2013-08-19 12:16:07
MQ-9 Reaper przeciwbalistyczny, do walki powietrznej i radioelektronicznej
Najbardziej znany amerykański bezzałogowiec – MQ-9 Reaper (znany także jako Predator B) poszerza zakres zadań jakie będzie mógł wykonywać. Prócz znanych i rozpowszechnianych medialnie punktowych ataków na naziemne cele za pomocą broni precyzyjnej będzie mógł walczyć z obiektami powietrznymi i prowadzić walkę elektroniczną. Innym ciekawym projektem jest próba użycia MQ-9 do zwalczania celów balistycznych w pierwszej fazie ich lotu - wznoszącej.
Przeprowadzono bowiem praktyczne ćwiczenia z użyciem Predatora B jako nośnika urządzeń walki radioelektronicznej. Zadania przeprowadzono 12 kwietnia na poligonie amerykańskiej piechoty morskie w Yumie, jednak dopiero niedawno o tym poinformował producent BSP, firma GA-ASI (General Atomics Aeronautical Systems, Inc.). MQ-9 otrzymał systemy zakłócające produkcji Northrop Grumman, został wpięty w system dowodzenia i kontroli i uczestniczył w manewrach z udziałem blisko 20 samolotów.
Kolejna informacja to prowadzone prze GA-ASI z Raytheon rozmowy na temat integracji Reapera z uzbrojeniem kierowanym klasy powietrze-powietrze jak AIM-9X Sidewinder, AIM-120 AMRAAM i przeciwradiolokacyjnym AGM-88 HARM. Dodatkowo BSP otrzymałby radiolokator AESA oraz bardziej wydajny i pozwalający na większe możliwości system transmisji danych Link 16.
Stworzenie bezzałogowej wersji przeznaczonej do przełamywania obrony powietrznej byłoby istotnym krokiem naprzód w ochronie życia ludzkiego. Misje SEAD (Amerykanie zwą swoje jednostki jako Dzikie Łasice) należą bowiem do jednych z najniebezpieczniejszych – tu walczy się z systemem przeciwlotniczym, największym wrogiem lotnictwa. Ktoś to jednak robić musi, dąży się by były to bezzałogowce.
Amerykańska Agencja Obrony Przeciwrakietowej (Missile Defense Agency) planuje przeprowadzenie w najbliższym czasie testów z wykorzystaniem Reapera w zwalczaniu pocisków balistycznych. BSP krążyłyby w rejonie domniemanych rejonów z wyrzutniami i w sytuacji wykrycia (np. przez satelitarny system ostrzegania STSS) startu pocisku atakowałyby go jeszcze w fazie startowej. To skomplikowana procedura, wymaga bowiem zaawansowanej integracji calego systemu (ośrodki dowodzenia, rozpoznania, nośnik uzbrojenia), liczy się bowiem czas. Faza wznosząca pocisków balistycznych (boost phase) to w praktyce czas stosunkowo krótki, 2-4 minuty (dla BSP Reaper ten czas jest jeszcze krótszy, pocisk nie może wznieść się za wysoko, dlatego możliwe, że system przeciwbalistyczny trafi na większe RQ-4 Global Hawk).
(MC)