2011-11-14 18:59:01
Lekkie samoloty uderzeniowe dla NATO?
Jednym z wniosków operacji libijskiej może być przeniesienie środka ciężkości zakupów samolotów uderzeniowych państw NATO na lżejsze konstrukcje.
W opublikowanej 10 listopada br. w "Aviation Week" wypowiedzi zastępca szefa planowania włoskich sił powietrznych oraz dowódca departamentu zajmującego się selekcją i gromadzeniem informacji o celach gen. Silvanio Frigerio wyraził przekonanie, że do prowadzenia długotrwałych operacji powietrznych w przyszłości potrzebne będą lżejsze i tańsze w eksploatacji samoloty uderzeniowe. Zwraca uwagę fakt, że często nowoczesne samoloty uderzeniowe lub wielozadaniowe klasy Tornado, F-16 czy Eurofightera nie są konieczne do wykonywania zadań przy braku lub przy niewielkim przeciwdziałaniu przeciwnika, a ich wykorzystanie generuje bardzo duże koszty i prowadzi do ich przyspieszonego zużycia. Włosi doszli do takiego wniosku po porównaniu kosztów działań lekkich samolotów uderzeniowych AMX do klasycznych, naddźwiękowych samolotów wielozadaniowych i uderzeniowych wykorzystanych w operacji. Jest to tym ważniejsze, że jednocześnie rozwijane są samoloty przeznaczone do działań przeciwpartyzanckich jak AT-6B LAAR czy Embraer EMB-314
Operacja "Unified Protector" pokazała także po raz kolejny, że potrzebne są lżejsze od obecnie wykorzystywanych środki precyzyjnego rażenia, pozwalające na ograniczenie strat ubocznych oraz zwiększenie ilości środków rażenia przenoszonych przez jednego nosiciela, jak rozwijane obecnie APKWS II czy GBU-53/B SDB-II, o próbach których niedawno informował Dziennik Zbrojny. Konieczne jest także zwiększenie efektywności systemów systemów rozpoznawczych, gdyż 80 % wykorzystywanych przez NATO informacji pochodziło od USA. Służyć ma temu m.in. realizacja programu NATO AGS.
(JP)