2014-01-14 12:09:51
Arabia Saudyjska nie kwapi się do zakupu systemów Crotale
Na początku stycznia 2014 roku, francuski prezydent Francois Hollande wraz z towarzyszącymi mu osobami (w tym ministrem obrony Yves Le Drian) przebywał z wizytą w Arabii Saudyjskiej – w rozmowach podjął ważne tematy związane z zakupami broni, głównie systemów przeciwlotniczych. Dla Francuzów sprawa niestety zakończyła się bez sukcesu. Chodziło o zakup francuskich systemów przeciwlotniczych Thales Crotale NG w ramach saudyjskiego programu modernizacji obrony powietrznej o nazwie Mark 3. Do początku grudnia, według francuskiej prasy (La Tribune), sukces wydawał się całkiem bliski.
Prezydent Hollande poruszył temat wartych 4 mld euro Crotale z królem Abdullahem. Ten odesłał francuską delegację do ministra obrony, Salmane bin Abdelaziz Al Saoud, a ten z kolei do swojego zastępcy, który przyznał, że nic na temat umowy nie wie. Oficjalnie Saudyjczycy nie powiedzieli, że zatwierdzonej dekretem królewskim umowy nie podpiszą. Ale według znawców tematu, ważne są sygnały jakie strona francuska otrzymała.
Jako przyczyny takiego obrotu sprawy poczytane zostały ewentualne działania Amerykanów (dekret króla pojawił się już w czerwcu 2013) w sprawie sprzedaży własnych systemów średniego zasięgu Patriot PAC-3 czy nawet podziały w łonie władczej elity Arabii Saudyjskiej. Może również oznaczać, że Saudyjczycy zrezygnowali z zakupu systemów krótkiego zasięgu lub oczekują nowej, lepszej oferty (pod kątem finansowym czy sprzętowym).
Prezydent Hollande nie przywiózł więc oczekiwanej informacji o dużym zleceniu dla francuskiego przemysłu zbrojeniowego. Ta passa trwa, raptem kilka tygodni wcześniej Brazylia oznajmiła, że kupuje szwedzki samolot bojowy Gripen NG a nie francuskiego Rafale. Można w tym miejscu przypomnieć, że prezydent Francuzów w Polsce był w tym roku trzykrotnie, rozmawiano oczywiście o współpracy obopólnej czy europejskiej polityce obronnej.
(MC)