2012-10-05 23:52:14
Wojsko z alergią na W-F
W czerwcu i lipcu wojsko przeprowadziło sprawdzian ze sprawności fizycznej. Nie zgłębiajmy się ile było piątek, ile czwórek, trójek czy nawet dwój. Charakterystyczne, że spośród 91 tysięcy żołnierzy i żołnierek do egzaminu przystąpiło tylko 77 tysięcy. Ponad co siódmy polski żołnierz w obligatoryjnym egzaminie nie uczestniczył (około 16% stanu).
W każdej z jednostek było kilka terminów by obowiązek wypełnić, na dodatek z normami na poziomie przeciętnym. 30-latek by uzyskać ocenę dostateczną musi wykonać marszobieg na dystansie 3000 metrów w czasie maksymalnie 15 minut czy podciągnąć się 6 razy na drążku – żołnierze jednostek elitarnych typu powietrznodesantowe, rozpoznawcze czy specjalne mają te normy trochę wyższe. Pomimo tego, od lat są problemy z frekwencją, nawet jeżeli odejmiemy żołnierzy służących na misji w Afganistanie i pewien odsetek zdarzeń losowych, można pokusić się o opinię, że żołnierz wysiłku nie lubi. Łatwo przynosi się zwolnienie lekarskie czy po prostu do egzaminu nie przystępuje. Zdać trzeba raz na dwa lata, inaczej mogą być problemy.
Chociaż konsekwencje braku zaliczenia teoretycznie są poważne – włącznie z opuszczeniem szeregów armii – w praktyce są tylko teoretyczne i ci, którzy z tego powodu odchodzą z armii należą do prawdziwych wyjątków.
(MC)