Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-07-24 13:36:25

Prawy ładowniczy

     Obraz-164Kobieta w mundurze żołnierza nie dziwi już nikogo. Są jednak w wojsku stanowiska służbowe z pozoru zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn, na których widok kobiety zaskakuje nawet najbardziej zaprawionych w boju twardzieli. Do takich kobiet z pewnością zalicza się szeregowy Anna Nowakowska, prawy ładowniczy zestawu przeciwlotniczego ZUR-23-2KG.


Michał Romańczuk: Kobieta w składzie 4 osobowej obsługi zestawu przeciwlotniczego 23 mm ZUR-23-2KG to rzeczywiście nietypowy widok. Często spotyka się pani z taką opinią?

Anna Nowakowska: W czasie szkoleń poligonowych poza garnizonem dość często, ale w 4 Zielonogórskim Pułku Przeciwlotniczym w Czerwieńsku, w którym mam zaszczyt i przyjemność służyć, taki widok już nikogo nie zaskakuje.

M.R.: A co mówią ci, którzy są zaskoczeni?

A.N.: Dotychczas spotkałam się tylko z pozytywnymi opiniami. Żołnierze najczęściej pytają czy daję sobie radę, czy zostałam ładowniczym z własnej woli i czy nie chcę zmienić stanowiska na łatwiejsze.

M.R. Jak zatem radzi sobie szeregowy Nowakowska przy zestawie przeciwlotniczym ZUR?

AN. Myślę, że dobrze. Przełożeni i koledzy z obsługi często mnie chwalą i doceniają. Jestem kobietą, ale nie mam z tego powodu żadnej taryfy ulgowej. I prawdę mówiąc nie chcę mieć. Chcę być traktowana jak każdy z obsługi, oceniana na podstawie umiejętności, a nie płci. Ze swoich obowiązków staram sie wywiązywać najlepiej jak potrafię. Poza tym lubię swoją pracę i to co robię, o zmianie stanowiska teraz nawet nie myślę. Wiem, że jest jeszcze wiele do poprawienia, dlatego uczę się, zdobywam nową wiedze i umiejętności, podnoszę kwalifikacje.

M.R. Do zawodowej służby wojskowej trafiła pani z Narodowych Sił Rezerwowych. Jak wyglądała droga z NSR do 4 Pułku?

A.N.: W czerwcu 2011 roku, po ukończeniu służby przygotowawczej do NSR w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia, podpisałam kontrakt na wykonywanie obowiązków w ramach NSR w 5 Lubuskim Pułku Artylerii w Sulechowie. Już jako żołnierz NSR ukończyłam miesięczne szkolenie rotacyjne, i wtedy pojawiła się możliwość rozpoczęcia służby zawodowej w 4 Pułku Przeciwlotniczym. Udało się, i w ten oto sposób pod koniec grudnia ubiegłego roku zostałam przeciwlotnikiem.

M.R. Początki zawodowej służby z pewnością nie były łatwe.

A.N. Tak, nie było łatwo. W czasie służby przygotowawczej do NSR zdobyłam specjalność wojskową obsługa samobieżnej armatohaubicy Dana, a w pułku musiałam przekwalifikować się na ZUR-a. W poukładaniu tego wszystkiego z pewnością bardzo pomogła mi wiedza zdobyta w Toruniu oraz pomoc ze strony kolegów i przełożonych.

M.R. Stanowisko ładowniczego zestawu ZUR-23-2KG wymaga specjalnych predyspozycji?

A.N. Na pewno wymaga wiedzy i umiejętności. Ładowniczy, oprócz opanowanej niemal do perfekcji znajomości swojej funkcji, powinien również umieć w razie potrzeby zastąpić każdego w załodze. Wykonywałam już strzelania, zarówno w dzień jak i nocy, a swój „chrzest ogniowy” przeszłam w czerwcu, w czasie zgrupowania na poligonie w Ustce, gdzie nasz pułk był jednym z głównych ćwiczących. Nie ma co ukrywać że potrzebna też jest siła fizyczna, bo załadowana skrzynka z amunicją waży prawie 35 kilogramów. W czasie strzelania można się naprawdę porządnie zmęczyć.

M.R. Czy służbę wojskową łatwo pogodzić z życiem prywatnym?

A.N. Służba wojskowa często wymaga poświęceń, na szczęście w domu mam duże wsparcie ze strony męża i dzieci. Na razie dobrze udaje mi się łączyć role żołnierza, żony i mamy. Najwięcej zrozumienia i cierpliwości wykazuje mąż, który co prawda nie jest żołnierzem, ale doskonale rozumie na czym służba polega. Jest to dla mnie szczególnie ważne.

M.R. Liczy się pani z koniecznością wyjazdu na misję?

A.N. Oczywiście! Jestem przecież żołnierzem, zawód wybrałam świadomie. Biorę to pod uwagę, zdaję sobie również sprawę z zagrożeń.

M.R. Czy ma pani jakąś szczególną radę dla osób starających się o służbę wojskową?

A.N. Przede wszystkim radzę nie słuchać osób, które potrafią tylko na wszystko narzekać. Trzeba uparcie dążyć do wyznaczonego celu, bo jeżeli komuś naprawdę zależy, to z czasem z pewnością się uda. Ja wybrałam drogę poprzez NSR i teraz wiem, że była to bardzo dobra decyzja.

M.R. Dziękuję za rozmowę.

Tekst i zdjęcie: mjr Roman Romańczuk

Źródło: Wojska Lądowe.




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Zarządzanie kryzysowe jest jedną z istotniejszych aktywności służb państwowych prowadzących działania z zakresu ochrony ludności i mienia. Chociaż ...

więcej polecanych artykułów