2012-03-08 20:58:08
Armia z problemami duszy
Od czasu rozpoczęcia inwazji na Irak liczba samobójstw w US Army wzrosła o 80%. A nie zawsze było tak źle. W latach 1977-2003 trend był zniżkowy, nawet poniżej średniej ze świata cywilnego. Sytuacja się odwróciła. W 2008 roku samobójców w mundurze US Army było 140, to o 80% więcej niż w 2004 roku. Według analiz lekarzy, 30% z nich mogło być związanych z udziałem w operacjach bojowych, kolejne 30% wiązało się ze stresem...przed udziałem w walkach.
A kto skutecznie targa się na życie? Przede wszystkim młody mężczyzna, biały, o raczej niskim stopniu, raczej wcześniej leczony z depresji czy innych zaburzeń psychicznych.
Śmierć w wyniku targnięcia się na życie to wierzchołek problemu, oczywiście najbardziej tragiczny. Według psychiatrów i psychologów co piąty żołnierz (dane z 2008) korzystał z ambulatoryjnej pomocy związanej z zaburzeniami co przekłada się już na ogólne statystyki zdrowia publicznego. Zapotrzebowanie na pracę specjalistów „od duszy” wzrosło blisko dwukrotnie.
Badaniami objęto okres do 2008 roku.
(MC)