2015-07-03 11:07:49
Rosomaki trafią do słowackiej armii
Przebywająca z wizytą w siemianowickiej spółce Rosomak S.A. premier Ewa Kopacz oraz jej słowacki odpowiednik Robert Fico podpisali list intencyjny w sprawie współpracy w dziedzinie uzbrojenia. Miejsce nie jest przypadkowe i co potwierdził dziś minister Tomasz Siemoniak, świadczyć ma również o sukcesie polsko-słowackich negocjacji dotyczących zakupu przez Bratysławę transporterów opancerzonych Rosomak. Wciągu najbliższych trzech lat Słowacja zakupić ma 30 Rosomaków.

Polsce z sukcesem udało się wprowadzić do służby transporter Rosomak wyposażony w wieżę Hitfist-30P, nie udało się jednak przez lata zbudować rodziny uzupełniających się wozów specjalistycznych. Dodatkowo, źle skonstruowana umowa z fińską Patrią odcinała nas od zagranicznych odbiorców produktu z Siemianowic Śląskich. Trudno było sprzedać Rosomaka. Brak własnej propozycji w systemach wieżowych, otwarcie tym samym na przemysł słowacki oraz inne dodatkowe elementy motywujące kupującego pozwalają w końcu ogłosić sukces. Rosomak pod lokalną nazwą Scipio znajdzie się w uzbrojeniu armii słowackiej. Na zdjęciu Rosomak z więżą TURRA-30 podczas czerwcowych testów na Słowacji. fot. Rosomak S.A.
O fakcie prowadzonych rozmów na ten temat informowaliśmy w połowie maja, wówczas to słowacki minister obrony Martin Glváč publicznie mówił o faworyzowaniu polskiej oferty. Donoszono, że mowa o pierwszych 30 pojazdach dla jednego z batalionów. Potrzeby słowackiej armii są większe i szacowane na 100 pojazdów, jednak państwa nie stać na zakup jednorazowy większej liczby transporterów, ale zdobyty przez Rosomak S.A. "słowacki przyczółek" daje dużą gwarancję, że zakupy będą kontynuowane. Słowacja nie wprowadzi dwóch typów kołowych transporterów opancerzonych. W maju br. informowano, że decyzja czy będzie to Rosomak zapadnie w najbliższych tygodniach. Jak widać zapadła. Prawdopodobnie ostateczne warunki i rozmowy nastąpiły podczas czerwcowego szczytu Grupy Wyszehradzkiej w Bratysławie oraz udanym pokazie przeprowadzonym 17 czerwca na słowackim poligonie Zahorie. Podczas testów pokazywano dzielność terenową pojazdu oraz jego możliwości ogniowe – prowadzono ogień z działka 30 mm i karabinu 7,62 mm na dystans 2000 metrów.Podczas wizyty w Siemianowicach Śląskich premier Kopacz i Fico potwierdzono zamiar zakupu 30 transporterów Rosomak dla słowackiej armii, realizacja kontraktu zająć ma 3 lata, a przekuciem listu intencyjnego (polityczna deklaracja) w kontrakt wykonawczy zajmą się ministrowie obu krajów. Przychód Rosomak S.A. wynieść ma blisko 120 milionów PLN, wieża dla pojazdu bowiem będzie słowacka, i w takiej także konfiguracji mają być poszukiwani kolejni odbiorcy systemu.
Słowacja szybko zdecydowała się na zakup transporterów w układzie 8x8. Ministerstwo wskazywało na taką potrzebę z powodu tworzenia od jesieni 2014 roku w ramach 2. Brygady Zmechanizowanej batalionu ISTAR, kierowanego także jako element słowacki do Wyszehradzkiej Grupy Bojowej UE. To właśnie dla tej jednostki zakupiono czeskie karabinki CZ805A1 Bren, kupuje się także kołowe transportery. Do tej pory cała słowacka armia posiadała jedynie 32 sztuki pojazdów opancerzonych w układzie 8x8, mowa o ciężarowych opancerzonych Tatra 815 i OT-64 SKOT.
Kilka dni temu, podczas spotkania wiceministrów obrony Czesława Mroczka i Roberta Kupieckiego z dziennikarzami w sprawie oferty dla Słowacji informowali oni o kilku dodatkowych szczegółach. Zwracali uwagę na pierwszą w historii tak kompleksową ofertę strony polskiej dla zagranicznego odbiorcy, połączoną prócz mariażu pojazdu ze słowacką wieżą bezzałogową TURRA-30, także z pakietem szkoleniowym oraz kredytowaniem przez Warszawę transakcji. Polski resort obrony zaproponował także przekazanie w formie grantu Słowakom, jeżeli wyrażą taką potrzebę, partii wojskowego wyposażenia zbędnego w Siłach Zbrojnych RP. Według Słowaków jest jeszcze coś więcej, polska strona obiecała, że słowacki przemysł zbrojeniowy zajmie się pracami przy ciężkim sprzęcie Wojska Polskiego.

Wieża TURRA-30 z armatą 2A42 kalibru 30mm, karabinem maszynowym PKT i wyrzutną ppk 9M113 Konkurs. Widoczna zwarta konstrukcja, charakteryzująca się choćby schowanymi u podstawy wyrzutniami granatów dymnych. fot. EVPU
Kołowy bojowy wóz piechoty Scipio to podwozie Rosomaka oraz oferowana przez słowacką spółkę EVPÚ a.s. bezzałogowa wieża TURRA-30 o masie w wersji bazowej wynoszącej raptem 1500 kilogramów. Słowacka wieża uzbrojona jest w 30 milimetrową armatę automatyczną (sowiecka 2A42 czy znana także z polskiego KBWP Rosomak Mk44 Bushmaster II), osadzony na stropie z lewej strony wieży karabin maszynowy (7,62 mm PKT lub 12,7 mm Browning M2) oraz umieszczona z lewego boku podwójna wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych (Fagot, Konkurs lub Spike-LR). W kadłubie pojazdu nie ma typowego, znanego z Hitfist-30P kosza wieży, ale stanowisko działonowego wykorzystującego dwa monitory i mającego do dyspozycji dżojstiki. Żródło informacji dla działonowego pochodzi z przyrządu obserwacyjno-celowniczego wyposażonego w kamerę dzienną i nocną (termowizor) oraz dalmierz laserowy. Opcjonalnie, co pokazywano choćby na BVP-M2 SKCZ, na stropie z prawej strony wieży znaleźc się może głowica elektroptyczna dla dowódcy.
Słowacy mogą mieć także uzasadnione nadzieje na udział w polskim programie wyposażenia cześci transporterów Rosomak w bezzałogowe wieże opracowywane w ramach pracy badawczej przez Hutę Stalowa Wola. W przypadku kłopotów z projektem, Słowacja zasugeruje własne rozwiązanie, gotowe i zintegrowane z Rosomakiem. Podobne można zaoferować Rosomak/Scipio dla kolejnych odbiorców zagranicznych. Na pewno TURRA-30 daje, jako wieża bezzałogowca korzyści, że jest istotnie lżejsza oraz pozostawia więcej miejsca dla żołnierzy desantu i ich wyposażenia. Można pokusić się o dalsze rozwijanie współpracy, Polska uzyskała niedawno zgodę na sprzedaż systemów przeciwpancernych Spike-LR do państw trzecich i wiadomo, że taka propozycja padła w stosunku do państw Grupy Wyszehradzkiej. Nie należy także zapominać, że sprzedaż samych Rosomaków do Słowacji jest możliwa, także dzięki nowej umowie z Patria, do 2032 roku mamy prawo do produkcji i oferowania wozu na rynki trzecie.
(MC)