2016-11-10 13:49:19
Kompanijne moduły RAK powoli, ale coraz bliżej
W końcu kwietnia br. podpisano umowę na dostawę dla Sił Zbrojnych elementów kompanijnego modułu moździerzowego Rak. Porozumienie zostało wymuszone, bowiem dotyczyło jedynie dwóch składowych zestawu, wcześniej wojsko oczekiwało kontraktu na kompletne moduły. W przyszłym roku spodziewana jest umowa na brakujące ogniwa dla kompanii moździerzy RAK.
Ponad pół roku temu Inspektorat Uzbrojenia zakontraktował w Hucie Stalowa Wola za kwotę 968,3 mln PLN pozyskanie w latach 2017-2019 dwóch elementów kompanijnego modułu ogniowego Rak: 64 wozów artyleryjskich M120K oraz 32 wozów dowodzenia, wszystkie na podwoziach Rosomak dostarczonych z zasobów Wojska Polskiego. Dostawy dopiero przed nami, ale prócz amunicji moździerzowej będącej przedmiotem debaty publicznej, do pełnego funkcjonowania KMO brakowało jeszcze zamówienie kilku elementów. Tak mogło się stać jedynie w przypadku pozytywnego przejścia przez badania kwalifikacyjne (państwowe).
Jak poinformował Redakcję Inspektorat Uzbrojenia, w ostatnim czasie zakończono badania kwalifikacyjne dla 120 mm moździerza samobieżnego na podwoziu gąsienicowym (otwiera drogę do potencjalnego zakupu systemu na potrzeby kompanii moździerzy batalionów zmechanizowanych), Artyleryjskiego Wozu Rozpoznawczego (AMZ Żubr) oraz Artyleryjskiego Wozu Remontu Uzbrojenia (Jelcz 662). Obecnie prowadzone mają być badania ostatniego elementu kompanijnego modułu, mowa o Artyleryjskim Wozie Amunicyjnym. Planowany termin zakończenia badań dla tego wyspecjalizowanego Jelcza 8x8 przewidziano na dzień 31 marca 2017 roku. Po tym czasie IU planuje rozpoczęcie postępowania na zakup pozostałych elementów, dziś brakujących w kompletacji ośmiu kompanijnych modułów ogniowych Rak przeznaczonych dla piechoty zmotoryzowanej (bataliony z KTO Rosomak).
(MC)
fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny