Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-05-12 20:08:18

Narodowe Siły Rezerwowe po nowemu – w AON o efektach prac zespołu

     Na terenie Akademii Obrony Narodowej odbyła się prezentacja efektów prac zespołu kierowanego przez Rektora-Komendanta AON gen. dyw. dr hab. Bogusława Packa, dotycząca koncepcji funkcjonowania Narodowych Sił Rezerwowych. Jest to tylko wstępna koncepcja, bo jak zaznaczył generał Pacek, treścią i detalami wypełnić ją może tylko najbardziej predysponowany do tego Sztab Generalny Wojska Polskiego. Ewentualnie w działaniach tych wojskowi mogą być wsparci przez ekspertów Biura Bezpieczeństwa Narodowego i samej Akademii Obrony Narodowej. Reforma musi być bowiem wpisana w koncepcję rozwoju całych Sił Zbrojnych, nie może powstawać i być realizowana w oderwaniu od całego systemu. Bardziej szczegółowo założenia przedstawimy w oddzielnym, bardziej rozbudowanym tekście, tutaj tylko zostaną zasygnalizowane.

  Generał Pacek zwrócił uwagę, że wbrew obiegowym opiniom, nie zapoznaliśmy się z pracami ostatnich kilku tygodni, powstałymi w związku z wydarzeniami na Ukrainie. Zespół powstał jeszcze jesienią 2013 roku, a potrzeba taka wynikła po kilku latach funkcjonowania Narodowych Sił Rezerwowych oraz uzawodowionych Sił Zbrojnych. Generał zdementował także opinie, że Wojsko Polskie nie dysponuje systemem obrony terytorialnej przewidzianej do powołania na wypadek wojny oraz brakiem rezerwy. Jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że zasadniczą służbę wojskową zawieszono pięć lat temu. 30-, 40- czy 50-latkowie po służbie w wojsku, znajdują się w dalszym ciągu w zasobach mobilizacyjnych. Na dodatek nie można zapominać o 37 tysiącach przeszkolonych żołnierzy w ramach Narodowych Sił Rezerwowych – to także element składowy polskich rezerw osobowych.


   Wstępna koncepcja zakłada generalne zmiany w ramach funkcjonowania NSR, jak i stworzenia komponentu jako formacji podległej Wojewódzkim Sztabom Wojskowym. Rozpoczynając prace założono, że nie można tworzyć nowego systemu, niszczyć dotychczasowego dorobku, lecz poprzez ewolucję zmodyfikować jego funkcjonowanie. Odpowiednie narzędzia zapewniła także ostatnia nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej.

   W przypadku komponentu NSR wchodzącego w skład wojsk operacyjnych (uzupełnienie stanów etatowych w brygadach, pułkach, skrzydłach, czy flotyllach) zespół poparł dążenie do tworzenia z części zasobów NSR pododdziałów jednolitych, wzmocnienia elementów motywacyjnych do wstępowania do służby (np. stałe comiesięczne wynagrodzenie za utrzymywanie pewnych zdolności na potrzeby systemu militarnego), czy pracodawców. Według generała Packa, zasadnym powinno być przeanalizowanie, ile faktycznie wojsko potrzebuje etatów NSR, czy część z nich nie byłaby efektywniej zastąpiona, gdyby zostały "zamienione" na etaty żołnierzy służby czynnej. Dodatkowo, w ramach tworzenia etatów w Siłach Zbrojnych, należy stworzyć koszyk stanowisk przewidzianych do objęcia przez NSR, by nie było w tym zakresie funkcjonującej dziś dowolności.

  Oprócz 20 tysięcy etatów dla NSR w wojskach operacyjnych, zespół zaopiniował stworzenie dodatkowych jednostek o roboczej nazwie Terytorialne Oddziały Specjalne Narodowych Sił Rezerwowych o liczebności do 10 tysięcy żołnierzy. Dokładny skład oddziałów ma wynikać z dodatkowych analiz, na dziś podano szacunkową ich liczebność. W podporządkowaniu każdego z 16 Wojewódzkich Sztabów Wojskowych znajdowałby się 1 lub 2 TOS NSR. Skład każdego z nich byłby zależny od potrzeb, zaludnienia, terytorium na którym miałby działać. Istniałyby Sztaby, którym mogłaby podlegać kompania, byłyby takie takie z podporządkowanym wzmocnionym batalionem. I tutaj istotna uwaga. Nie bez powodu w nazwie pojawiła się nazwa „specjalne”. Prowadząc działania nieregularne, także na terenie zajętym przez przeciwnika, bliżej byłoby im do wojsk specjalnych, niż klasycznej piechoty. Przygotowaniem oddziałów, także w przynajmniej częściowo ich członkami, winni być byli żołnierze wojsk specjalnych. Należy podkreślić, że oddziały przygotowano by do działania tylko na własnym, lokalnym terytorium. Znając specyfikę zabudowy miast i miasteczek, zakładów przemysłowych, ukształtowania terenu – wykorzystaliby tą wiedzę w działaniach nieregularnych.

  W czasie klęsk żywiołowych, naturalnych lub kryzysu TOS NSR stanowiłby element wspierania systemu bezpieczeństwa państwa. Nie tylko Sił Zbrojnych, ale także sił bezpieczeństwa wewnętrznego. Dzisiejsze zagrożenia wymuszają takie wielopoziomowe postrzeganie systemu bezpieczeństwa, to nie tylko armia. Armia jest przeznaczona do konkretnych zadań, wiele innych winno być realizowane przez inne resorty, począwszy od zaniedbanej i prawie nie funkcjonującej w naszym kraju obrony cywilnej. Według wstępnych ustaleń zespołu, do efektywnego zarządzania TOS NSR należałoby przeznaczyć kilkaset etatów z wojsk operacyjnych, przewidzianych jako wzmocnienie obsad Wojewódzkich Sztabów Wojskowych. 10 tysięcy żołnierzy NSR w komponencie terytorialnym, przypomnijmy – jednym z elementów obrony terytorialnej – rocznie pochłonęłoby około 150 mln PLN.

   Narodowe Siły Rezerwowe liczyłyby w czasie pokoju, kryzysu a także wojny 30 tysięcy członków (20 tysięcy w jednostkach wojskowych oraz do 10 tysięcy w TOS NSR). System na czas wojny uzupełniano by rezerwistami w ramach prowadzonej mobilizacji. Koncepcja trafiła, celem zaopiniowania, do Ministra Obrony Narodowej, Szefa Sztabu Generalnego WP oraz szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Pierwsze testy amunicji 155 mm od Grupy WB

Pierwsze testy amunicji 155 mm od Grupy WB

Pierwsze testowe strzelania za nimi, w przyszłym roku powinien zakończyć się etap certyfikacji, po którym nastąpi produkcja seryjna. Podczas podsum...

więcej polecanych artykułów