Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-05-30 22:42:24

Pierwsi w boju i pierwsi świętowali – Wojska Specjalne

     Dzisiejsze słowa ministra obrony Tomasza Siemoniaka: „rola Wojsk Specjalnych rośnie i będzie rosła. Patrzymy na konflikty wokół nas i inne państwa, widać jak rośnie ich znaczenie” oraz Dowódcy Generalnego generała Lecha Majewskiego „służycie tam, gdzie wielu chciałoby służyć, lecz tylko niewielu to się udaje”, mogłyby wystarczyć do charakterystyki Wojsk Specjalnych. Mówią dużo o znaczeniu specjalsów dla systemu obronnego państwa oraz elitarności i prestiżu tej służby. 30 maja Wojska Specjalne oficjalnie, jako pierwsze z czterech Rodzajów Sił Zbrojnych, obchodziły swoje święto.


   Centralne obchody odbyły się w Warszawie na terenie Dowództwa Generalnego RSZ, zajmującego się od 1 stycznia br. bieżącym dowodzeniem, szkoleniem i wyposażeniem Wojsk Specjalnych. Drugi element dowodzenia wojskami specjalnymi – Centrum Operacji Specjalnych  Dowództwo Komponentu Specjalnego podległe Dowództwu Operacyjnemu, uroczystości świąteczne obchodziło 27 maja w Krakowie.

  Minister Siemoniak podkreślił wagę ostatniego roku dla Wojsk Specjalnych. Realizację trudnych zadań bojowych w Afganistanie, za które komandosi zapłacili także największą ofiarę. Przypomniał, że to był również rok intensywnego szkolenia prowadzonego w kraju, jak certyfikacja narodowa podczas ćwiczeń Cobra 13, czy za granicą. Specjalsi są bowiem naszą dumą, ale i naszą specjalnością. A wartość naszych Wojsk Specjalnych stale jest podnoszona w rozmowach przez przedstawicieli innych państw. To oni chcą od nas się uczyć i z nami szkolić – z takimi ocenami minister Siemoniak spotyka się wielokrotnie. Z okazji ich święta minister złożył komandosom życzenia satysfakcji ze służby i żołnierskiego szczęścia. W kilku słowach zwrócił się także do ich rodzin, którzy w swoim gronie mają przecież wyjątkowych ludzi, takich, którzy poświęcili się służbie Polsce.

   Byli również kombatanci. Powstańcy Warszawscy, czy Cichociemni są inspirującymi patronami jednostek polskich Wojsk Specjalnych. Na nich także specjalsi budują swój esprit de corps. Osobiście, razem ze wszystkimi, na uroczystości obecnych było kilku uczestników wydarzeń II wojny światowej, w tym sanitariuszka batalionu AK Miotła pani Halina Jędrzejewska-Dudzik czy profesor Tytus Karlikowski (batalion AK Zośka). Może mniej oficjalni, ale to chyba najważniejsi goście. Oni sami podkreślali znaczenie i dumę z tego, że mogą współpracować z dzisiejszym Wojskiem Polskim, nie zginęła ciągłość pokoleniowa polskich żołnierzy. Dzięki tym kontaktom, jak powiedział profesor Karlikowski, kombatanci przekazują to, co było dla nich najważniejsze – ukochanie Ojczyzny.

    Dowódca Generalny RSZ, generał Lech Majewski w swoim inaugurującym przemówieniu podkreślił znaczenie pierwszego święta Wojsk Specjalnych organizowanego przez podległe mu dowództwo. W przemowie wielokrotnie podkreślał znaczenie specjalsów, elity armii, dla systemu bezpieczeństwa państwa. Zwrócił uwagę, jak w ciągu siedmiu lat istnienia Wojsk Specjalnych, udało się Siłom Zbrojnym stworzyć system wyspecjalizowanych i uzupełniających się jednostek – GROM, Formoza, Agat, Nil i Komandosów - z unikalnymi zdolnościami do prowadzenia operacji bojowych w bardzo nieprzyjaznym środowisku. Żołnierze Wojsk Specjalnych wielokrotnie wykazali już swoją wartość, w misjach w kraju i za granicą, także w codziennym żmudnym przygotowaniu do skutecznego działania. W najbliższym czasie możemy spodziewać się następnego kroku, jak powiedział podczas uroczystości generał Majewski: „ten rok jest szczególny dla Wojsk Specjalnych, w ciągu najbliższych dni zakończona zostanie resturkturyzacja systemu dowodzenia wojsk, która jeszcze bardziej usprawni ich działanie, zapewniając większą elastyczność ich użycia, w kraju jak i za granicą.”

    Z kolei Inspektor Wojsk Specjalnych, generał brygady Piotr Patalong przypomniał, że najtrudniejszym, a jednocześnie najważniejszym zadaniem Wojsk Specjalnych było i jest przygotowanie pododdziałów do narodowej operacji obronnej. Według niego skuteczność realizacji tego zadania w dużej mierze zależy od umiejscowienia wojsk w strukturze dowodzenia Sił Zbrojnych. Bez wsparcia wojsk konwencjonalnych oraz innych rodzajów wojsk i służb, Wojska Specjalnie nie będą mogły realizować swojej najważniejszej misji.

    Scenariusz uroczystości wypełniły także medale i odznaczenia nadane przez Zwierzchnika Sił Zbrojnych Prezydenta Komorowskiego, wyróżnienia nadane przez Dowódcę Generalnego oraz tradycyjna już defilada pododdziałów. Po części oficjalnej przyszedł czas na część bardziej swobodną. Swobodną, ale nie mniej przejmującą. W sali konferencyjnej odbyły się występy dzieci z Lublińca, nawiązujące do obecnych na sali duchowych przewodników specjalsów – Powstańców Warszawskich. Swój recital wykonała także gwiazda polskiej estrady – pani Alicja Majewska, przy tradycyjnym już akompaniamencie Włodzimierza Korcza i mniej tradycyjnym, muzyków z filharmonii.

Kilka słów o Wojskach Specjalnych

   Powołane zostały do życia nowelizacją ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej z 24 maja 2007 roku. Wówczas to Wojska Specjalne stały się czwartym Rodzajem Sił Zbrojnych w Polsce, a ten dzień stał się ich późniejszym świętem. Pod jednym dowództwem zgrupowano trzy najważniejsze w naszym kraju jednostki specjalne – Grom, Formozę i 1. Pułk Specjalny Komandosów. To był początek drogi ich rozwoju. Równorzędnie nasz kraj podjął ważne wyzwanie. 13 maja 2008 roku minister obrony Bogdan Klich podpisał zobowiązanie, w którym zadeklarowano włączenie naszego kraju do grupy państw wiodących w sojuszu NATO, ze specjalizacją wojsk specjalnych. Rozpoczęto budowę zdolności do kierowania przez polskie Wojska Specjalne sojuszniczymi wojskami specjalnymi w działaniach operacyjnych. Wraz z powstaniem Wojsk Specjalnych, rozpoczeła się droga do uzyskania statusu państwa ramowego w zakresie działań specjalnych.


    Dowództwo komponentu powstało na bazie Dowództwa Wojsk Specjalnych (istniało do 31 grudnia 2013 roku, obecnie w składzie COS). Proces był żmudny, ale jego istotnym zwieńczeniem były zeszłoroczne ćwiczenia Cobra 13 – narodowa certyfikacja. To był ostatni warunek niezbędny do spełnienia przez Polskę, aby uzyskać status państwa ramowego. Polska to siódmy kraj z takim statusem. We wrześniu 2014 roku odbędzie się kolejny sprawdzian, tym razem certyfikacja NATO dla całego komponentu. Ćwiczenia Noble Sword, bo taki kryptonim otrzymały, ugruntują, tak zapewniają polscy oficerowie przygotowujący od lat zgrupowania Task Force-49 i Task Force-50 do Afganistanu, naszą gotowość do podjęcia dyżuru w 2015 roku w ramach NATO-wskich Sił Odpowiedzi (NATO Response Force). To Polacy decydować będą o kształcie sojuszniczych operacji wojsk specjalnych NATO w tym czasie.


   Nie trzeba naszym Czytelnikom przypominać co kryje się pod słowami GROM, Jednostka Wojskowa Komandosów, Formoza, Agat czy Nil. Tych jednak, co chcieliby przeczytać trochę o naszym potencjale sił specjalnych, wcale nie tak małym, bo blisko 3-tysięcznym (3% sił zbrojnych), zapraszamy do jednego z naszych wcześniejszych tekstów.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Niewielki udział potrzeb lotniczych i okrętowych w instrumencie SAFE?

Niewielki udział potrzeb lotniczych i okrętowych w instrumencie SAFE?

W dniach 17 i 18 grudnia br. podczas sejmowych komisji i podkomisji związanych z obroną narodową przedstawiona została informacja na temat polskieg...

więcej polecanych artykułów