2021-07-19 12:08:21
Tworzy się polski system walki? Grupa WB nie tylko o radiostacji dla Tytana
Wdrożenie do linii kompleksowych efektów pracy na Zaawansowany Indywidualny System Walki kryptonim Tytan ciągle przed nami. Nie ma możliwości pokusić się o odpowiedź na pytanie, kiedy tak się stanie. Tytan to ciągle trudno przewidywalne ścieżki polskich modernizacji. Ale wyniki tych prac pojedynczo są finalizowane, czego dobrym przykładem są dziesiątki tysięcy karabinków Grot w Siłach Zbrojnych RP. Doczekaliśmy także zakończenia w ostatnim czasie państwowych badań kwalifikacyjnych kluczowego rozwiązania z obszaru łączności i wymiany danych – radiostacji osobistej. Wykonawca pracy – Grupa WB – oczekuje już tylko na stosowną dokumentację końcową. To coś innego w znaczeniu niż broń strzelecka. Radio osobiste przeznaczone dla Tytana może przebudować zarządzanie i samo pole walki – taką wizję, popartą testami, przedstawili podczas ostatniego spotkania z dziennikarzami prezesi Grupy WB, Piotr Wojciechowski i Adam Bartosiewicz.
Łączność jako przekleństwo
Obecnie praktycznie każdy pojazd, dowódca najniższego nawet szczebla, nie wspominając o sztabach, dysponuje środkami do komunikacji i wymiany danych. Łączność jest określana mianem nerwu armii – oczywiście słusznie. Nie wyobrażamy sobie precyzji i terminowości działań bez skutecznej i pewnej łączności. Dlatego w polskim batalionie piechoty zmechanizowanej występuje etatowo szacunkowe 270 środków łączności różnych typów (pokładowe, przenośne, osobiste), w amerykańskim nawet trzy razy tyle. Na dodatek nasycenie radiostacjami będzie jeszcze wzrastać, wszyscy oczekują wdrożenia w modułach batalionowych Sił Zbrojnych RP systemu zarządzania polem walki (Battle Management System).
W XXI wieku zasób środków łączności może być krytyczny dla skuteczności działań (także pod względem psychologicznym, gdzie podobnie do obywateli niemogących wyobrazić sobie funkcjonowania bez smartfona, wojskowi podobnie traktują sieć łączności), ale i stanowić przekleństwo. Kilkaset środków łączności, źródeł emisji elektromagnetycznej, zgrupowanych na stosunkowo niewielkim obszarze (batalionowe środki łączności pozwalają na utrzymanie sieci na obszarze bliskim kwadratu 20x20 km, ugrupowanie batalionu zwykle jest mniejsze i według norm dla zmechanizowanego w obronie w zależności od środowiska walki wynosić powinno maksymalnie 10x10 km) stanowi cenne źródło informacji o siłach i środkach przeciwnika, jeszcze nawet przed podjęciem przez niego działań. Stąd i bardzo duży przyrost znaczenia rozpoznania radioelektronicznego, zdolnego nie tylko określić położenie jednostek przeciwnika, ale także rodzaj formacji (charakterystyka środków łączności) i przyjęte ugrupowanie (lokacja źródeł w terenie). Z takim ryzykiem, na dodatek wzmacnianym wykorzystaniem przez żołnierzy telefonii komórkowej, mieli do czynienia Ukraińcy podczas walk na wschodzie swojego kraju. Jeśli połączymy rozpoznanie radioelektroniczne z powietrznym (głównie bezzałogowce) i środki rażenia reagujące na identyfikację wojsk, mamy definicję łączności jako przekleństwa. Oczywiście najbardziej znaną i skuteczną odpowiedzią na takie zagrożenia jest cisza radiowa, ale w dzisiejszych, zintegrowanych działaniach, coraz trudniejsza do zachowania – wojsko także coraz szerzej stosuje tzw. internet rzeczy. Wojsko wszystko maskuje, ale ponad te nawet multispektralne siatki, wystawia również swoje anteny.
Silent Tytan
Radio osobiste do Tytana to przykład, że zmiana wymogów przez wojsko w trakcie prowadzonej wieloletniej pracy, co spowodowało oczywiste turbulencje w programie, przysłużyło się jednak wypracowaniu ambitnego w możliwościach środka łączności. Grupa WB w ramach Tytana musiała opracować de facto drugie radio. Zbiegło się to w czasie z działaniami zbrojnymi na Ukrainie, zapoczątkowanymi w 2014 roku i w formie mniej czy bardziej aktywnej, prowadzonymi do dnia dzisiejszego. Donbas to z kolei stosowanie nowoczesnej i systemowej walki radioelektronicznej, w tym rozpoznania radioelektronicznego. Obecność Grupy WB na rynku ukraińskim, doświadczenia z operacyjnego użycia nad wschodnią Ukrainą bezzałogowców powstałych w Polsce, pozwoliły na uzyskanie dostępu do doświadczeń i wiedzy na temat specyfiki walki o spektrum elektromagnetyczne i jego praktyczne wykorzystanie. Druga radiostacja osobista dla żołnierza-Tytana ma być taką właśnie odpowiedzią.
Opracowana radiostacja charakteryzować się ma bardzo wysokimi, przez autorów opracowania uznanymi wręcz za rewolucyjne i nie mające odniesienia na świecie, możliwościami taktyczno-technicznymi. Przede wszystkim jest bardzo trudna do wykrycia, co osiągnięto w dużej mierze poprzez stworzenie radiostacji o bardzo niskiej mocy (ok. 1W), rzadkim jej włączaniu się, tym samym niskim promieniowaniu elektromagnetycznym. Dzięki skanowaniu pasm częstotliwości, zmianie częstotliwości (hoppingu) na poziomie 700 razy na sekundę, adaptacyjnej pracy w omijaniu wykrywanych zakłóceń celowych i naturalnych (radio kognitywne) – nowa radiostacja zapewnić ma stałą łączność dla żołnierza, także dzięki 48 godzinom pracy na zestawie baterii. Dodatkowo radio osobiste charakteryzować się ma dużą transmisją danych, wieloma trybami pracy i łatwym zarządzeniem. Pozwala zarówno na rozmowy konferencyjne, wiele grup rozmów, selektywne wywołanie odbiorcy, lokalizację oraz przesył obrazu i video. Pracuje w sieciowym systemie transmisji bazującym na STANAG-4591, wykorzystującym WB/NB waveform (szerokie i wąskie pasmo).
Każda z osobistych radiostacji jest węzłem łączności, stanowiąc element tzw. taktycznego internetu. Bezpiecznego, bowiem posiadającego oddzielny moduł kryptograficzny. Bazując bowiem na globalnych wręcz doświadczeniach z systemu Fonet (np. w tysiącach licencyjnych egzemplarzy wykorzystywany w amerykańskich siłach zbrojnych w ramach rodziny RF-7800), Grupa WB dobrze poznała wymagania nowoczesnych armii. Do tego zalicza się narodowa kryptografia. Dlatego nowe radio dla Tytana to dwa funkcjonalne moduły – radiowy i krypto. Ten drugi dba o poziom indywidualnego bezpieczeństwa dla każdego użytkownika, polskiego wojskowego, sojusznika czy nabywcy licencyjnego. Masz dostęp do nowoczesnego radia i samodzielnie ustawiasz poziom kryptograficznego bezpieczeństwa dla swojej sieci.
Silent Network
Elektromagnetycznie „Cichy Tytan” to jedno. Na spotkaniu z mediami prezesi Wojciechowski i Bartosiewicz przedstawili kolejny krok – Silent Network. Z jednej strony bezpośrednio można to odnieść do niskoemisyjnej (cichej) łączności, ale mowa także o systemie zarządzania polem walki, sprowadzonym już do poziomu jednego żołnierza i operatora (tzw. żołnierzocentryzm).
Propozycją bazową jest zastosowanie w sieci łączności, jako podstawowego środka wymiany danych, radiostacji bazującej na osobistej. Brzmi nierealnie, wszak podstawowy dziś jej odpowiednik w wojsku (poziom drużyny) radio R3501, charakteryzuje się w zależności o warunków naturalnych (miasto, las itp.) zasięgiem pracy 3-5 km. Nowe radio przy szerokim kanale emisji pozwalać ma natomiast na zasięg pracy przynajmniej 10 km, przy wąskim ponad 50 km. Możliwości poprawia współpraca z antenami pojazdowymi. Przy podstawowym trybie pracy to ciągle mało dla batalionowej sieci, działającej w różnych warunkach środowiskowych i taktycznych. Dlatego proponuje się wykorzystanie w systemie batalionowej Silent Network powietrznych retranslatorów. W powietrzu mniej jest przeszkód. Praktyczne doświadczenia pokazały, że podniesienie BSP tylko na wysokość 20 m zwiększa zasięg sieci trzykrotnie. Na tym etapie prowadzono badania z BSP FlyEye z radiostacją-retranslatorem. Uzyskany efekt pozwala na wnioski, że dla sieci batalionowej (20x20 km) w powietrzu wystarczy jeden BSP-retranslator. Autorzy zapewniają, że doświadczenia z WRE, parametry pracy BSP w widmie akustycznym i radiolokacyjnym, niska wysokość operacyjnego lotu (do 200 m) i możliwość działania z jednej konsoli nawet 2-3 BSP – przemawiają za wysoką przeżywalnością i efektywnością powietrznego bezzałogowca, tym samym sieciowej łączności. Pewny w treści ton uwiarygadniać mają doświadczenia Grupy WB z użycia opracowanych w Polsce bezzałogowych statków powietrznych nad Ukrainą, gdzie wylatały one kilka tysięcy godzin w trakcie działań operacyjnych. Wskutek oddziaływania przeciwnika nie utracono natomiast żadnego z nich, żaden nie wpadł w jego ręce. Były ostrzeliwane, były uszkodzone, ale wszystkie miały wrócić. Jeżeli uznane zostanie za właściwe użycie większego BSP (także pod względem długotrwałości lotu), do zadań retranslacji proponowany jest przykładowo bezzałogowiec FT-5Łoś.

Radio opracowane dla Tytana wespół z urządzeniem roboczym tworzy indywidulny system U-GATE klasy C4ISR. Całość wpięta jest w sieć Silent Network pozwalająca na wymianę informacji oraz sterowanie środkami rozpoznania i rażenia (np. FlyEye, Warmate, Spike).
Dla zadań podstawowego radia w sieci powstała także jego wersja pokładowa. Masa całkowita takiego zestawu wynosi 3 kg, a wymiary 15x18x11 cm. Do integracji potrzebować ma jedynie podłączenia do sieci ETHERNET oraz zwiększającego zasięg i skuteczność pracy pojazdowego zespołu antenowego. Dane wyświetlane są na pokładowych pulpitach, czy to np. Hitfist-30P czy najnowszej ZSSW-30. Radio nie psuje bilansu energetycznego sieci pojazdowej, potrzebuje po prostu mało energii. Radio nie wymaga również zmian w systemie chłodzenia urządzeń pokładowych, równie istotnego wyzwania współczesnej wojskowej elektroniki. W optymalnych warunkach (zespół antenowy, wąski kanał transmisji danych, środowisko działania), każdy pojazd uzyskać może zasięgi pracy zbliżające już do możliwości radiostacji pasma KF, co w kraju jest domeną wozów dowódczych (batalionowych, w praktyce w miarę możliwości kierowanych w działaniach też do kompanii), szerzej stosowane z kolei na pokonujących spore dystanse Rosomakach w Afganistanie.
Silent BMS
Grupa WB roboczo całość zdolności skupiła w haśle Silent Network, ale dla obrazowego pokazania możliwości nowego radia i systemu, warto na potrzeby tekstu jednak wyróżnić to rozwiązanie bardziej szczegółowo. Mając rewolucyjny środek łączności, opracowany z myślą o najniższym piętrze batalionowego systemu zarządzania polem walki (BMS) w ramach Tytana, ale jednocześnie urządzenie skalowalne, tworzące przestrzenne i jakościowe parametry pracy dla rozwiązań wyższego szczebla (do batalionu włącznie), pokuszono się o propozycję kompleksową.
Do jej budowy wykorzystać należy przede wszystkim zestaw U-GATE, który stanowi indywidualny system do dowodzenia i obserwacji (komputer, czujniki położenia, kamery – w tym IR, wyświetlacz), podłączony do taktycznej sieci dzięki radiostacji. Komplet (radiostacja, U-GATE, dodatki) to masa ledwie 1,5 kg.
Przedstawiony system, jeżeli jego wojskowa weryfikacja potwierdzi uzyskane na dziś efekty, daje ogrom możliwości. Nie tylko w budowie świadomości sytuacyjnej. Przy odpowiednich systemach filtracji, każdy użytkownik ma dostęp do danych, których na danym szczeblu i sytuacji taktycznej potrzebuje. Żołnierzocentryczny BMS pozwoli każdemu użytkownikowi na wezwanie wsparcia ogniowego artylerii (via Topaz), wskazanie zadań dla BSP (via stacja kontroli) i uzyskanie bezpośrednio z niego danych i transmisji obrazu/video, bezpośrednie wykorzystanie znajdujących się w powietrzu uderzeniowych Warmate, wskazanie celów i kierowanie ppk Spike. Chodzi o kompleksowy łańcuch decyzji jednego operatora: od wykrycia, poprzez identyfikację, po zniszczenie obiektu.
Znajdujący się na przedpolu, a nawet w ugrupowaniu przeciwnika żołnierz wpięty w system, może wskazać cel obsłudze zestawu ppk i skorzystać ze zdolności ataku korygowanego, ale także sam pokieruje pociskiem Spike. Sam wybierze z „powietrznego magazynu” jeden z Warmate i skieruje na obiekt przeznaczony do zniszczenia. Grupa WB, porównując masę głowicy ppk Spike oraz własnego Warmate (w obu przypadkach ok. 1,4 kg), zakłada opracowanie środka do walki z ciężką bronią pancerną o parametrach przebijalności zbliżonych do izraelskiego oręża. Stąd już bliska droga do powietrznego odwodu przeciwpancernego, znajdującego się w dyspozycji każdego żołnierza – tego w ugrupowaniu czy izolacji – oby tylko był aktywny w sieci. Firma zapewnia o stałym dostosowywaniu Warmate do wymogów pola walki, WRE, a jego wersje sprzed kilku lat (kupione choćby w 10 zestawach dla WOT), mają niewiele już wspólnego z produktem nowej generacji proponowanym w kolejnych na świecie przetargach.

Duże możliwości ogniowe Grupa WB oferuje wraz z szerszym zastosowaniem amunicji krążącej Warmate nowej generacji. Rój Warmate ma być powietrznym magazynem dla żołnierzy wymagających precyzyjnego wsparcia ogniowego, a sam Warmate zapewnić także zdolność do skutecznego rażenia dobrze opancerzonych wozów bojowych. Zdjęcia: Grupa WB
Zastosowana w radio funkcja odległości, przy sieci kilku takich urządzeń, pozwala na budowę systemu określania położenia (odniesienia), bez potrzeby korzystania z GPS. Wysłany w głąb ugrupowania przeciwnika BSP FlyEye, raczej nie skorzysta z GPS zakłóconego przez systemy WRE, skorzysta z własnej sieci odniesienia opartej o bezpieczne radiostacje.
Silent BMS pozwolić ma na integrację wszystkich wpiętych do sieci zasobów batalionowych – dowodzenia, rozpoznania, ogniowych, wsparcia i zabezpieczenia. Połączenie różnych środków, wiele trybów pracy, pozwolić ma na uzyskanie zdolności quasi-satelitarnych nad obszarem operacyjnego zainteresowania, opartych o sieć IP (łączenie danych, obrazu, video, wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości, kierowanie środkami rozpoznania czy rażenia - w jeden zasób). To odważna i rewolucyjna propozycja, aby w niektórych przypadkach wręcz odciążyć żołnierza, pozbawiając np. radiostacji plecakowej, mało precyzyjnego moździerz kal. 60 mm, a kierując jego możliwości w stronę domeny powietrznej z FlyEye i Warmate.
Przedstawione scenariusze działają na wyobrażenie pola walki potencjalnie dostępnego dla polskiego żołnierza. Silent powoduje, że wysoko nasycony środkami walki radioelektronicznej przeciwnik będzie miał utrudnione zadanie w pozyskaniu wiedzy o naszym ugrupowaniu, zmniejszona będzie jego skuteczność. To taki łącznościowy odpowiednik stealth znanego z lotnictwa. Jednocześnie zyskać można sieciowy system walki, o którym ciągle dużo mówimy i piszemy, a który może jest w zasięgu ręki każdego polskiego żołnierza, nie tylko jego dowódcy. Być może propozycja wymaga wdrożenia pilnej weryfikacji, pilnej potrzeby operacyjnej ze względu na podstawowy interes bezpieczeństwa państwa. Mamy odpowiednie procedury w systemie i dowódcy z nich korzystają.
Mariusz Cielma