2016-03-10 21:09:27
100 żołnierzy w powiecie – koncepcja OT
Przed sejmową komisją obrony wypowiadali się w dniu dzisiejszym przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, bezpośredni autorzy koncepcji utworzenia w czasie pokoju formacji Obrony Terytorialnej.
Ideę, cel i zadania tworzonej formacji przedstawiał podsekretarz stanu w MON Tomasz Szatkowski, ale przede wszystkim pełnomocnik MON ds. Obrony Terytorialnej Grzegorz Kwaśniak i szef Zarządu Organizacji i Uzupełnień Sztabu Generalnego WP płk Krzysztof Gaj.
Pełna koncepcja utworzenia Obrony Terytorialnej w czasie pokoju powinna być zatwierdzona przez ministra Macierewicza w ciągu najlbiższych dwóch-trzech tygodni, stąd zaznaczano, że przedstawiany wariant nie jest ostateczny. Spotkanie z posłami komisji obrony narodowej miało być formą konsultacji.
Grzegorz Kwaśniak przedstawił, stojące u źródeł pracy, cele tworzonej OT. Wymienił ich trzy. Mowa w nich o wzmocnieniu potencjału odstraszania Sił Zbrojnych poprzez wsparcie wojsk operacyjnych, których możliwości w tym zakresie oceniono jako niewystarczające, drugim jest uzyskanie narodowych zdolności do samodzielnego prowadzenia działań nieregularnych, trzecim wzmocnienie patriotycznego fundamentu systemu obronnego Polski. Wojska OT ocenione zostały jako sposób najtańszy, najszybszy i najbardziej efektywny wobec wyartykułowanych celów. Przy zadaniach, które określono jako różnorodne, wymieniono od wsparcia wojsk operacyjnych, poprzez antyterrorystyczne, antykryzysowe, po rozpoznawcze i wywiadowcze.
Dowództwo Obrony Terytorialnej zostanie ulokowane w zmodyfikowanej strukturze Sztabu Generalnego WP. Funkcjonowanie OT będzie ściśle powiązane z obecnym w kraju podziałem administracyjnym. Drugim poziomem, operacyjmy, będzie poziom wojewódzki. To tutaj zostaną rozmieszczone dowództwa brygad OT (łącznie 17, w tym dwie w województwie mazowieckim). Prócz dowództw brygad, brygadowych ośrodków szkolenia OT, w każdym mieście wojewódzkim zostanie rozlokowany batalion OT. Gros pododdziałów znajdzie swoje miejsce na poziomie powiatów, taktycznym. Przewiduje się utworzenie 364 kompanii OT, „100 żołnierzy w każdym powiecie” - jak mówił Grzegorz Kwaśniak. Kompanie powiatowe będą łączone w bataliony. W sumie będzie 86 batalionów. W tworzeniu i wsparciu dla istniejących jednostek OT uczestniczyć będą wojskowe organy administracji terenowej (Wojskowe Sztaby Wojewódzkie, Wojskowe Komendy Uzupełnień).
Brygady będą odpowiadać jednostkom lekkiej piechoty. Ich uzbrojenie stanowić mają broń indywidualna żołnierzy oraz broń wsparcia, w takiej ilości, aby umożliwić skuteczne działania na zapleczu czy na drugorzędnych kierunkach operacyjnych. Brygady będą posiadać różną strukturę posiadając w swoim składzie 3-4 bataliony, te 4-5 kompanii. Część brygad będzie miała charakter ochronny, część bardziej manewrowy. Przewidziano funkcjonowanie przygotowanych strukturalnie i pod względem uzbrojenia jednostek do działań nieregularnych. Pojedyncza brygada OT liczyć ma 1,5-2,5 tysiąca żołnierzy. Według wstępnej koncepcji broń indywidualna żołnierzy może być składowana na komendach powiatowych policji (wojskowi czekają na odpowiedź MSW), broń wsparcia i amunicja w batalionach i brygadach.
Jako przykład podano strukturę OT w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie brygada (nie będzie tworzona w pierwszym etapie) składać się ma z trzech batalionów z 17 kompaniami OT. Pełnomocnik ministra zgodził się z głosami ekspertów, że optymalnym byłoby utworzenie batalionu OT w każdym powiecie, jednak obecnie uznaje się taki poziom za niemożliwy do osiągnięcia ze względów finansowych i organizacyjnych.
Całość przedsięwzięć związanych z tworzeniem OT zostało rozłożone na kilka lat i podzielone na cztery etapy. Pierwszy w praktyce już się rozpoczął, decyzje wstępne zostały podjęte. Wojskowi prowadzą ocenę garnizonów. Dotyczą one trzech brygad na tzw. ścianie wschodniej, formowanie kolejnych trzech brygad rozpocznie się w 2017 roku. Dwa lata później, zakończyć się powinna faza organizacji wszystkich brygad, które po przygotowaniu, osiągnąć maja gotowość do końca 2021 roku. Gotowość organizacyjna pierwszych trzech brygad zostanie osiągnięta za rok. Autorzy koncepcji mają świadomość, że postawili przed projektem i przed sobą duże wyzwanie i duże tempo prac.
Wskazano dwa problemy, które najpewniej wystąpią przy realizacji programu tworzenia Obrony Terytorialnej. Pierwszym jest infrastruktura, a w zasadzie jej brak lub zły stan techniczny. Chodzi o obiekty koszarowe, magazyny, strzelnice. Pułkownik Kwaśniak zauważył, że prawdopodobnie za 1-2 lata należy rozważyć kwestię budowy nowych obiektów przeznaczonych dla OT, co może program opóźnić i zwiększyć koszty. Drugim problemem są kadry. Przede wszystkim wskazano na oficerów starszych, od których wymaga się wieloletniego doświadczenia wojskowego. Część z nich pochodzić ma z wojsk operacyjnych, cześć trafi do OT z rezerwy. Prawnicy w resorcie pracują na stworzeniem, do jesieni br., nowej kategorii służby wojskowej, mowa o żołnierzach ochotnikach. Formacja o liczebności 35 tysięcy żołnierzy w dużej mierze opierać się ma właśnie o ochotników, także z organizacji proobronnych, w razie potrzeby, zostaną jednostki uzupełnione przez rezerwistów.
Ochotnicy będą mogli wstępować indywidualnie do formacji OT, jak i w ramach organizacji drużynami czy kompaniami. Twórcy koncepcji pracują nad programem ich doszkalania, nie wszyscy z ochotników mają stosowny poziom przygotowania, różna jest intensywność ich dotychczasowych działań, przez co poziom wyszkolenie nie jest jednolity. Wstępnie założono stosunkowo skromne wynagrodzenie żołnierza OT. Pułkownik Kwaśniak porównał je do dzisiejszych środków wypłacanych dla rezerwistów i ocenił na 500 PLN miesięcznie dla żołnierza.
Podobnie jak w wojskach operacyjnych, przewidziano trzyletni okres szkoleniowy. Tak jak cała struktura, zostanie on oparty o podział administracyjny kraju. Rocznie, żołnierz OT szkolić się ma przez średnio 30 dni. 80% zajęć, przede wszystkim taktyka, rozpoznanie, topografia, wychowanie patriotyczne, realizowane ma być w powiatach. Przewiduje się szkolenia przede wszystkim w weekendy, dla potrzeb bardziej zaawansowanych zajęć czy z powodu braku strzelnic, kilka dni (5-6) żołnierze przebywać będą w wojewódzkich ośrodkach szkolenia OT. W okresie wakacyjnym założono organizację krótkich zgrupowań poligonowych celem zgrania na szczeblu kompania-batalion.
Dużą wagę przywiązano do morale, co jest odnotowane jako jeden z celi całego programu OT. Emocje u posłów opozycji wywołały sformułowania o wartościach chrześcijańskich czy oparciu patronów jednostek OT o oddziały i dowódców Żołnierzy Wyklętych. Wiceminister ON Tomasz Szatkowski w trakcie dyskusji uzupełnił, że takimi patronami zostaną także zasłużeni z innych okresów walki polskich oddziałów zbrojnych. Bardzo krytycznie do projektu odniósł się poseł Czesław Mroczek, były wiceminister ON, zarzucając, że taka koncepcja przerwie program modernizacji technicznej Sił Zbrojnych, środki finansowe zostaną skierowane na tworzenie OT. Sama koncepcja polega natomiast na tworzeniu dowództw. Przypomniał, że w ubiegłym roku MON rozwinął plan tworzenia batalionów OT, wkomponowanych w istniejące związki taktyczne. Tworzonych w ramach, a nie na „obrzeżach Sił Zbrojnych”. W odpowiedzi na zarzuty, przewodniczący KON Michał Jach podał przykład rozwinięcia tylko jednego, 500-osobowego batalionu OT na ćwiczenia Dragon, które już miało być wyzwaniem dla wojsk operacyjnych.
Ważne pytania i wątpliwości przedstawiła, czego można było się spodziewać z racji zaangażowania, pani poseł Anna Siarkowska. Wskazała zasadność tworzenia formacji OT już w czasie pokoju, gdyż tylko taka będzie mogła zafunkcjonować w czasie wojny. W sprawie kosztów przypomniała amerykańskie szacunki, gdzie członek Gwardii Narodowej to wydatek rzędu 1/3 kwoty potrzebnej na obsługę i przygotowanie żołnierza amerykańskiej armii czynnej. Poseł między innymi zwróciła uwagę na potrzebę objęcia inwestycji dla Obrony Terytorialnej poza system zamówień publicznych (jak przygotowania do szczytu NATO), co pozwoli na oszczędność czasu i prawdopodobnie środków finansowych. Posłowie motywując rozwój OT podawali także argument powrotu państwa do powiatów, wojsko będzie w zasięgu ręki, a nie w odległości kilkudziesięciu czy 100 kilometrów.
W sprawie kosztów utworzenia założonej w koncepcji Obrony Terytorialnej, przedstawiciele MON nie chcieli się wypowiadać informując jedynie, że całościowo zostaną poznane po stworzeniu siatki etatów itp. Pułkownik Gaj przypomniał jednak, że jednostki OT to 1/3-1/5 kosztów osobowych dla jednostki operacyjnej. Koszt wyekwipowania brygady lekkiej piechoty pochłonąć ma 20-25% środków potrzebnych na brygadę pancerną.
(MC)