Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-11-29 12:27:54

Wielki dzień artylerzystów – Kraby w arsenale Wojska Polskiego

     W powiązaniu z dorocznym Świętem Wojsk Rakietowych i Artylerii (kalendarzowo wypada w dzień Świętej Barbary, czyli 4 grudnia) żołnierze tej formacji przejmują nowoczesny środek ogniowy. W ich ręce w Toruniu oficjalnie trafia 8 armatohaubic Krab kalibru 155 mm wraz z elementami funkcjonalnymi kompletnego dywizjonu artylerii samobieżnej (program Regina). Tak znaczącego wsparcia nie było w zasadzie od czasów Układu Warszawskiego, do tej pory artylerzyści i rakietowcy otrzymywali głównie sprzęt po większej lub mniejszej modernizacji (m.in. wyrzutnie rakiet WR-40 Langusta, doposażanie haubic Dana i Goździk w nowoczesne systemy kierowania ogniem). Przeszkoleniem na nowy typ uzbrojenia wyróżnieni zostali żołnierze z węgorzewskiego 11. pułku artylerii.

Nowa miłość artylerzystów, wystarczy zdjęcie i kilka liczb: masa 52 tony, długość lufy 806 centymetrów, zasięg rażenia klasycznymi pociskami kalibru 155 mm - 40 kilometrów. 

  Nie bez przypadku uroczystość odbywać się będzie w Toruniu, mekce polskich formacji artyleryjskich (dawniej szkoła oficerska, dziś Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia im. generała Bema). Chociaż pierwszymi użytkownikami zostali żołnierze z Węgorzewa, to dywizjon pozostanie w Toruniu celem przeprowadzenia ostatecznych testów czy choćby opracowania niezbędnych instrukcji i procedur użytkowych i taktycznych.

   Chociaż sam Krab i moduł Regina ma długie i zawiłe losy – o czym piszemy także w naszym artykule poświęconym temu systemowi – warto w tym miejscu podkreślić, że to efekt prac głównie polskiego przemysłu zbrojeniowego, skupionego wokół integratora programu jakim jest Huta Stalowa Wola S.A. Firma, która jeszcze trzy lata temu stała na krawędzi egzystencji, dziś jest wskazywana niczym „mapa drogowa” dla innych przedsiębiorstw i większych krajowych podmiotów w tej niełatwej i mocno konkurencyjnej (także politycznej) branży.

   Zakupy Krabów i wozów wsparcia nie kończą się tylko na tym szkieletowym dywizjonie (tylko 8 zamiast 24 armatohaubic), Inspektorat Uzbrojenia w końcu czerwca br. aneksem domówił kolejne elementy, tak by w 2015 roku Wojsko Polskie dysponowało pełnym dywizjonem artylerii samobieżnej kalibru 155 mm. Dzisiejsze plany mówą, że w sumie zakupimy 3 takie dywizjony z łącznie 75 armatohaubicami Krab (3 x 24 w dywizjonie, plus 3 działowa bateria w Toruniu).

   Jutrzejszy dzień, 30 listopada, dla Wojsk Lądowych można porównać chyba tylko z przejmowaniem transporterów Rosomak. Mamy nadzieję, że tak jak pojazd z Siemianowic, Krab stanie się jedną z wizytówek nowoczesnych Wojsk Lądowych Rzeczypospolitej. I będzie to jedna z szeregu takich wizytówek.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Kolejne narzutowe miny przeciwpancerne dla Wojska Polskiego

Kolejne narzutowe miny przeciwpancerne dla Wojska Polskiego

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” S.A. 29 kwietnia br. została podpisana umowa na dostawę kaset minow...

więcej polecanych artykułów