2014-03-31 19:14:38
Milion Polaków w Narodowych Siłach Rezerwowych
Pod względem kadrowym Siły Zbrojne RP mają lub będą miały dwa problemy. Pierwszy, o którym mówi się wielokrotnie, to brak przygotowanych rezerw osobowych. Nawet ukompletowane w 100% Narodowe Siły Rezerwowe niewiele tą sytuację poprawią. Drugim jest rywalizacja na rynku pracy o młodych Polaków, by ci zechcieli przywdziać mundur i związać się przynajmniej na kilka-kilkanaście lat (korpus szeregowych zawodowych) z Wojskiem Polskim. Jednym z narzędzi pomocnych w ich rozwiązaniu mogłaby okazać się gra on-line, którą roboczo nazwijmy, dla potrzeb komentarza, White Eagle, czy Polish Army.
Nie wyważamy otwartych drzwi. Od 2002 roku w anglojęzycznym świecie wirtualnym funkcjonuje coś takiego jak America's Army. Funkcjonuje jako pełnoprawny program szkoleniowy US Army oraz darmowa gra on-line. W tym świecie wirtulnym posiada blisko 260 milionów zarejstrowanych użytkowników.
Nie jest to typowa "strzelanka", ale rozbudowany symulator szkolenia wojskowego. Jego początek to wykonywanie prostych komend, strzelanie do tarcz, itp. W miarę rozwoju postaci przechodzimy do bardziej skomplikowanych przedsięwzięć, związanych nawet z ratownictwem pola walki. Jest także możliwość przejścia szkolenia taktycznego małych zespołów ludzkich w ramach gry wieloosobowej.

Umiejętności wojskowe jakie winien przyswoić sobie typowy obywatel nie mogą być zbytnio skomplikowane. Nie ma nawet takiej potrzeby. Obsługa broni, poznanie komend i zasad taktyki małego zespołu, tysiące Polaków mogłyby poznać dzięki wirtualnym programom. Szukajmy nowych rozwiązań w przekazywaniu wiedzy, nowych w Polsce, bo nie na świecie. fot. screen z gry i programu szkoleniowego America's Army.
Przy braku możliwości powrotu do szkolenia masowego (pisałem o tym kilka miesięcy wcześniej w jednym z komentarzy) wirtualne zapoznanie się z karabinkiem Beryl, zasad postępowania na strzelnicy, prowadzenia celnego ognia czy choćby i brzmienia wojskowych komend, byłaby narzędziem pozwalającym na zaznajomienie z procedurami i zasadami funkcjonowania armii przez tysiące, jeżeli nie setki tysięcy Polaków. Od typowego obywatela nie wymagajmy więcej niż podstawowe umiejętności wojskowe, od specjalistycznego sprzętu i skomplikowanych zadań mamy 100 tysięcy żołnierzy zawodowych. Dzięki nowym technologiom jest możliwe wpojenie tych podstaw wojskowego rzemiosła. To kwestia atrakcyjności i dostępności. Milion Polaków w Narodowych Siłach Rezerwowych – tak, jestem w stanie w to uwierzyć.
Gry komputerowe to domena młodego pokolenia. Amerykańskie badania wykazały, że jeżeli planujemy długofalowo pozyskać rekrutów na potrzeby sił zbrojnych, nie należy o nich myśleć tylko z perspektywy dwudziestolatków. Zainteresowanie armią, jej barwą, etosem, należy budować już wcześniej, w wieku 13-16 lat. Tak by wchodzący w dorosłe życie człowiek miał już wyrobiony stosunek do sił zbrojnych, by chciał być ich członkiem.
Klasy wojskowe i policyjne są doskonałym narzędziem w rozwoju zainteresowań i umiejętności sfery bezpieczeństwa. Są jednak elitarne i mogą oddziaływać na całe społeczeństwo w sposób ograniczony. Mogą dostarczyć państwu odpowiedzialnego obywatela, któremu bliskie będą kwestie bezpieczeństwa i obowiązki wynikające z jego potrzeb. By powrócić do masowego oddziaływania, trzeba zdecydować się na takie rozwiązania jak nowe technologie. Technologie i kanały dystrybucji informacji, które będą kosztować polskie państwo mniej niż jeden F-16. Amerykanie to robią od 10 lat, ja wolałbym przejść takie szkolenie w polskim mundurze i w naszych realiach.
Mariusz Cielma