeństwa.

Tekst: ppłk Maciej Jędraszczyk

Zdjęcia: Vojta Fikar




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Zakres polskiego wniosku o pozyskanie środków z instrumentu SAFE

Zakres polskiego wniosku o pozyskanie środków z instrumentu SAFE

Na terenie zakładów PIT-RADWAR S.A. w Kobyłce 27 lutego br. odbyło się spotkanie poświęcone uzyskaniu nowych zdolności przez Wojsko Polskie w ramac...

więcej polecanych artykułów