2015-03-04 14:54:15
Pokonamy Państwo Islamskie bez amerykańskich oddziałów lądowych
Generał Lloyd Austin, szef amerykańskiego Dowództwa Centralnego, broni strategii prezydenta Obamy związanej z kampanią powietrzną, a nie wysyłaniem oddziałów lądowych do Iraku. Po siedmiu miesiącach ataków, tak zwane Państwo Islamskie utraciło zdolność do kontrolowania zajętych terytoriów Iraku oraz Syrii, a armie lokalne z tych państw mogą samodzielnie pokonać radykałów na lądzie.
Od sierpnia 2014 roku, początku lotniczych ataków prowadzonych przez amerykańskie i koalicyjne lotnictwo, wedle danych generała Austina zginąć miało już 8500 bojowników muzułmańskich. Ataki spowodowały, że Państwo Islamskie przeszło od działań ofensywnych do defensywnych, mając przy tym problemy z utrzymaniem znajdujących się w ich władaniu terytoriów. Takie wnioski przedstawił przed członkami Izby Reprezentantów amerykański naczelny dowódca na Bliskim Wschodzie.
Do tej pory administracja amerykańska skierowała do Iraku 3000 wojskowych. Nie uczestniczą oni w działaniach bojowych. Ich głównym zadaniem jest szkolenie oraz doradztwo dla miejscowych sił irackich. W ostatnich dniach irackie milicji oraz armia rozpoczęły ataki związane z próbą przejęcia kontroli nad miastem Tikrit. Wedle wcześniejszych zapowiedzi Dowództwa Centralnego (US CENTCOM), ofensywa, której bezpośrednim celem ma być Mosul – drugie pod względem wielkości miasto w państwie – rozpocząć się ma w kwietniu br.
(MC)