2014-09-16 21:51:06
Generał Breedlove ostrzega Rosję przed działaniami podprogowymi
Naczelny Dowódca Sojuszniczy NATO w Europie, generał Philip Breedlove, podczas poniedziałkowego wystąpienia w Radzie Atlantyckiej ostrzegł stronę rosyjską, że działania w stosunku do krajów nadbałtyckich, a zbliżone do operacji na Krymie czy wschodniej Ukrainie spotkają się z odpowiedzią Sojuszu. „Zielone ludziki” zetkną się z odpowiedzią.

Według generala Breedlove działania podprogowe Rosja rozpoczęła już w Mołdawii oraz Naddniestrzu. Powyżej mapa stworzona przez nas na potrzeby artykułu o rosyjskim potencjale militarnym w tym rejonie. Rosyjska operacja będzie skomplikowana, wymaga działania w praktycznie pełnej izolacji. fot. Mariusz Cielma
Breedlove zwrócił uwagę na potrzebę monitorowania rosyjskich sił zbrojnych skupionych przy granicy z Litwą, Łotwą i Estonią. Krajami NATO z dużymi skupiskami społeczności rosyjskich, które Należy przygotować na początkowy etap wojny hybrydowej. Społeczność zachodnia musi zmienić definicję agresji z obecnego poziomu przekraczania granicy przez kolumnę czołgów. Temat był podejmowany podczas ostatniego szczytu NATO w walijskim Newport i spotkał się z ogólną akceptacją. Obecność „zielonych ludzików” przypisanych do konkretnego agresora będzie przyczynkiem do uruchomienia zasobów NATO zgodnie z zapisem artykułu piątego Traktatu Waszyngtońskiego. Podobna dyskusja trwa na temat cyberagresji. Jak ma być użyty sojuszniczy potencjał, jest to obecnie przedmiotem prac, podobnie jak charakter Sił Natychmiastowego Reagowania (tzw. szpica). Jeszcze we wrześniu prowadzone mają być rozmowy w Wilnie na temat przygotowania państw nadbałtyckich do szybkiego przyjęcia sojuszniczych sił wzmocnienia.
Amerykański generał ogłosił również, że działania podprogowe podobne do znanych z Krymu czy Donbasu zauważone zostały w Mołdawii i Naddniestrzu (o rosyjskim potencjale w Naddniestrzu przeczytaj w DzZ). Państwie nie należącym do Paktu, ale dążącym do zbliżenia ze strukturami zachodniej Europy. Obecnie, według dowódcy, w NATO nie ma polityki dotyczącej zachowania się sojuszu w przypadku państw do niego nie należących. Na szczęście, dziś Europa ma dużo większą wiedzę na temat strategii i narzędzi stosowanych przez Rosję, niż było tak jeszcze kilka miesięcy temu.
(MC)