2014-10-18 20:29:42
Pierwsze wyjście na Bałtyk rosyjskiego szybkiego kutra desantowego
Po raz pierwszy na pełne morze wyszedł kolejny nowy rosyjski kuter desantowy projektu 21820. Jednostka o nazwie własnej Porucznik Rimskij-Korsakow nie ma odpowiednika na Bałtyku. Kuter jest przede wszystkim szybki i oczywiście dostosowany do wysadzania desantu na nieprzygotowany brzeg.

Moment wodowania w lipcu 2013 roku kutra Denis Dawydow. fot. Stocznia w Jarosławiu
Jednostka z zaokrętowanym personelem cywilno-wojskowym przechodzi próby morskie, w tym związane z załadunkiem i rozładunkiem transporterów kołowych BTR-82A. Oprócz tego zostanie sprawdzona jednostka napędowa, także przy maksymalnych reżimach pracy oraz wszelkie inne wyposażenie (łączność, nawigacja). Porucznik Rimskij-Korsakow wraz z bliźniaczym kutrem Denis Dawydow (pierwsza jednostka serii na Bałtyku), wkrótce wejdzie w skład Floty Bałtyckiej. Pod koniec października na testy przybędzie trzecia jednostka projektu 21820 – Chorąży Lermontow. Okręty trafią do 71. Brygady Okrętów Desantowych stacjonującej w Bałtijsku, w obwodzie kaliningradzkim.
Podstawowy atut kutrów 21820 to prędkość oscylująca wokół 35 węzłów, uzyskiwana dzięki dwóm silnikom wysokoprężnym M507A-2D o jednostkowej mocy 9000 KM, napędowi strumieniowemu i poduszce powietrznej. Jednostki wypierają po 280 ton i mają długość 45 metrów, maksymalną szerokość 8,5 metra i zanurzenie 1,9 metra. Ładownia charakteryzuje się wymiarami 27x6,8 metra i pozwala na transportowanie wyposażenia o masie do 140 ton – przykładowo 2 czołgi lub 4 transporterów BTR. Uzbrojenie obronne jest symboliczne, stanowią je dwa stanowiska strzeleckie z karabinami maszynowymi 14,5 mm. Kutry powstają w stoczni w Jarosławiu nad Wołgą.
(RC)