Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2022-04-15 21:58:52

Mała Narew zamówiona

     W dniu 14 kwietnia br. minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zatwierdził umowę wykonawczą pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Konsorcjum PGZ-Narew na dostawę wybranych elementów dwóch jednostek ogniowych systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu kryptonim Narew oraz pakietu szkoleniowego i logistycznego, a także na przeprowadzenie integracji niektórych brytyjskich i polskich elementów tego systemu oraz zapewnienie przez wykonawcę wsparcia technicznego zamówionego sprzętu na etapie eksploatacji. Kontrakt przewiduje dostawę pierwszej jednostki ogniowej Narwi już we wrześniu br., a drugiej na przełomie 2022 i 2023 roku. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że jego wartość wynosi ponad 1,5 mld PLN brutto.

CAMM MBDA

Demonstrator wyrzutni iLauncher systemu CAMM zamontowanej na podwoziu ciężarówki Jelcz. Fot. MBDA.

  Jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie „w obliczu zwiększenia poziomu zagrożenia bezpieczeństwa Polski, w Ministerstwie Obrony Narodowej przeprowadzono analizę możliwości przyspieszenia pozyskania przez Siły Zbrojne RP nowych zdolności w zakresie obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu”. W efekcie, dzięki współpracy krajowego konsorcjum PGZ-Narew i firmy MBDA, doszło do udzielenia zamówienia na dostawę wybranych elementów systemu Narew, tj. brytyjskich wyrzutni rakiet i pocisków CAMM oraz ich integracji z polskimi komponentami tj. zdolną do przerzutu stacją radiolokacyjną Soła, urządzeniami kierowania uzbrojeniem polskiej produkcji oraz krajowymi podwoziami Jelcz.

  Podczas wczorajszej uroczystości minister Błaszczak powiedział m.in. że: „przyśpieszenie dostaw wynika przede wszystkim z bardzo dobrej współpracy z partnerem brytyjskim, producentem rakiet CAMM oraz wyrzutni, które trafia na wyposażenie Wojska Polskiego. Wynika ono także z bardzo dobrej współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym, bo te wyrzutnie zostaną posadowione na Jelczach, ciężarówkach polskiej produkcji. W tym systemie ważną role będą odgrywały polskie stacje radiolokacyjne Soła. Zależało nam na tym, żeby w jak najkrótszym czasie do wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej dołączyć właśnie ten element krótkiego zasięgu”.

  Potrzeby Sił Zbrojnych RP w zakresie programu Narew określane są na 23 baterie (46 jednostek ogniowych). Zamówione dwie jednostki ogniowe to w praktyce jedna bateria, choć warto podkreślić, że jej docelowa konfiguracja będzie odmienna niż w udzielonym kontrakcie. Łatwo zatem stwierdzić, że podpisana umowa zaspokaja jedynie 1/23 potrzeb polskiej armii, ale za to jej zaletą są krótkie terminy dostawy i możliwość uzyskania ograniczonej, pomostowej zdolności operacyjnej w zakresie systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu (według NATO SHORAD), charakteryzujących się zasięgiem od 10 do 50 km. Dla przypomnienia, maksymalny zasięg pocisku CAMM określany jest na 25 km, a w przypadku wersji CAMM-ER (która jest planowanym docelowym efektorem dla Narwi) maksymalny zasięg wynosi 45 km.

  Aktualnie wykorzystywane przez Polskę systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu (S-125 Newa-SC i 2K12 Kub) mają za sobą od 36 do 48 lat eksploatacji. Są to systemy oparte o radzieckie rozwiązania technologiczne z lat 70. ubiegłego wieku i zostały tylko częściowo zmodernizowane przez polski przemysł. Poza wiekiem, można wskazać na następujące ograniczenia tych systemów:

  • posiadają miejscocentryczny charakter (poszczególne zestawy nie mogą współdzielić swoich zasobów tj. kabin dowodzenia, radarów i wyrzutni rakiet poprzez sieć),
  • wymagają kierowania rakietami komendami ze stacji naprowadzania na całym odcinku toru ich lotu,
  • są jednokanałowe tzn. jeden zestaw może prowadzić ogień tylko do jednego celu,
  • wymagają śledzenia przez stację radiolokacyjną zestawu zwalczanego celu przez cały czas, aż do jego zniszczenia, emitując przez ten czas promieniowanie elektromagnetyczne, co ułatwia przeciwnikowi jej wykrycie.

  Przedmiotem zawartej wczoraj umowy jest dostawa dwóch jednostek ogniowych, każdej w składzie:

  • jedna zdolna do przerzutu stacja radiolokacyjna Soła wyprodukowana przez firmę PIT-Radwar S.A. pochodząca z zasobów Sił Zbrojnych RP (w latach 2014-2015 dostarczono 8 kompletów tego typu radarów),
  • urządzenia kierowania uzbrojeniem polskiej produkcji,
  • pojazdy transportowo-załadowcze na podwoziu ciężarówek Jelcz P882.57 (czyli tego samego typu Jelczy, które zostały opracowane na potrzeby programu Wisła),
  • trzy wyrzutnie iLauncher (każda standardowo mieszcząca 8 kontenerów pocisków rakietowych CAMM) na podwoziu ciężarówek Jelcz P882.57.
  • niezbędna liczba pocisków CAMM, zapewniająca wymagane przez Siły Zbrojne RP zdolności operacyjne.

  Co ważne, w ramach kontraktu dokonany zostanie także proces integracji wyrzutni pocisków rakietowych iLauncher z polskimi podwoziami Jelcz P882.57, a polskie radary oraz system dowodzenia i kontroli zostaną dostosowane do współpracy z rakietami CAMM.

  Zawarcie umowy wykonawczej było możliwe dzięki wcześniejszemu podpisaniu kontraktu ramowego z Konsorcjum PGZ-Narew w dniu 7 września 2021 roku, podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. W skład ww. konsorcjum wchodzi 11 polskich firm: PGZ S.A. (lider), HSW S.A., Jelcz sp. z o.o., Mesko S.A., OBR CTM S.A., PCO S.A., PIT-RARDWAR S.A., WZŁ Nr 1 S.A., WZU S.A., WZE S.A. oraz ZM Tarnów S.A.

  Podpisana umowa wykonawcza jest jedynie małym krokiem w realizacji całego programu Narew, dlatego potocznie to zamówienie określane jest nazwą „mała Narew”. Docelowe umowy wykonawcze dla Narwi do niedawna planowano podpisać w terminie do końca 2023 roku, ale w obecnej sytuacji nie można wykluczyć przyspieszenia tego terminu. Mają one dotyczyć pozyskania poszczególnych elementów systemu, w tym m.in.:

  • pojazdów specjalnych,
  • kabin dowodzenia i kierowania systemu IBCS,
  • mobilnych węzłów łączności MCC,
  • radarów wielofunkcyjnych kierowania ogniem kr. Sajna,
  • radarów wstępnego wykrywania celów P-18PL,
  • stacji pasywnej lokacji SPL,
  • sensorów optoelektronicznych,
  • rakiety CAMM-ER  i wyrzutnie rakiet iLauncher,
  • samochodów transporotowo-załadowczych,
  • licencji i serwerów systemu IBCS,
  • pakietów szkoleniowych i logistycznych,
  • środków maskowania i pozoracji.

  Według dotychczas obowiązującego harmonogramu, dostawy poszczególnych elementów systemu Narew miały rozpocząć się w latach 2024-2025, a na 2026 rok planowano przeprowadzenie na terenie Stanów Zjednoczonych bojowych strzelań zespołu zadaniowego (Task Force) zintegrowanego systemu obrony powietrznej składającego się z wyrzutni, pocisków i radarów zarówno systemu Wisła jak i Narew. Odbiory pierwszych elementów Narwi w latach 2022-2023 trzeba zatem uznać za istotne przyspieszenie rozpoczęcia fazy dostaw.

Komentarz

  Podpisana umowa jest pierwszym krokiem wykonawczym (nie licząc kontraktu na zarzadzanie z 30 listopada 2021 roku) w realizacji programu Narew. Bardzo krótkie terminy dostawy pozwolą na przyspieszenie i osiągnięcie już w przyszłym roku ograniczonej zdolności operacyjnej w zakresie wykorzystania wielokanałowego systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu, co jest głównym celem udzielonego zamówienia. To dobra informacja biorąc pod uwagę gwałtowny wzrost zagrożenia ze strony Rosji.

  Rezultatem umowy będzie również szybsze rozpoczęcie budowy krajowego systemu wsparcia logistycznego i szkoleniowego systemu Narew, a także zainicjowanie transferu technologii produkcji wyrzutni i pocisków rakietowych z rodziny CAMM przez polski przemysł obronny. Trzeba bowiem pamiętać, że proces wdrożenia licencyjnej produkcji tej klasy systemu uzbrojenia od etapu wykonywania przez licencjobiorcę najprostszych czynności kontrolnych i montażowych do etapu pełnej produkcji (łącznie z większością podzespołów) wymaga standardowo okresu od 3 do 4 lat, a czasami nawet dłuższego.

  Dzięki równolegle realizowanym umowom na dostawy zestawów obrony powietrznej średniego zasięgu IBCS/Patriot w ramach programu Wisła i przeciwlotniczych systemów rakietowo-artyleryjskich bardzo krótkiego zasięgu kr. Pilica w 2023 roku w ograniczonym zakresie Polska powinna posiadać już elementy wszystkich warstw budowanego wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, co pozwoli na możliwość ich testowania i w razie potrzeby operacyjnego wykorzystania, choć oczywiście w ograniczonym ilościowo zakresie.

  Jednocześnie w opinii autora zawarty kontrakt nie będzie miał negatywnego wpływu na negocjacje głównych umów wykonawczych i to z dwóch powodów. Po pierwsze, udzielone zamówienie dotyczy mniej niż 1/23 docelowych potrzeb, w rezultacie czego wykonawcy będzie nadal zależało, aby otrzymać główne zamówienie, a zamawiający w przypadku fiaska negocjacji będzie nadal mógł wybrać innego wykonawcę, w szczególności dotyczy to zagranicznego partnera Konsorcjum PGZ-Narew. Po drugie, obecny etap pilotażowy będzie okazją do sprawdzenia w praktyce możliwości współpracy polskiego i brytyjskiego przemysłu, w tym wykorzystania polskich rozwiązań z zakresu systemów kierowania i dowodzenia obroną powietrzną zintegrowanych z wyrzunią i pociskami CAMM.

  Wybór dla pierwszych zestawów stacji radiolokacyjnych Soła również nie jest przypadkowy. To radary które są już w służbie i dostarczono ich kilka, co oznacza, że w przypadku awarii lub uszkodzenia stacji przekazanych na potrzeby zestawów Narew, mogą one zostać szybko zastąpione innymi egzemplarzami. Jednocześnie zamówione w 2019 roku i bardziej zaawansowane od Soły stacje radiolokacyjne Bystra nie mogą zostać wykorzystane do tego celu, ponieważ ich dostawy rozpoczną się dopiero w 2023 roku (o rok później niż początkowo planowano), natomiast docelowy dla Narwi radar kr. Sajna jeszcze znajduje się na etapie pracy badawczo-rozwojowej.

  W komentarzach do podpisanej umowy pojawiają się również zarzuty, że rakieta CAMM może nie spełniać wszystkich wymagań określonych dla programu Narew i że spełni je dopiero wersja CAMM-ER. Warto jednak zwrócić uwagę, że zasięg do 25 km podstawowej wersji CAMM-a pozwala na zaliczenie tych pocisków do systemów krótkiego zasięgu (SHORAD), a zakupione w ramach „małej Narwi” egzemplarze będzie można również w przyszłości wykorzystać na potrzeby budowanych fregat Miecznik, które mają otrzymać różne wersje tej rakiety.

  Co ciekawe, udzielone zamówienie pozwala również na pewne oszacowanie wartości całego programu Narew. Dla docelowej konfiguracji i 23 baterii może to być kwota przekraczająca nawet 60 mld PLN, co dobrze pokazuje jak dużym wyzwaniem dla budżetu MON będzie to zadanie.   

  Podsumowując, w opinii autora dokonane zamówienie jest pozytywnym krokiem w realizacji programu Narew, choć oczywiście należy je traktować jedynie jako pilotaż i początek procesu przyjęcia do służby w Siłach Zbrojnych RP zupełnie nowego, nowoczesnego systemu obrony powietrznej, bez wdrożenia którego, na przykład zamówione kilka dni temu czołgi M1A2 SEPv3 Abrams mogą stać się dla potencjalnego przeciwnika jedynie łatwymi celami.

Tomasz Dmitruk




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

W 2025 roku wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego były ponoszone w ramach środków z budżetu państwa w zakresie...

więcej polecanych artykułów