Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-10-01 13:00:48

Koniec zaklętego kręgu z Aerostarami

     Ministerstwo Obrony Narodowej zerwało (za: polska-zbrojna.pl) z Izraelczykami kontrakt na dostawę bezzałogowych statków powietrznych średniego zasięgu typu Aerostar. Powód tej radykalnej decyzji, to permanentne nie dotrzymywanie przez dostawcę terminu realizacji umowy. W sprawie wypowiedział się wiceminister ON Waldemar Skrzypczak który wyjaśnił, że firma nie dość, że nie dotrzymała kolejnego terminu na dostawę sprzętu to również nie zabezpieczyła rozpoznania obrazowego na rzecz PKW Afganistan.

 

Historia BSP Aerostar w Polsce    

    Drugim europejskim użytkownikiem Aerostarów, choć formalnie pierwszym odbiorcą europejskim, który zakupił je na własność, stała się Polska. 1 lutego 2010 roku w drodze aukcji elektronicznej wskazano na wartą ostatecznie 89 mln zł netto ofertę ADS. W podanej kwocie zawierał się nie tylko koszt samych systemów (67,283 mln zł netto), ale także koszt szkolenia personelu oraz pięcioletniego wsparcia eksploatacji. Propozycja Aeronautics Defense Systems na pokonanym polu pozostawiła konkurencyjną ofertę Elbitu, z dysponującym wyraźnie lepszymi parametrami taktyczno-technicznymi, jednak droższym, bsl Hermes 450W. W ciągu 7 miesięcy od chwili parafowania umowy ADS miał dostarczyć 2 zestawy z 4 bsl każdy. Jeden z zakupionych zestawów przeznaczono dla polskiego kontyngentu w Afganistanie, drugi zaś dedykowano do szkolenia operatorów w kraju. Terminy dostawy pierwszych elementów systemu nie zostały jednak ostatecznie dotrzymane. Pod koniec lata 2010 roku stało się jasne, że pierwszy system nie zostanie dostarczony do Afganistanu zgodnie z umową, a więc przed 25 września tego roku. MON nie zdecydował się wóczas zrywać umowy motywując to chęcią jak najszybszego zapewnienia rozpoznania dla kontyngentu polskiego w Afganistanie. W zamian za to Aeronautics zobowiązał się dostarczyć pierwszy zestaw składający się z czterech bezpilotowców i dwóch naziemnych stacji kontroli do Ghazni wraz z wynajętą obsługą. Aeronautics miał zapewnić usługi zobrazowania terenu na swój koszt i ryzyko poczynając od drugiej połowy października 2010 roku. Jednak i ten termin nie został dotrzymany.

Zakup i realizacja umowy na BSP Aerostar to gorzka lekcja dla polskiego MON. fot. ADS.

     Pierwsze „polskie” Aerostary wzbiły się w Afganistanie powietrze dopiero 24 stycznia 2011. Należy tu zauważyć, że cudzysłów został użyty celowo. Wspomniany system, do czasu odbioru w docelowej konfiguracji i wypełnienia wszystkich założeń umowy, wraz z zapisanymi w niej wymaganiami oraz zakończenia testów systemu przez stronę polską, pozostaje własnością producenta. Stąd m.in. bezpilotowce nie mają polskich znaków rozpoznawczych. Jak dotąd Aerostary nie otrzymały systemu automatycznego systemu startu i lądowania oraz głowicy obserwacyjnej w wyspecyfikowanym wariancie. W związku z niedotrzymaniem warunków umowy Aeronautics świadczy nieodpłatnie usługi w Afganistanie, dostarczając obraz do centrum taktyczno-operacyjnego. Jeszcze na początku 2011 roku zakładano, że do odbioru systemu dojdzie w pierwszym kwartale tego roku. Plan jednak nie został zrealizowany po raz kolejny. Rodziło to pytania o zasadność wyboru MON oraz konstrukcji przetargów kładących nacisk głównie na czynnik cenowy. Z drugiej strony, warto zastanowić się, czy wzorem np. Kanady czy Australii, poszukując środków rozpoznania w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, nie należało takowych wypożyczyć (a ewentualnie równolegle poszukiwać rozwiązania docelowego).

   Ostatecznie, od blisko pół roku Aerostar nie zapewnia wsparcia polskim żołnierzom w Afganistanie. Polscy żołnierze otrzymują rozpoznanie głównie przy wykorzystaniu systemów Amerykańskich oraz 4 zestawów mniejszych BSP Orbiter.

     Założenia polskiego przetargu obejmowały obowiązek dostawy urządzeń służących do retranslacji. W ramach oddzielnej umowy wybrane bsl miały zostać zintegrowane z Zautomatyzowanym Zestawem Kierowania Ogniem Topaz opracowanym przez WB Electronics. Było to wymogiem stawianym przed wszystkimi uczestnikami konkursu. Czynnikiem mającym największy wpływ na wybór konkretnego bsl w polskim kontrakcie była cena (waga 70%). Zamówione przez Polskę bsl mają byś wyposażone jedynie w optoelektroniczne środki rozpoznania. Prócz samych bezpilotowców w skład każdego systemu wchodzi szereg innych komponentów. I tak, pierwszy system składa się z 4 bsl, 2 systemów retranslacji, 2 stacji kontroli naziemnej, 2 naziemnych terminali retranslacji danych, 2 monitorów przeznaczonych dla centrum taktycznego, 9 radiostacji różnego typu, pojedynczego zestawu zabezpieczenia startu i lądowania, 2 dieslowskich generatorów elektrycznych oraz 6 terminali wynośnych. Zgodnie z założeniami przetargu, dostarczone bezpilotowce powinny zostać wyposażone w systemy automatycznego startu i lądowania. Wedle założeń kontraktu dostawca powinien zapewnić również wsparcie logistyczne, zapas części zamiennych oraz sprzęt treningowy, dokumentację techniczną etc. Wymogiem strony polskiej było również wyposażenie systemów w urządzenie uniemożliwiające możliwość rozkodowania transmisji danych oraz ewentualnego przejęcia kontroli nad bsl w trakcie trwania misji. Inny z wymogów kontraktu zakładał również konieczność autodestrukcji bezpilotowca w przypadku jego utraty nad terytorium opanowanym przez przeciwnika.

     Drugi z zamówionych zestawów bsl po zakończeniu testów miał trafić do dywizjonu rozpoznania powietrznego Wojsk Lądowych w 12. Bazie Lotniczej w Mirosławcu. Wspomniany zestaw miał być dostarczony w 2 miesiące po pierwszym, dostawa nie została zrealizowana, a na początku 2011 roku był on wykorzystywany do szkolenia polskiego personelu w Izraelu. Nawiasem mówiąc sam proces szkolenia również napotkał pewne problemy.

     Na marginesie rozważań o polskim wątku służby Aerostarów można jeszcze wspomnieć, że jesienią 2010 roku Ministerstwo Obrony Narodowej zawarło ze spółkami Jelcz-Komponenty oraz Cargotec Poland kontrakt na dostarczenie trzech samochodów ciężarowych o dużej ładowności Jelcz 862 wyposażonych w systemy samozaładowcze Multilift Mk IV. Pojazdy te miały służyć do transportu zamówionych wcześniej Aerostarów.

   Zapewne Polska będzie oczekiwać zapłaty kary za niezrealizowanie kontraktu na BSP Aerostar.

(MC i MG)

 




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Nowe systemy rozpoznania i walki radioelektronicznej

Nowe systemy rozpoznania i walki radioelektronicznej

W dniu 19 grudnia br. ze szwedzką spółką koncernu Saab oraz turecką spółką ASELSAN Elektronik Sanayi ve Ticaret A.Ş podpisano dwa kontrakty w zakre...

więcej polecanych artykułów