2011-10-07 11:36:14
Amerykańskie doświadczenia z operacji libijskiej
5 października br. Instytut Lexingtona opublikował artykuł podsumowujący amerykańskie doświadczenia zebrane w czasie prowadzenia działań w przestrzeni powietrznej Libii w ramach wykonywania Rezolucji RB ONZ nr 1973.
Podczas niedawnego przemówienia amerykański Sekretarz Obrony Leon Panetta zwrócił uwagę na fakt, że pomimo formalnego przejęcia przez NATO prowadzenia działań od kwietnia, istniała konieczność ciągłego wsparcia przez siły USA, gdyż europejskim państwom NATO zdecydowanie brakowało środków do samodzielnego prowadzenia operacji. Co prawda, siły Sojuszu Północnoatlantyckiego dysponowały pewną liczbą nowoczesnych samolotów bojowych, musiały one jednak być wspierane przez amerykańskie systemy rozpoznawcze, walki radioelektronicznej, przełamywania obrony powietrznej, naprowadzania na cele czy samoloty do uzupełniania paliwa w powietrzu.
Warto dodać, że to wszystko miało miejsce podczas działań przeciwko słabemu przeciwnikowi, nie dysponującemu nawet eskadrą nowoczesnych wielozadaniowych samolotów bojowych, czy nowoczesnymi zestawami przeciwlotniczymi (z wyjątkiem zestawów bliskiego zasięgu), nie mówiąc już o zintegrowanym systemie obrony powietrznej opartej o wielokanałowe zestawy przeciwlotnicze krótkiego i średniego zasięgu wraz ze zautomatyzowanym systemem wykrywania i dowodzenia OP. Podkreśla się, że dalsze ograniczanie budżetu obronnego Stanów Zjednoczonych może doprowadzić do utraty zdolności USAF i lotnictwa US Navy, a w konsekwencji – całego NATO do prowadzenia samodzielnych operacji lotniczych na dużą skalę, zwłaszcza, że takich możliwości nie posiadają już w tej chwili siły zbrojne europejskich państw NATO.
Chcąc utrzymać zdolność bojową sił powietrznych Sojuszu, należałoby więc zwiększyć, a nie zmniejszyć nakłady finansowe. Niestety, obecny stan europejskich i amerykańskich finansów publicznych oraz przewidywana stagnacja gospodarcza powodują, że możliwości państw NATO prawdopodobnie ograniczą się w przyszłości jeszcze bardziej.
Konflikt w Libii pokazał także, że lotnictwo jest skutecznym narzędziem do wsparcia sił lądowych, a jego działania, prowadzone w odpowiedni sposób, mogą odwrócić przebieg działań wojennych, niwelując przewagę sił lądowych nieprzyjaciela.
(JP)