2014-07-30 14:55:24
Front Donbaski – 29 lipiec
Ukraińska operacja antyterrorystyczna prowadzona jest głównie na terenach obwodów donieckiego i ługańskiego od 15 kwietnia br. Działania miały swoje zmienne losy, dziś przytaczamy te najważniejsze i najistotniejsze jakie wydarzyły się 29 lipca.

Orientacyjny obszar zajmowany przez prorosyjskich separatystów (czerwona linia). Wskazano najistotniejsze dla 29 lipca lokacje oraz dwie drogi (niebieska linia) - autostradę M04 oraz drogę H21. Ich przecięcie w praktyce przerywa główne szlaki komunikacyjne Donieck-Ługańsk.
Obwód doniecki. Wojska ukraińskie odniosły istotny sukces przejmując kontrolę nad miejscowością Debalcewe na granicy obwodu donieckiego oraz ługańskiego. Miejscowość jest strategicznym węzłem komunikacyjnym, tutaj krzyżują się dwie ukraińskie autostrady, w tym podstawowy szlak zaopatrzeniowy wykorzystywany przez separatystów, autostrada M04 Ługańsk-Donieck. Biorąc pod uwagę, że w dniu 28 lipca zajęto rejon Szachtarsk-Torez (droga H21) można uznać, że komunikacja pomiędzy Doniecką i Ługańską Republiką Ludową została w praktyce przerwana.
Kontynuowana jest operacja w pobliskiej Gorłówce. Miasto jest w zasadzie otoczone. Z racji pozycji obronnych na terenach zurbanizowanych ostrzał z broni strzeleckiej czy także i artylerii przynosi liczne ofiary po stronie cywilów. Tylko 28 lipca zginęło tam 17 cywilów. Wojska rządowe z kolei uwolnić miały na tym obszarze 17 przetrzymywanych osób, w tym wojskowych oraz jednego cywila obcokrajowca. Spotkał się z nimi prezydent Petro Poroszenko.
Prowadzone są działania w okolicy Doniecka. Bataliony Azow oraz Dniepr-2 (39. batalion OT) zajęły miejscowość Nowyj Swit (15 km na południowy wschód od Doniecka). Trwały walki o Ilowajsk. Od północy wojska ukraińskie podeszły na przedmieścia Doniecka opanowując wioskę Andriejewka i prowadząc walki o Pierwomajsk.
Separatyści atakują zajęty 28 lipca kurhan Sur-Mogil (277 m n.p.m.). Miejsce newralgiczne bowiem pozwalające kontrolować drogę Sniżne-przejście graniczne Mariniwka). Działania wspierać ma rosyjska artyleria rakietowa rozmieszczona 200-300 metrów od granicy z Ukrainą. Z kolei pojawiły się oskarżenia, że do zniszczenia oporu na Sur-Mogil Ukraińcy użyli zestawów rakiet taktycznych Toczka-U (9K79 lub 9K79-1) co teoretycznie jest możliwe, choć ryzykowne (możliwość rażenia cywilów, wydźwięk wizerunkowy). Głowica odłamkowa ma blisko 160 kilogramów materiału wybuchowego i błąd trafienia rzędu maksymalnie 50-100 metrów.
W wiosce Berestowoje (pogranicze donieckiego i ługańskiego obwodu) od wybuchu miny ucierpiało 9 dzieci, jedno z nich zmarło.
Obwód ługański. W rejonie miejscowości Popasna ukraińska służba bezpieczeństwa oraz Gwardia Narodowa rozbić miała sztab „batalionu” i zatrzymać jego dowódcę - Władimira Kowalienkę.
Trwają walki w rejonie Ługańska. Miasto powoli jest odcinane od kontaktu z otoczeniem zewnętrznym. Według administracji miejskiej, od początku lipca zginęło tam 93 osoby, 407 zostało rannych. Całkowitemu zniszczeniu ulec miały 97 budynków.
Inne. Do tej pory przez szpitale i obiekty przewinęło się 1240 wojskowych podległych resrotowi obrony, 445 w dalszym ciągu przebywa w szpitalach. W zabezpieczeniu medycznym działań zaangażowanych jest blisko 1500 osób personelu, w tym 245 wojskowych lekarzy. Do tej pory zginęło 4 medyków, 8 zostało rannych. Nasilające się walki i potrzeby wymusiły powiększenie bazy szpitalnej. Ze 100 do 200 zwiększono liczbę łóżek w szpitalu w Dniepropietrowsku, podobny proces przeszedł szpital w Nikołajewie a poliklinikę w Zaporożu przeformowano w szpital. Stworzono dwa centra rehabilitacyjne we Lwowie oraz Irpinie. Problemem dla ukraińskich medyków jest ewakuacja rannych z pola walki. Armia w zasadzie nie dysponuje opancerzonymi pojazdami ewakucji medycznej. Dopiero 1 sierpnia jednostki sił zbrojnych otrzymać mają jeden transporter BTR-4S, dwa takie wozy posiadają jednostki Gwardii Narodowej. Odpowiedzią na potrzeby była przebudowa jednego z BTR-70 do takiego standardu (BMM-70 – trafił do 79. Brygady Aeromobilnej). Szefostwo Głównego Szpitala Klinicznego MON podczas spotkania z prasą poinformowało, że obecnie jest u nich 14 osób potrzebujących protez.
Zajęte tereny wymuszają tworzenie od podstaw struktur administracji i bezpieczeństwa. Szef MSW Arsen Awakow oszacował, że do pracy w Donbasie potrzeba będzie 20 tys. funkcjonariuszy. Większość dotychczasowych albo porzuciła służbę, albo wręcz przeszła na stronę rebeliantów.
Ogłoszona kilka dni temu częściowa mobilizacja spotyka się także z protestami społecznymi. Na Zaporożu doszło do blokady drogi prowadzącej na Kijów. Żądano aby mieszkańcy tych terenów nie byli kierowani w rejon działań zbrojnych. Działania ukraińskich wojsk nie spotykają się tylko z pozytywnym przyjęciem, wojsko ma pewne problemy z porzucaniem służby. Na Ukrainę powróciło kilkudziesięciu żołnierzy jacy w zeszłym tygodniu przeszli przez granicę na stronę rosyjską. Wszystkich z nich rozmieszczono w Zaporożu w koszarach 55. Brygady Artylerii. 41 żołnierzy pochodzi z 51. Brygady Zmechanizowanej, 21 ze lwowskiej 24. Brygady Zmechanizowanej. Ci ostatni swój krok tłumaczyli długotrwałym pozostawaniem pod ostrzałem pocisków rakietowych, pozostawieniem przez dowódców, brakiem żywności i amunicji. Nie wiadomo, czy żołnierzom postawione zostaną zarzuty. Dwa dni temu również 79. Brygada Aeromobilna informowała o 54 żołnierzach „dezerterach” ze swoich szeregów.
(MC/RC)