2012-12-20 17:57:49
Boeing nie traci nadziei w RPA
Amerykański koncern lotniczy Boeing ciągle liczy, że Republika Południowej Afryki będzie pierwszym krajem afrykańskim, który zakupi ich samoloty transportowe C-17 Globemaster III. Samoloty tego typu należące do amerykańskich sił powietrznych (USAF) stale odwiedzają RPA czy to w związku z lotami operacyjnymi czy to różnymi imprezami targowymi. Według Boeinga, za C-17 przemawia kilka argumentów.
Choć jest samolotem transportu strategicznego, jego charakterystyki pozwalają na wykonywanie misji poziomu taktycznego (np. parametry lotnisk) umożliwiając jednak przerzut 4-5 razy większych ładunków niż maszyny pokroju C-130 czy A400M. To w zasadzie jedyny samolot jaki może być zaoferowany RPA mający możliwość załadunku śmigłowca typu Oryx (lokalna nazwa śmigłowca Puma) bez konieczności większego jego demontażu. Jest drogi, ale patrząc na możliwości transportowe i porównanie tych parametrów (koszt/efekt) nie wygląda już tak niekorzystnie dla Globemastera. Zwraca się uwagę, że zakup 4 czy 8 C-17 umożliwi RPA zaangażowanie się w firmowy program wsparcia obsługi (Globemaster III Integrated Sustainment Program), który pozwala obniżyć koszty użytkowania o około 10% (tzw. efekt skali, większa liczba zainteresowanych usługą czy częścią – niższe koszty). Inną propozycją jest stworzenie afrykańskiego partnerstwa transportu lotniczego opartego o RPA a z udziałami jeszcze kilku krajów z regionu, wykupujących corocznie godziny lotu C-17. Problem tylko w tym, że na południu, gdzie znajduje się RPA, krajów o takich możliwościach finansowych oraz potrzebach operacyjnych raczej nie ma. Co innego na północy kontynentu.
Najważniejszymi konkurentami C-17 na rynkach światowych są krajani z Lockheed Martin i ich „wszędobylskim” C-130 Hercules. Jak wykazały analizy, Hercules nie jest w stanie wypełnić tylko 10% misji, według Boeinga jest to owe krytyczne 10% zadań. Tym samym, lotniczego potencjału transportowego nie należy budować w oparciu o jeden typ samolotu, stosunek posiadanych C-130 do C-17 powinien wynosić 3:1.
Początkowo RPA zamówiła 8 samolotów Airbus A400M ale ostatecznie w 2009 roku zrezygnowano z kontraktu. Sytuacja południowoafrykańskich sił powietrznych nie jest komfortowa. Posiadają 50 letnie C-130BZ a wraz z wycofaniem w 2007 roku Boeingów 707 stracili potencjał do tankowania w powietrzu samolotów bojowych. Użytkowane nowoczesne JAS-39 Gripen nie są w stanie w pełni wykorzystać własnych zdolności taktycznych. To co bylo jeszcze 20-30 lat temu charakterystyką RPA – kontynentalne mocarstwo i tym samym takie zdolności militarne – zostało utracone.
(MC)