Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-07-01 14:13:31

"Danusia" na pokładzie samolotu

     Ostatnia z polskich 152-milimetrowych armatohaubic będących w Afganistanie, która została nazwana przez żołnierzy „Danusią”, wraca do Polski.


  Wszyscy żołnierze, którzy byli w Afganistanie bardzo ciepło i z wdzięcznością wypowiadają się o polskich armatohaubicach Dana. Każda z nich dorobiła się swojego imienia i każdy kto był w polskich bazach, gdzie stacjonowały „nasze panie” wiedział o ich sile i możliwościach ogniowych.

   „Lady Gaga”, „Danusia”, „Fiona” i „Barbara” - takie imiona nadane przez żołnierzy noszą afgańskie działa - przez blisko pięć lat stanowiły wsparcie dla polskich oddziałów w Afganistanie. Dany przybyły do Afganistanu w czasie IV zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Zostały rozlokowane w bazach Ghazni i Warrior. Polscy żołnierze zawsze mogli tam liczyć na wsparcie ogniowe i pomoc artylerzystów. Armatohaubice strzelały kilka razy w tygodniu. Niekiedy były to tylko strzelania treningowe, jednak najczęściej bojowe.

  Nadszedł czas aby ostatnia z nich - „Danusia” została załadowana przez żołnierzy z Zespół Zabezpieczenia i Przygotowania Transportu (ZZiPT) z XV zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie na pokład jednego z największych samolotów transportowych An–124 Rusłan. Przed załadunkiem armatohaubica została specjalnie przygotowana do podróży: umyta preparatem odkażającym i  odpowiednio zabezpieczona na czas transportu. Na przewóz działa jak i na cały przewożony ładunek, transportowcy z ZZiPT wykonali niezbędną dokumentację wymaganą przepisami międzynarodowymi. „Danusia” tak jak inne działa po powrocie do kraju przejdzie niezbędne przeglądy i naprawy w okręgowych warsztatach technicznych, a potem wróci do macierzystej jednostki aby dalej służyć ze swoimi artylerzystami.

  Dana to samobieżna, opancerzona armatohaubica wz. 1977 na podwoziu kołowym. Działo jest zbudowane na podwoziu ciągnika kołowego Tatra T-815 VT Kolos o napędzie na wszystkie koła w układzie 8x8. Napęd działa stanowi 12 cylindrowy silnik wysokoprężny o mocy 345 KM. W przedziale bojowym – wieży umieszczono armatohaubicę kalibru 152 mm zakończoną hamulcem wylotowym. Do strzelania z działa używane są naboje m.in. z pociskami odłamkowo-burzącymi, przeciwpancernymi, kumulacyjnymi, przeciwbetonowymi, oświetlającymi i dymnymi. Waga działa wraz z amunicją wynosi około 30 ton.

 Działania operacyjne Grupa Wsparcia Ogniowego Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie wstrzymano w październiku 2013 roku. 

Tekst i zdjęcie: kpt. Leszek Radzik




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Radia Radmoru trafiły do pomorskich terytorialsów

Radia Radmoru trafiły do pomorskich terytorialsów

Partia 50 radiostacji doręcznych 3501/8 trafiła do żołnierzy 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Sprzęt z rąk prezesa spółki Radmor Bartłom...

więcej polecanych artykułów