2014-08-17 12:44:57
W okolicy Ługańska zestrzelony ukraiński MiG-29
W niedzielę nad ranem doszło do zestrzelenia drugiego w ostatnich dniach ukraińskiego samolotu bojowego MiG-29. Do tej pory lotnictwo wojskowe tego kraju straciło około 20 swoich maszyn.

Chociaż tym razem stracono myśliwski MiG-29, jego użycie to zapewne efekt dużych strat wśród szturmowych samolotów Su-25 (na zdjęciu). Do tej pory ukraińskie lotnictwo straciło przynajmniej 20 statków latających. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny.
Do zdarzenia doszło około godziny 5.30 niedzielnego poranka, 17 sierpnia. Samolot MiG-29 ukraińskich sił powietrznych wykonywał atak na cele naziemne w rejonie miasta Krasnodon (w rejonie autostrady M04 na trasie Ługańsk - przejście graniczne Izwarine). Maszyna została zestrzelona, co prawdopodobnie nie było problematyczne, bowiem ukraińskie samoloty wykonują ataki z niskiego pułapu przy użyciu uzbrojenia niekierowanego o krótkim zasięgu. Wymuszało to przelot w bezpośredniej bliskości ostrzeliwanych obiektów i narażało maszynę na "złapanie" przez głowicę pocisków przeciwlotniczych w czasie manewru odejścia po ataku.
Ukraińskie siły powietrzne użytkują przede wszystkim klasyczną maszynę MiG-29 w wersji myśliwskiej 9.13, mogącą atakować cele naziemne klasycznymi bombami, czy niekierowanymi pociskami rakietowymi. Mało prawdopodobne jest, aby zmodyfikowana przez Ukraińców wersja MiG-29MU1 używała rakiet kierowanych powietrze-ziemia i z takim pakietem uzbrojenia była użyta nad Krasnodonem. Pilot szczęśliwie się katapultował, co oznacza, że nie doszło do eksplozji maszyny w powietrzu, został uratowany przez wojsko ukraińskie, co potwierdzają obie strony konfliktu.
W ostatnim czasie lotnictwo odrzutowe nie zapuszczało się na południowy-wschód od Ługańska. Pobliże granicy z Rosją stanowiło duże zagrożenie dla samolotów. Sytuacja wymusiła jednak interwencję. Zgrupowanie ukraińskie w rejonie portu lotniczego Ługańsk (elementy 80. Brygady Aeromobilnej, 1. Brygady Czołgów oraz prawdopodobnie przybyły z północy batalion "Ajdar") walczy o miejscowość Nowoswitłiwka rozłożoną nad autostradą M04 i blokującą najważniejszy szlak zaopatrzeniowy dla separatystów. Prawdopodobnie granicę w rejonie przejścia Izwarine, opanowanego przez separatystów, przekraczają duże wzmocnienia dla Ługańskiej Republiki Ludowej. Ich zadaniem zapewne będzie wsparcie, przynajmniej na południe od Ługańska, na korzyść separatystów. Te konwoje sprzętu i ludzi określane są przez Ukraińców mianem „rosyjskich”.
Trasą M04 zapewne przejedzie także tzw. Biały Konwój z rosyjską pomocą humanitarną. Co ciekawe i jednak groteskowe strona ukraińska uczestniczy w procesie legitymizacji rosyjskiego konwoju. Ukraińscy celnicy sprawdzą pojazdy na przejściu Izwarine kontrolowanym przez separatystów, wokół którego są wozy bojowe BMD-2 rosyjskich spadochroniarzy. Ukraińcy chcą pokazać, że kontrolują sytuację w tym regionie, w praktyce uczestniczą w rosyjskiej grze.
Do tej pory lotnictwo wojskowe Ukrainy straciło przynajmniej dwa samoloty myśliwskie MiG-29, jeden bombowy Su-24, sześć szturmowych Su-25 (straty wśród szturmowców to możliwy powód skierowania maszyn myśliwskich do ataków na cele naziemne), rozpoznawczego An-30B, transportowego An-26, transportowego Ił-76MD i przynajmniej po cztery Mi-8 oraz Mi-24. Niewykluczone, że straty są wyższe, ukraińska armia nie ujawnia także możliwych uszkodzeń maszyn powracających z misji nad wschodnią częścią kraju.
(MC)