Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2015-08-17 16:52:43

IU odpowiada wprost, nie ma żadnych nieprawidłowości

     Tygodnik Wprost, drugi raz w krótkim okresie czasu, opublikował oskarżający decyzje MON artykuł dotyczący prowadzonego postępowania na zakup śmigłowców dla polskiej armii. W kwestii pierwszego artykułu resort obrony miał złożyć pozew cywilny, napisano również list do Rady Etyki Mediów w sprawie powiązań redaktora naczelnego tygodnika z przedstawicielami PZL Mielec. Dziś szef Inspektoratu Uzbrojenia jednoznacznie odpowiedział na drugi artykuł, żadnych nieprawidłowości nie ma.

  Inspektorat Uzbrojenia zorganizował w dniu dzisiejszym specjalną konferencję prasową podzczas której jego szef, generał brygady Adam Duda, poprzez specjalne oświadczenie odniósł się do najnowszych oskarżeń. Według wojskowych artykuł "Caracal pełen obietnic" zawierać ma szereg nieprawidłowości. Żaden z postawionych w tygodniku zarzutów nie jest prawdziwy. Podkreślano, że prowadzący postępowanie w równym stopniu traktują wszystkich uczestników postępowania. Podczas testów w locie i na ziemi śmigłowca H225M sprawdzono 32 podstawowe kryteria. Natomiast wszystkie dotyczące polskiej specyfikacji obejmują listę aż blisko 1500 parametrów. Te będą również zweryfikowane. Przed zatwierdzeniem przejęcia śmigłowca danej wersji, producent będzie musiał dostarczyć certyfikat zgodności z polską indywidualną specyfikacją. Pierwsza maszyna ma być dostarczona w 2017 roku i wówczas będzie wymagany certyfikat dla śmigłowca Wojsk Specjalnych. Brak zgodności będzie podstawą do odmówienia przyjęcia maszyny. Resort obrony przygotował również pakiet konsekwencji na sytuację, gdy takie certyfikaty nie zostaną dostarczone. Umowa przetargowa wymaga wpłaty zabezpieczenia na rzecz jej należytego wykonania, w pierwszym rzędzie ta może przepaść na rzecz Skarbu Państwa. Dodatkowo zapisy umowy mają przewidywać kary finansowe w wysokości do 20% wartości zlecenia. Z tego powodu wszelkie dyskusje o składanej belce czy parametrach termowizora głowicy elektrooptycznej śmigłowca są bezprzedmiotowe. Taką ofertę złożył Airbus Helicopters i z tego będzie rozliczany.

   Generał Duda nazywał nieprawdą, jakoby pozostałe dwie oferty mieściły się w zakładanym przez MON budżecie. Wszystkie miały ten budżet przekraczać i to znacząco. Szef Inspektoratu zaprzeczył również, że jednym z kryteriów miała być kiedykolwiek masa śmigłowca ograniczona do 8 ton, zapisy wymagań mówić miały jedynie o maksymalnej masie startowej 11 ton dla śmigłowca morskiego, co jest związane z ograniczeniem obciążeń pokładów okrętów. Wojskowi nie przywiązują także znaczenia do słów przedstawicieli francuskich zakładów lotniczych o produkcji na ich terenie, traktując takie wypowowiedzi jako typowe działanie lobbystyczne związane z prowadzoną działalnością. W pracach komisji przetargowej uczestniczyć mieli niezależni obserwatorzy, za takich wojskowi nie uznali wskazanych przez Mielec i Świdnik pilotów-oblatywaczy. Stąd brak zgody na takie rozwiązanie.

   MON miał mieć prawo do zmniejszenia przedmiotu zamówienia z 70 do 50 śmigłowców. Takie były zapisy postępowania, jednak jak zauważył generał Duda, spośród 800 przesłanych przez oferentów do komisji zapytań, żadne nie dotyczyło tego tematu. Obecnie natomiast jest ono podnoszone. Oferty, prócz 11 osób komisji (w tym dwóch pilotów wojskowych w stopniu podpułkownika), weryfikowało około 30 kolejnych osób z innych instytucji zaangażowanych w postępowanie. Prawa obserwatora miał przedstawiciel Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

   Na nasze pytania o stan negocjacji generał Duda odpowiedział, że w dalszym ciągu są one prowadzone przez MON. Główną kwestią jest ustalenie warunków finansowych po zmniejszeniu potencjalnego zamówienia z 70 do 50 śmigłowców. Komisja nie ma żadnej presji czasowej, zostaną zakończone w stosowanym czasie, wówczas to formalnie będą mogły rozpocząć się w ministerstwie gospodarki rozmowy o offsecie. Szef IU zasłaniając się zachowaniem tajemnicy strategii negocjacyjnej, nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy możliwa jest zmiana liczby planowanych do zakupu wiropłatów i dopasowanie jej do założonego budżetu. Nie chciał wskazać, co jest dla strony polskiej strony graniczne w rozmowach, liczba czy kwota. Zapytany generał Duda odpowiedział, że nic mu nie wiadomo, aby Prezydent RP zwrócił się do resortu obrony w sprawie uzyskania wiedzy i dokumentów dotyczących przetargu.

   Po informacji z kwietnia 2015 roku o zaakceptowaniu do kolejnej fazy oferty Airbus Helicopters, postępowanie stało się elementem kampanii prezydenckiej. Obecnie dzieli według dobrze znanego schematu rząd-opozycja. Większość zarzutów jest typowo hasłowa i powierzchowna. Sprowadzają się do "wyprowadzania pieniędzy polskich podatników do Francji" czy "marginalizacji polskich producentów". Airbus, tak samo jak pozostali oferenci, planuje uruchomić w kraju linię montażu końcowego oraz centrum serwisowe. Dotyczy to wszystkich, także AgustaWestland, Airbus czy Sikorsky, będą sprowadzać silniki czy awionikę do naszego kraju. Tak robi cały świat. Nasza "produkcja", nie licząc W-3 Sokół i SW-4 Puszczyk, sprowadza się przede wszystkim do budowy struktur kompozytowych czy z aluminium lotniczego na potrzeby innych linii montażu końcowego umieszczonych poza naszym krajem czy nawet kontynentem. Daleko nam do "producentów". To co warte rzetelnego podkreślenia, to deklarowana kwestia umieszczenia w Świdniku jedynej na świecie linii montażu końcowego AW149.

   Nie zmienia faktu, że zgodnie z wielokrotnie podkreślanymi celami: na pierwszym miejscu potrzeby wojska zaraz obok korzyści gospodarcze, należy pamiętać o tych pierwszych. Śmigłowce przede wszystkim kupujemy pod wymagania operacyjne wojska. Trudno sobie wyobrazić aby flota wojskowych śmigłowców składała się z 70 Sokołów oraz 50 maszyn, które można określić mianem "1,5 Sokoła". A tak by było po wyborze AW149 i S-70. To nie jest optymalne. H225M na pewno mniej ma w swojej konstrukcji wyznaczających nowoczesność kompozytów, można dyskutować o potrzebie posiadania rampy, jest jednak pojemny, w sytuacji braku śmigłowców transportowych, spełnia oczekiwania wojska. Nie zmienimy już chyba również faktu, że w latach 2017-2019 wycofane mają być oba śmigłowce ratownicze Mi-14PŁ/R oraz 8 zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ. Unieważnienie przetargu, w zasadzie bez powodu, bo takiego na dziś nikt realnie nie przedstawił, spowoduje pogrążenie lotnictwa Marynarki Wojennej. Już jeden element floty pogrążyliśmy, ciągłe przesuwanie w czasie rozpoczęcia postępowania na Orkę spowodowało, że dywizjon okrętów podwodnych jest już pod wodą.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Nowe systemy rozpoznania i walki radioelektronicznej

Nowe systemy rozpoznania i walki radioelektronicznej

W dniu 19 grudnia br. ze szwedzką spółką koncernu Saab oraz turecką spółką ASELSAN Elektronik Sanayi ve Ticaret A.Ş podpisano dwa kontrakty w zakre...

więcej polecanych artykułów