2016-07-20 10:01:31
Homar z nowym liderem
Jesienią ubiegłego roku przewidywano, że w pierwszym półroczu 2016 roku podpisana zostanie umowa na dywizjonowe moduły ogniowe wieloprowadnicowych systemów rakietowych Homar. Tym sposobem planowano odbudować potencjał rakietowy szczebla operacyjnego w Wojsku Polskim, utracony dekadę temu po wycofaniu sowieckich systemów Toczka. Umowy jak wiadomo nie ma, na dodatek zmieniono lidera projektu.
Dotychczas liderem projektu na 3 dywizjony rakietowe i pakiet logistyczny oraz szkoleniowy była Huta Stalowa Wola. Zgodnie z wczorajśzą informacją przekazaną na SKON, projekt prowadzi Polska Grupa Zbrojeniowa. Zmiana dla wielu może kosmetyczna, HSW należy do PGZ (ciągle mamy do czynienia z oddzielnymi spółkami, pełnia konsolidacji w koncern dopiero przed nami), ale negocjacje to przede wszystkim ludzie. W PGZ w dużej mierze nowi ludzie. Od wiosny ubiegłego roku negocjacje w sprawie Homara wojsko prowadziło z HSW. Powszechnie wiadomo, że partnerem strategicznym polskiej spółki miał być albo amerykański Lockheed Martin z systemem HIMARS albo izraelski IMI z systemem Lynx. Nie było jednak dobrze, skoro szef IU generał Adam Duda w majowym wywiadzie dla DzZ/nTW mówił tak:
„Trwają negocjacje. Jednak z powodu zaangażowania HSW w inne projekty, negocjacje nie mają właściwej dynamiki. Mamy negocjacje, które w lutym już rozpoczęto, oczywiście są rozbieżności co do ceny, takie normalne kwestie negocjacyjne. Inspektorat Uzbrojenia jest gotowy usiąść choćby teraz do dalszych rozmów, ale HSW nie jest w stanie, oni teraz muszą skończyć Raka. Oceniam, że nie mają mocy przerobowych do negocjowania kilku kontraktów naraz.”
(MC)